Jeśli czytacie mój fanpage to wiecie, że przez głupią pychę (‚bo mam się w co ubrać na każdą okazję!’) na trzy dni przed wyjazdem na ślub kolegi okazało się, że jednak nie mam się w co ubrać. Niby nie dramat, ale wracam z pracy po osiemnastej, dokładnie w tym samym momencie, co weseli pracownicy okolicznych sklepów. Okazało się też, że moja grzywka nie staje na wysokości zadania i podjęłam się własnoręcznego rozwiązania tego problemu. Śmiechu było co niemiara. Ale to już inna historia.

W niedzielę całkiem bez powodu zmierzyłam zieloną koronkową sukienkę, która potem trafiła z powrotem na wieszak, bo ‚po co mi kolejna koronkowa sukienka’. Na moment przyszła mi na myśl podczas bezsennych nocy spędzonych na rozmyślaniu jak poradzić sobie z tym problemem. Kiedy wczoraj zobaczyłam ją na domodi.pl stwierdziłam, że to chyba znak, Miecz Przeznaczenia i tak dalej. Tym bardziej, że Pan Młody jest Szkotem, a z rudymi pukielkami w tej sukience wyglądać będę niczym Merida Waleczna. Niech już będzie nawet kolejna koronkowa pozycja w szafie.

Powyżej planowane zestawienie. Podzielę się zdjęciami jak będzie po wszystkim. Szykuje się ceilidh, więc to nie przelewki.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

16 thoughts on “Sukienka kryzysowa – w co ubrać się na ślub”

  1. jak dla mnie bosko, ta zieleń z Twoimi ognistymi włosami to strzał w dziesiątkę, choć koronka na torebce to może o ciut koronki za dużo, jak dla mnie oczywiście:)))pozdrawiam

  2. Miecz Przeznaczenia? Ojoj a dopiero, co się Sapkowskiego wyrzekałaś pod poprzednim postem 😉

    A taka zieleń jest dla Ciebie, nawet się nie zastanawiaj – tym bardziej, jeśli sukienka leży dobrze. Bierz!

  3. Jak obejrzałam te tańce, to miałam gęsią skórkę na nogach i rękach 🙂 Kolaż pasuje, tylko brakuje mi Twojej rudej głowy (wiem, to już nie byłby kolaż) i trzeba sobie wyobrażać ten mix kolorów.

  4. Potupajki, uwielbiam takie 😉 Ale fajnie.
    Sukienka będzie boska. Ale jak przeglądam twoje stylizacje, to co druga sukienka wydaje mi się idealna na wesele 😉

  5. Nie ma co się zastanawiać, bo to nie kolejna zwykła koronkowa sukienka, a sukienka w pięknym kolorze, w którym ze swoimi rudościami będziesz wyglądać naprawdę charakternie!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry