ręcznie robione mydło Organique

Mydło produkuje się miło, w przyjemnej atmosferze i z troską o środowisko naturalne. Przynajmniej tak produkowało się je podczas wizyty w manufakturze firmy Organique w ramach projektu Przyjaciółki Organique w którym biorę udział wraz z innymi blogerkami.

Zabawa była przednia, mydła pachniały jak szalone i wraz z dziewczynami cieszyłyśmy się jak przedszkolaki podczas prac ręcznych mogąc mieszać masę glicerynową z różnymi aromatami, barwnikami i brokatami.

I wydawać by się mogło, że wszystko było idealne i cudowne, lecz nie. Bardzo nie. Nie było foremek na mydło z dinozaurami. Stracony wyjazd.

ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique
ręcznie robione mydło Organique

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

28 thoughts on “Jak produkuje się mydło?”

  1. Prawie czuję zapach mydełek.Nieźle tam namieszałyście miłe panie.I faktycznie DINOZAURÓW brak.Ale zrobimy sobie mydła dinozaurowe.Tysiące,miliony, cały Kosmos mydeł.Niech Dinozaury będą czyste i namydlone.

  2. Ale fajnie… A czy te barwniki stosowane do wyrobu mydełek, też są naturalne i nieszkodliwe nawet dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii?
    Martyna

    1. Zapytam o barwniki i napiszę tu co i jak. Nie używałam jeszcze tych mydełek, ale zdecydowanie mogę polecić żel po prysznic Organique. Mam bardzo wrażliwą skórę i zwykle po kąpieli cierpię, a po tym żelu nie.

    2. O, dziękuję – moja skóra reaguje zapaleniami i wysypkami na większość dostępnych na rynku produktów myjących. I będę bardzo wdzięczna, jeśli udałoby Ci się dowiedzieć czegoś na temat barwników i dodatków w mydełkach, i jeśli byś o tym napisała. 🙂
      Pozdrawiam

  3. O, prawie jak na zajęciach laboratoryjnych na moich studiach, ale nasze mydełka nie były takie ładne i kolorowe – przypominały zwykły palmolive 😉
    Jeśli kiedyś będę miała okazję, to skombinuję dla Ciebie mydełko z tyloma dinozaurami, ile tylko zapragniesz 🙂

    1. Ostatnio czytałam artykuł propagujący kreacjonizm, w którym autor przekonywał, że dinozaury żyły w tym czasie co ludzie (dowody w Biblii – opis Lewiatana przypomina dinozaura) i zginęły, żeby być naszym memento mori. Ale Twoja teoria o mydle brzmi lepiej.

  4. Och. Pewnie trudno domowymi sposobami takie mydełka cudowne zrobić. Z miłą checia ja też bym chciała się do takiej firmy produkującej mydełka wybrać 🙂

  5. Witam. Gdybym wiedział,że dinozaury są aż tak ważne dla Ciebie to wylalibyśmy przynajmniej odcisk łapy tego stworzonka. 🙂 Jeśli byłoby zapotrzebowanie na mydełko w kształcie dinozaura to taką formę też można wykonać. Pozdrawiam. Sylwek.

  6. Mydło może i jest przyjemne w robieniu, ale czy jest bezpieczne w użyciu ? Mało kto dziś patrzy na etykietę mydła. Liczy się przecież wygląd zapach z naturą w tle. Kiedyś nie przywiązywałam do tego aż takiej wagi. Jednak gdy skóra zaczęła się buntować, wtedy szukałam naturalnych rozwiązań. Idąc z zapewnieniami postępu i marketingu nabrałam się już na etapie polskiego szarego mydła. jego skład: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Glycerin, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Etidronate – do naturalnych nie należy, mimo zapewnień producenta i nalepce na opakowaniu 🙁 Źródło: wwwbialyjelenpl/bialy-jelen.html Liczyłam potem na to, że właśnie i te mydełka wyżej z różnymi dodatkami „naturalnymi” zdadzą egzamin. Zdać może i zdały, bo ładnie pachną – to ich jedyna zaleta, ale skład – to lepiej sobie same sprawdźcie. Nie podam, aby nie straszyć. Potem natrafiłam na mydło aleppo: http://sapindus.pl/blog/mydloaleppo/
    Tu akurat było lepiej, bo są tylko cztery składniki: olej laurowy, olej z oliwek, woda i ług sodowy pozyskiwany z soli morskiej. Jednak ja kupowałam je na allegro, a tam sprzedają tanie kostki, bo z chemiczną gliceryną. Więc trzeba nawet przy zakupie mydła uważać. I na pewno nie iść za ładną reklamą.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry