Z pewnością wiesz, Drogi Czytelniku, że jeśli jakiś motyw w zestawieniu mi się podoba, to magluję go do znudzenia. Kiziak już ledwo zipie, dlatego dałam mu na chwilę spokój i odpoczywa elegancko przewieszony na poręczy schodów. Chociaż przyznam, że rozważałam zakup kolejnego.
Nową obsesją jest bundeswehra noszona z wystającymi połami rozpinanego wdzianka i krótką sukienką plus obowiązkowa czapa. Jeśli wierzyć lookbookowi to mój zestaw życia. Oszczędzę Wam zdjęć wariacji na temat, bo różnią się tylko kolorem i materiałem sukienki oraz wdzianka, jak te pyzate kucyki Pony, które są właściwie identyczne poza grzywką i znaczkiem na pupce (i tak są piękne!). Zmuszam się do noszenia innych rzeczy, bo w pracy zaczęli się już dziwnie patrzeć na moją czapkę. Poza tym bycie blogerką zobowiązuje 🙂

Macie swoje ubraniowe obsesje?

PS Zdjęcia nie nad kanałem sponsorowane przez miasto Notthingham.

// sukienka i buty Topshop, marynarka River Island, kurtka z demobilu i czapka autorstwa Mamy //

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

Przewiń do góry