anigif
Riennahera

Riennahera

Choinka Śmierci // Death Tree

Moja choinka niczym Gwiazda Śmierci
Zakłóca Moc w kącie pokoju
Kiedy na nią patrzę
Słyszę, jakby krzyk przerażenia z milionów gardeł
A potem cisza
Cicha noc.

Wiadomo, jestem oryginalna na siłę, mamm czarną choinkę (innej nie było, ale cicho) i piszę o niej poezję, za którą powinno się być rozstrzelanym.

Żarty na bok, życzę Wesołych Świąt wszystkim Czytelnikom. I przede wszystkim tego, żeby w zalewie Choinek Śmierci, pierniczków, pierożków i George’a Michaela pamiętać o małym Koleżce, który jest prawdziwym bohaterem dzisiejszego dnia i nie było dla Niego miejsca w gospodzie.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

17 thoughts on “Choinka Śmierci // Death Tree”

  1. Bo ja jestem Puk-koleżka, we mnie wielka radość mieszka… 🙂 Choinka jak z „Listów do M.”, ale może będzie więcej białego po przesileniu, kiedy dzień zacznie wygrywać z nocą 😉 Dobrego Nowego Roku!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry