kamelowy płaszcz

Nie lubię pojęcia must-have w modzie. Kiedy ktoś mówi mi, że coś muszę, to na złość każda komórka mojego ciała pragnie udowodnić, że wcale nie muszę. Teraz, kiedy unikam kupowania jakichkolwiek ubrań nie muszę tym bardziej. Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy kiedy ktoś pyta mnie o moje must-have w tym sezonie, to majtki. W tym i w każdym. Majtki są zawsze na czasie.

Ostatnimi czasy jednak cenię pewien rodzaj ubrań. Zima wysysa ze mnie resztki energii i rano każda minuta pod ciepłą kołdrą jest na wagę złota. Ostatnią rzeczą, na którą mam ochotę w lutym o siódmej rano jest myślenie w co się ubrać. Co nie znaczy, że mogę się ubrać w przysłowiowe jeansy i bluzę, o nie. Nie chce mi się myśleć, ale wciąż chcę wyglądać po mojemu. Must-hewami są zatem rzeczy, które wyglądają dobrze z czymkolwiek co podniosę z podłogi, a zdecydowany prym w tej kategorii wiedzie płaszcz ekshibicjonisty. Pasuje do wszystkiego, można pod spodem mieć cokolwiek albo i nic, a efekt końcowy i tak będzie zadowalający. Oczywiście chciałam zaprezentować jak zadowalający, niestety moja bateria stanęła okoniem. To jedyne zdjęcia, które udało mi się zrobić. Na szczęście nie jest to debiut płaszcza, który już wcześniej nadawał się na uczelnię, na cmentarz i na kaca. Nie wspominając już o wycieczkach w zarośla. No po prostu na każdą okazję.

// płaszcz z second handu, buty i torba Topshop //

kamelowy płaszcz
kamelowy płaszcz
kanał
kamelowy płaszcz
kamelowy płaszcz

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

21 thoughts on “must-have”

  1. Rozwaliło mnie to ujęcie majtek jako must-have, idealne po prostu! Ja też lubię traktować te wszystkie masthewy z dystansem, bo tylko zdają się wyjadywać zawartość portfela 😉

  2. Weź mi nie mów o majtkach. Teściowa mi przywiozła z wakacji prezent, majtki od Pierre-Cardin (czy jak to się pisze). A ja nie wiedziałam o co chodzi, bo ta nazwa mi nic nie mówi kompletnie, a to ponoć jakiś znany projektant jest. Ja i moda, pff. 😉

  3. Mam dokładnie tak jak Ty. Jak już mam coś kupić, to tylko coś, co się sprawdzi i będzie pasować do wszystkiego 🙂
    Moje włosy ciemnieją, a Ty chyba chłoniesz moją rudość i jesteś jeszcze bardziej ognista 🙂

  4. mam wrażenie, że jakby masthevem było krzesło na głowie, to co niektórzy by na to ślepo poszli :))) ja na przykład za chiny nie przekonam się do tych paskudnych, modnych teraz butów „ortopedycznych” na wielkiej platformie i z klockowatym obcasem …..

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry