Marta Dziok-Kaczyńska

Wizyta w Edynburgu – część 2.

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska

edynburg zwiedzanie bobby

Moje przesłanie na Wielkanoc jest co roku takie samo, poza tym być może macie wokół siebie wystarczająco dużo kolorowych jajek i przydałaby się Wam odmiana. Zapraszam zatem na kolejną wczesnowiosenną przechadzkę po Edynburgu. Pierwsza część zdjęć dostępna jest tutaj.

Dostałam od Was trochę zapytań na temat Szkocji, Edynburga i Glasgow. Jeśli jest coś co chcielibyście wiedzieć, nie krępujcie się pytać. Postaram się pomóc.

// płaszcz River Island, buty Topshop, komin zrobiony przez Mamę //

edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie
edynburg zwiedzanie

Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

12 Responses

  1. Wiekszosc miejsc poznaje, mam jednak pytanie: gdzie zostalo zrobione i co przedstawia zdjecie 3. od konca? To cos na wzor skansenu, zabytkowego miasteczka?

  2. Nono, świetne łapiesz kadry:) Do Edynburga jeszcze niestety nie dotarłam, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, a Twoje zdjęcia mnie tylko do tego zachęcają.
    PS: Ge-nial-ny płaszcz. Od razu widać, że pod nim się kryje super osobowość:)

  3. Tak sobie patrzę przez okno, oglądam półmetrowe zaspy i sobie myślę, jak sparaliżowane byłyby Wyspy po jednym takim dniu. I tak było nieźle, bo wieczorem wysiadł prąd i internet.
    Najbardziej spodobało mi się drewniane miasteczko jak żywcem z Westernu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *