O tym, że moje pomysły na zestawienie ubrań są często zupełnie przypadkowe już kiedyś wspominałam. Ostatnimi czasy najlepsze połączenia wychodzą mi podczas prac domowych. Strój do świątecznych porządków zaprezentuję Wam pewnie w przyszłości, bo idealnie będzie komponował się z jakimś ogniskiem, jeziorem czy innym lasem. Natomiast sobotni strój do gotowania i zmywania widzicie dzisiaj na zdjęciach. Jest to w sumie pewien krok w stronę minimalizmu w porównaniu z innymi moimi zestawami, muszę więc chyba zacząć spędzać w kuchni więcej czasu. Garnki ewidentnie mnie inspirują.

Wybaczcie mi zbolałą minę, tak się jednak często składa, że w momencie robienia zdjęć o coś się z Ellem kłócę. Że bałagan, że na mnie burknął i na pewno znaczy to, że już nie kocha, że nie przepadam za Radosławem Sikorskim, że nie usmażyłam pieczarek na tej samej patelni co jajecznicę tylko na osobnej, że w wojnie stuletniej popieralibyśmy inne strony, że krzywo powiesił skarpetkę, że robię mu za mało zdjęć, że mam mu nie robić zdjęć i tak dalej. Oczywiście w jakieś dziesięć minut po zakończeniu fotografowania wszystko jest pięknie i kucycznie, ale w trakcie samej ‚sesji’ trwa dramat.

A Wy jaką frakcję popieracie w wojnie stuletniej?

// ramoneska i sukienka New Look, buty Zara, bluza Topshop //

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

30 thoughts on “Wojna i pokój. I garnki.”

  1. Fhancuzów prowadzonych przez Joannę. Kobieta w rycerskiej zbroi – to jest dopiero ‚outfit’ że ciarki przechodzą! Ogarnij kiedyś strój do poganiania Anglików, proszę 🙂 ten do garnków też jest fajny, no ale..do garnków :< Chciałabym te buty!

  2. Naukowcy na pewno kiedyś dowiedli że pośród par najwięcej kłótni wywołują wspólne zakupy w marketach i sesje zdjęciowe.

    A moje studia nauczyły mnie żeby zawsze popierać Anglików. No to popieram.

  3. hyhyhy w miniaturze sukmana jawiła mi się jako aladynki z dresiwa co wprawiło mnie w osłupienie, ale już dochodzę do się ;>

    1. Pierwsze zdjęcie strasznie mylące, zgadzam się! 😀
      Ja muszę zawsze połowę zdjęć wyrzucać, bo na nich mówię i nie wygląda to ślicznie.

      Wyglądasz kucycznie 😉 Strasznie podoba mi się to słowo 😀

  4. Nie wiem, nie znam sie na wojnach ilustamletnich.. Ale wiem, ze powinniscie sie zawsze klocic przy sesjach, bo wtedy wychodza Wam przecudne zdjecia. A Ty taka piekna jak zwykle..suknia rzadzi;) Pozdrawiam. Anka

  5. przyznam, że dokładnie 3 dni temu oglądałam tę sukienkę w new looku.
    ale ja tak sukienki oglądam i oglądam, i ciągle nic.
    w sensie na wieszaku sukienki pięknie, za to na mnie niekoniecznie.
    a z tego co widzę: na tobie wyglądają rewelacyjnie. też tak chcę.

    no to my się w takich momentach kłócimy o to,
    że znowu zapomniałam kupić baterii i żarówek,
    oraz o to, że nie ważne, że przegrałam w marynarza, ale nie idę po mleko 😀

  6. U mnie podczas robienia zdjęć też jest dramat, a czasem nawet i sceny na ulicy takie odchodzą, ze aż wstyd. I krzyki i płacze i wszystko. A potem jest już po wszystkim, wraca ład i harmonia, a miłość jest wszędzie. Takie to życie.

  7. Ty w takich strojach śmigasz z pracami domowymi? ! To ukłon dla Panienki 🙂
    Ja zakładam dres i stary t-shirt, do tego kapcie zakopiańskie do kolana i mogę iść gotować diabelską zupę!
    🙂
    A te kłótnie podczas zdjęć też przerabiałam…. Na szczęście minęły, ale to chyba tylko z powodu rzadszego zmuszania mojej drugiej połowy do zwalniania spustu migawki 🙂

    1. Nagromadziłam tyle ciuchów, że muszę albo zacząć je wykorzystywać, albo oddać czy sprzedać. Powyższe są miękkie i wygodne i nie podrą się od wydziwionych pozycji na kanapie więc nie żal.

  8. U mnie strój do sprzątania to dresy w różnej odmianie na przemian z leginsami, no i czasami nowe buty żeby je przy takiej okazji porozchadzać. Ale takim zestawem „roboczym” jak Twój nie pogardziłabym nawet w sytuacji „wyjście na miasto”;)

  9. Dresy <3 Właśnie dzisiaj też planuję w końcu pokazać mój stały dresowy zestaw 🙂 Och, zdjęciowe kłótnie, znam doskonale, nam towarzyszy zawsze jeszcze niecierpliwiący się i rozkrzyczany niespełna 1,5 roczny chłopczyk. To jest dopiero wojna !

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry