Primark dress, River Island skirt and shoes, New Look belt

Photos by Ell and me

Dzisiaj miał być post o odwiecznej kobiecej walce z własnym wizerunkiem i o tym, ile można się zadręczać próbując uzyskać nieosiągalną dla swojego organizmu figurę Audrey Hepburn. I że ile w końcu można się w ogóle zachwycać tą Hepburn, jakby była jedyną wielką gwiazdą swoich czasów i jakby Brigitte Bardot nie była równie super szprychą, a łapska miała nawet większe niż moje. Miałam pisać, że mogę przynajmniej próbować wyglądać jak Bardot i że mam dość wyglądania dla innych kobiet, bo to głównie one preferują Hepburn na Bardot (stoi to trochę w sprzeczności z prowadzeniem bloga z ciuszkami, ale jak ktoś ma ochotę mi to wytknąć, to przypomnę, że moje łapy są SPORE).
Miał być, ale chłopak mnie wkurzył i nie będzie bo mam focha.
Tyle w temacie.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

23 thoughts on “And God Created Woman”

  1. Dla mnie Ty bijesz na głowę i Hepburn i Bardot:3 i jeszcze w takiej kiecce mi tu pląsasz co Ci jej teraz zazdrościć będę i w ogóle. I teraz to ja powinnam strzelić focha i iść Ci po prostu wiązać sznurówki:) Bądź klamry zapinać przy tych bucikach. Chyba jeno do tego się nadaję:)

  2. Aufrey ? a nie Audrey ? 🙂
    Śliczna ta sukienka i w ogóle ślicznie tu wyglądasz, taki fajny klimat mają te zdjęcia : >

  3. piękna kiecka!Ja nie aspiruję do figury Audrey po przeczytaniu jej biografii :> acz klasik klasikiem.

    Depakinechr

  4. ślicznie 🙂 Audrey i Brigitte? Ja zauważyłam, że kobiety ostatnio preferują Adrianny Limy i inne aniołki Victoria’s Secret.

    ps: też mam spore łapki :c
    ps2: szkoda, że nie masz korony z warkocza/warkocza/upięcia bo wyglądasz wtedy najładniej (wcale nie gorzej niż wyżej wspomniane szprychy)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry