Topshop skirt and shoes, Primark top and jeans vest

Photos by Magdarling with a little edit by me

Dwa dni temu zdałam sobie sprawę, że moja hipisowsko-boho szafa w tym sezonie nie jest trędi i kól, tylko obciachowa i passé. Cały sęk w tym, że bardzo lubię boho i nie zamierzam nagle być super sportową, neonową czy vintage panieną. Chyba więc cały sezon będę passé.
Nie ukrywam jednak, że komentarz anonima u Venili dał mi do myślenia. Nie zgodzę się, że jestem zawsze taka sama (bo jedna sukienka ma ptaszki, druga kwiatki, a trzecia jest cała niebieska, więc sorry, ale nie są takie same!), ale jeśli w jakimś stylu czuję się dobrze to nie do końca mam ochotę na modowe eksperymenty, a przynajmniej niezbyt często. Czy to dobrze czy też nie to kwestia sporna.
Postanowiłam zatem rozwiązać dwa problemy w jednym poście. Wybrałam super trędi kolorek, super trędi kamizelę i pomalowałam paznokietki na miętowo. Nie jestem boho i nie jestem taka sama. Czy eksperymentowanie i podążanie za trendami było warte zachodu pozostawiam do osądzenia Wam, Drodzy Czytelnicy.

Za zdjęcia dziękuję Magdzie prowadzącej bloga Magdarling, którą miałam przyjemność wczoraj poznać i pomykać niczym rącze sarny po parku, gdy pojawił się w okolicy strażnik. W tej samej chwili zdałyśmy sobie sprawę, że obok futurystycznej rzeźby, którą równo zmacałyśmy i zadeptałyśmy strzelając focie, stała tabliczka ‚nie dotykać’. PRZYGODA.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

32 thoughts on “The Sirens of Titan”

  1. Ale kurczę to rącze uciekanie warte było bo rzeźba jest mocno zacna i aż mi szczek opadł do piwnicy jak zobaczyłam jak się bosko komponuje. Ja się nie zgadzam że jestes taka sama zawsze w sensie w wygladzie. Nie kazdy ma ochote jednego dnia być Audrey Heppburn a innego lady Gaga. Ja tam podziwiam za konsekwencje stajliszu i lubienia konkretnego typu looku bo ja jestem strojowym schizofrenikiem na przykład więc cenię stabilność 😉
    A kiecek zacny 😀 Mimo wszystko 😉

  2. Muszę powiedzieć, że Twoje nogi wyglądają wyjątkowo seksownie w tych chodakach 😉
    Pozdrawiam,
    nn.

  3. Jak już pisałam na fb – okolica, domy, ulica – pięknie tam! Tak… stylowo, charakterystycznie, magicznie!
    Co do tego, że nie jesteś „tedi i kól” – serio Ci to przeszkadza? 🙂 Nie mam w szafie nic, co pasowałoby do aktualnych „trędów” i… mam to gdzieś 😉 Ty też powinnaś, bo w tym, co nosisz, wyglądasz nieziemsko, wspaniale i wolałabym taką modę, niż to, co jest lansowane obecnie. Choć, przyznaję, w tej spódnicy wyglądasz obłędnie – ma wspaniały kolor! A Ty kwitniesz, kwitniesz, kwitniesz 🙂

  4. To chyba pochodna charakterystycznej urody, jak by się człowiek nie ubrał i tak jest do siebie podobny. 🙂

    Z tą miętą to jednak szaleństwo się zrobiło, ostatnio nawet uświadamiałam teściową, że w tym sezonie będzie modna (to jej ulubiony kolor). 😉

  5. Nie rozumiem. No ale jak ktoś ma takie nie inny styl to czemu ma go zmieniać? Trendy zmieniają się co pół roku. Nie warto za nimi podążać… 😉

  6. myślę,że ten eksperyment wyszedł bardzo dobrze, bo mimo , że trendi to jeszcze po Twojemu, a czy chcesz, czy nie, w takim miętowo-turkusowym kolorku wyglądasz obłędnie….choć nie mam nic przeciwko kwiatkom i ptaszkom, a boho love and piece!!!

  7. pięknie! myślałam, że to sukienka:) a jak zobaczyłam Twoje pazury to od razu pomyślałam, że to totalnie nie w Twoim stylu:D

  8. Muszę mieć dziś jakieś bajkowe spaczenie, ale kojarzysz mi się z Arielką. Te same kolory, poza na ostatnim zdjęciu też syrenkowa. Ogólnie cud, miód i malina jak zwykle. A taka Riennahera jaka jest zawsze bardzo mi się podoba, więc nie widzę powodu do zmian 😉

  9. witam, to ja, anonim od Venili 🙂 czuję się niesamowicie zaszczycona, ze wspomniano o mnie w poście :))) nie traktuj tego, co napisałam (że jesteś zawsze taka sama) jako przytyk, w moim rozumieniu oznacza to „trzymasz poziom”, może i nie rozkwitłaś, ale i nie obniżyłaś lotów…absolutnie nie mialam na myśli slepego podążania za trandami czy cuś….pozdrawiam 🙂

    1. O nie, to ja od kilku dni głęboko rozmyślam nad sobą, a tutaj się okazuje, że to zupełnie stracony czas! Poza tym mogłam myśleć, że i ja mam złego, gnębiącego anonima, a tutaj anonim jest miły i w ogóle. Niesprawiedliwość! 🙂

  10. hmmmm, maxi zawsze będzie trendi :))) haha. ale najbardziej zawsze rozwalają mnie (w pozytywnym sensie) te buty, kojarzą mi się z białymi drewniakami, które moja mama zakłada, jak idzie na ogród… czyli wyglądają fajnie na kimś, ale sama nie założę raczej 🙂

  11. jest fajnie, ja znam jeden trend a mianowicie być sobą i w ten trend świetnie się wpisujesz !!! nawet w z trendi miętowymi paznokciami !!!

    pozdrawiam

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry