Photos by Ell and me


Nie wiem, kiedy Wam minęła mania na ‚chcę być już dorosła’ i ‚na ile lat wyglądam, mam nadzieję, że na więcej’. Coś mi się kojarzy, że mnie w wieku około siedemnastu lat, kiedy zdałam sobie sprawę, że jestem już za stara na disneyowską księżniczkę, ale jeszcze pojawiała się od czasu do czasu, najczęściej w okolicach sklepu z alkoholem.

Ten tydzień przeraża mnie tak bardzo, że mam ochotę być znowu przedszkolakiem, leżakować w środku dnia, chodzić parami do lasu i rzucać się szyszkami. Dookoła mnie zwolnienia, areszty, choroby, a jest dopiero wtorek. Sądzę, że do końca tygodnia może jeszcze nastąpić apokalipsa.

PS Zmieniam powoli swoje myślenie na temat ubrań i wmawiam sobie, że potrzebuję ich jak najmniej i że generalnie posiadanie ich nie uczyni mnie szczęśliwszą. Nie potrafię sobie jednak wytłumaczyć, że idealny kapelusz nie zmieniłby mojego życia. Np. taki jak ma Venila albo taki za tysiaka. Jak na złość nie mam zbędnego tysiaka ani tańszej opcji. Ech.

// sweter Primark, kiziak i tunika H&M, buty Topshop, naszyjnik Urban Outfitters//

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

26 thoughts on “Czekoladowa Apokalipsa”

  1. Ja mam 16 lat i już nie chcę być starszam sama wizja wyprowadzenia sie z domu za kilka lat, studiów, masy nauki, a póżniej pracy mnie rpzeraża. Mam nadzieję, ze to mi rpzjedzie jak anjszybciej 😀

    Podobają mi się kolory w tym poście, nie tylko an zdjęciach ale także ubranaich. A tego ‚kiziaka’ z chęcią bym Ci ukradła 😀

  2. z moich wspomnien dzieciecych: nie przepadalam za lezakowaniem, podobie z reszta jak pol mojej przedszkolnej grupy. i gdyby ktos wtedy powiedzial mi, ze za 25 lat oddam wiele za drzemke w ciagu dnia powszedniego, to popukalabym sie w czolo i pokazala mu pewnie język… cóż, czas ksztaltuje nasze przyzwyczajenia… swietnie wyglądasz;)

  3. Fajne ubrania to dobre samopoczucie, a więc i więcej energii i pewności siebie, a jak więcej energii i większa pewność siebie to można z kimś z kim się rzadko rozmawia jednak porozmawiać, a ten ktoś zna szefa w ciekawej firmie, a ten szef akurat szuka pracownika itd itp…. ciężki i niegramotny ten mój wywód, ale chciałam pokazać, że jednak całkiem przypadkiem jeden kapelusz może zmienić życie;)

    1. Od dłuzszego czasu ubierasz sie trzciganie, Twoj blog jest juz po prostu nudny tak samo jak ogladanie Twojej wiecznie „smutnej” twarzy i tych jakze wiecznie tak samo uczesanych włosow. Nie chce Cie Tutaj hejtowac, tylko po prostu kiedys bylo u Ciebie ciekawiej natomiast teraz nuudaa zero inspiracjii. ps Moglabys czerpac przyklad z kolezanek po wachu chodzi mi tu m.in o maffashion i tez swietna charlize mystery – są po prostu genialne co chwile zaskakuja swoim siwetnym looiem, wyczuciem stylu, pomimo tego iz maja odmienne gusta sa rewelacyjne, swietnie czyta i obserwuje się ich blogi. pozdrawiam Magda

  4. Uwielbiam te Twoje tajemnicze, romantyczne, kuszące, kobiece zdjęcia! Czasem próbuję od Ciebie zżynać i osiągnąć podobny efekt, ale ilekroć próbuję to okazuje się, że niestety, ale jesteś jedyna w swoim rodzaju 🙁 buu
    Co do dorosłości to mam podobnie jak Ty ostatnimi czasy – w obliczu wiecznie przeziębionych dzieci, wybitnie zaczęłam tęsknić za czasami beztroski i nocy wypełnionych snem.
    aj andersen ju.
    Ściskam przemocno!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry