Marta Dziok-Kaczyńska

jesienna depresja // autumn depression

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska



Photos by Ell and me

Jak co roku nadchodzi ten radosny moment, kiedy codziennie pada, słońce nie pokazało się ani na minutę od jakichś pięciu dni, a o zdjęciach po pracy mogę zapomnieć. Pocieszam się, że to wszystko prowadzi przecież do uroczych momentów, kiedy przy wyjściu ze stacji będą śpiewać kolędnicy, spadnie śnieg (oczywiście na krótką chwilę, jak to w Anglii), na londyńskich marketach pojawią się sprzedawcy grzanego wina, a na South Bank stanie karuzela. Ale na chwilę obecną mam dość zdjęć w paskudnym świetle. I już. Wszystkie ubrania jak zwykle o tej porze mi się znudziły.

Powyżej ostatnie zdjęcia, które pamiętają promienie słoneczne.

Jakie macie sposoby na radzenie sobie z jesienną chandrą?

//Sukienka H&M, buty River Island, jeansowa kurtka Topshop, torba Tk Maxx, czapka Primark//

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

39 Responses

    1. No bo Ryan Gossling jest bezczelnie ale to mega bezczelnie seksowny!…No i do tego baaaardzo zdolny aktor! Polecam film Fracture z nim i Anthonym Hopkinsem jako mordercą swojej żony…bezbłędny duet aktorski poprostu film jest ich…

  1. Osobiście na jesienną chandrę nie pomagają mi ani filmy, ani książki, ani żadne cudowne sposoby, ani w ogóle nic prócz spotkań z przyjaciółmi. Im dłużej przebywam sama w pomieszczeniu, tym gorzej dla mnie, bo coraz czarniejsze myśli nawiedzają moją głowę. 😉 Nie zmieni to faktu, że Ty chandry miewać nie musisz, bo jesteś taka ładna i mądra. ;D

    1. Znajdź go znajdź, a zapomnisz o chandrze, jesieni i w ogóle o tym, że jest jakiś inny świat niż początek XX wieku, suknie do kostek i służba 😉

    1. Na milość boską wcalę się nie dziwię :/ kto ogląda komedie romantyczne z J.Lo 😀 tylko Meg Ryan + faceci 🙂 moim ulubionym poprawiaczem nastroju jest „Kate i Leopold” i lekkie klimatyczne zabarwienie wiktoriańskie ;D a poza tym wszystkie wariackie komedie w ktorych grał Bruce Willis i Tom Hanks…bezkonkurencyjne na jesienne wieczory…aha i prażona kukurydza!!!

    2. ’Kate i Leopold’ był w miarę niezły, ale po co oglądać coś takiego jak można obejrzeć 'Dumę i Uprzedzenie’? 😉

      Meg Ryan mnie okropnie denerwuje. Neurotyczne to, miota się po ekranie i nagle wszyscy się w niej zakochują.

  2. Ja np. z jesiennej chandry czerpie energie 😉 Mam milion razy wiecej pomyslow i ochoty na rysowanie… tylo czasu kurde brak.

    Poczytaj Doline Muminkow w Listopadzie, dla mnie to jest esencja jesiennosci dzieki ktorej sie potem przyjemnie przezywa jesien.

    I tak oto zamienilam sie w nadetego, pretensjonalnego pajaca. Gratuluje.

  3. Jesień jest świetna, bo można bez wyrzutów sumienia, że marnuje się słoneczny dzień, spędzać leniwe popołudnia/wieczory w domu. Czytanie książek, rysowanie, oglądanie filmów ze znajomymi w zaciszu domowej kanapy.. do tego grzane piwo/wino/herbata.
    Jesienne wycieczki w deszczowe, mgliste dni też są fajne, przyjemnie jest potem wracać do ciepłego domu, zmieniać mokre ciuchy na przyjemne pluszowe dresy:D

    No ale ja bym mogła jesienią długo się zachwycać, bo zazwyczaj nie mogę się jej doczekać już od końcówki sierpnia;)

  4. Ja tego roku jeszcze jej nie złapałam, ale czuję, że jest blisko.
    Co pomaga? Mieć jakiś fajny cel i dążyć do jego realizacji, to zawsze nakręca pozytywnie.
    Do tego aromaterapia – herbatki, zapachowe świece, olejki, masła do ciała.
    Ponoć ziarna dyni i słonecznika pozwalają trzymać lepszy nastrój jesienią!
    Nie daj się jesiennej aurze!
    Pozdrawiam

  5. Zgodzę się co do żelek, są lekarstwem na całe zło:)
    Jak pada deszcz to najchętniej wychodzę z domu, bliscy ludzie, spotkania z nimi przy wspólnym gotowaniu, odrealnionych aromatach herbacianych, filmach, to coś co zawsze poprawia mi nastrój:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *