To nie sztuka zadawać szyku przechadzając się po paryskich bulwarach, paradując w tę i we wtę po placach Londynu czy nonszalancko spacerując po Central Parku. Każdy głupi wygląda dobrze na tle rzymskiego luksusu czy w tokijskim zgiełku. Ja nie idę na łatwiznę. Jeśli masz modę w sercu będziesz lśnić nawet pod warzywniakiem i nie straszny Ci przystanek autobusowy. Jeśli jesteś prawdziwą It Girl, świat jest Ci wybiegiem i czerwonym dywanem niezależnie od tego, czy jesteś w LA czy na Morenie.

Oczywiście warto patrzeć pod nogi, bo nie wszyscy sprzątają po swoich pieskach.

// koszula i czapka z second handu, spodnie i buty Zara, płaszcz Topshop//

Photos by Mum and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

23 thoughts on “moda i zderzenie z rzeczywistością”

  1. Pal sześć zdjęcia, treść mnie zabiła. Uwielbiam Cię!
    I, szok, mam podobną koszulę (też z secondhandu nota bene), czuję się teraz fajniejsza! 😀

  2. bardzo fajny temat właściwie poruszyłaś, że w takich miejscach jak Londyn i Nowy Jork zawsze człowiek prezentuje się lepiej 😀 no i to ujęcie z panem rozbawiło mnie 😉

  3. Pragnę zwrócić uwagę na świetnie dobrany detal w postaci kopertówki w kontrastowym kolorze. Szarość została przez modela umiejętnie przełamana odrobiną koloru:))) Wyglądasz super: na luzie, ale elegancko.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry