Główne Miasto w Gdańsku (bo w Gdańsku nie ma Starówki, a Stare Miasto nie jest wcale tam, gdzie dużo osób myśli) to dla mnie przede wszystkim kraina licealnych szaleństw. Jako, że jestem nudna nie chodziłam cały czas na imprezy, ale uciekałam na przykład z matematyki (prawie każdej) na pokątne korzystanie z rzeczy dla mnie wtedy niedozwolonych w bardzo malowniczych częściach miasta. Najmilsze wspomnienia wiążą się z kanałami stoczniowymi, okolicami plebanii Kościoła Św. Brygidy (za czasów słynnego księdza Jankowskiego), Fortami. Wspaniałe chwile spędziłam w szkole chowając się na poddaszu w samej szkole, oczywiście podczas matematyki.

Do dzisiaj nie wiem jakim cudem uniknęłam mandatu oraz jak zaliczyłam matematykę. Może po prostu głupi ma zawsze szczęście do uroczych policjantów oraz do wspaniałych koleżanek, które podrzucały rozwiązania podczas 'poprawki ostatniej szansy'.

Zdjęcia pochodzą podczas mojego ostatniego pobytu w Gdańsku w październiku.

// ramoneska New Look, spódnica H&M, koszula Primark, buty Topshop, torba Tkmaxx //

ramoneska i koszula w kratę

ramoneska i koszula w kratę
ramoneska i koszula w kratę

Photos by Paniena and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

Przewiń do góry