win5
Riennahera

Riennahera

Coraz bliżej (serialowe) Święta…

coraz bliżej święta
coraz bliżej święta

Wiecie czego nie lubię?

Papryki, ludzi, którzy nie wierzą w dinozaury i świątecznych odcinków seriali.

Świąteczne odcinki zawsze przebiegają według podobnego scenariusza, niezależnie od tego czy akcja toczy się na Sadybie czy Upper East Endzie. Wokół panuje radosna i rodzinna atmosfera, przystrajana jest choinka, wszystko ma być takie przepiękne i normalne, a tu nagle DRAMAT! Może być to problem finansowy, wypadek, zdrada, zakazana miłość, albo odnaleziony po latach zły bliźniak brata byłej żony wujka Whitney Houston. Dramat może być ukrywany i sekretny albo całkiem jawnie niczym mroczne widmo może przesłaniać wszystkim radość zbliżających się wielkimi krokami Świąt. Ale nie obawiajcie się, bohaterowie stawią czoła problemom i wspólnymi siłami pokonają DRAMAT, aby na koniec grzać się przy cieple domowego ogniska w blasku choinki wychwalając to co w życiu najważniejsze. Lub też dla dobra ogółu dzielny męczennik będzie przeżywał DRAMAT w skrytości ducha, przemierzając melancholijnie ulice przy akompaniamencie smutnej ballady. Ewentualnie Joey wsadzi sobie indyka na głowę. I w końcu, niczym znak od Boga, spadnie śnieg. Nawet jeśli rzecz dzieje się na Hawajach.

Nie znoszę tych odcinków, nie obchodzi mnie jak bohaterowie zachowują się podczas dni ustawowo wolnych od pracy i jakie wewnętrzne przeżycia prowokuje w nich płatek śniegu. Czy nie mogłoby być odcinka prezentującego jak Lubiczowie, Van der Woodsenowie czy inne Ally McBeale reagują na przykład na atak nuklearny? Dżumę? Zombie apokalipsę? No już w najgorszym razie przynajmniej na inwazję obcych.

Chyba czas zabrać się za pisanie listu do Świętego Mikołaja…

// sweter Primark, sukienka H&M, buty Zara //

Photos by Miss Playground and me


coraz bliżej święta
coraz bliżej święta
coraz bliżej święta

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

30 thoughts on “Coraz bliżej (serialowe) Święta…”

  1. Natomiast w serialach kryminalnych nieodmiennie ofiarą zabójstwa pada święty mikołaj. Prawdę mówiąc, to akurat umiarkowanie mi przeszkadza.

  2. Ja czekam na świątecznego Doctora Who. Będzie trochę humoru, trochę biegania, DRAMAT i ratowanie wszechświata.
    Fajnie, że ten serial się nie zmienia od święta 😉

    1. ewelinadziewcyzny po co sie tak meczycie?? sprlaika to aborcja a poza tyym cierpicie przez to!!! dajcie sie spokoj, uzywajcie prezerwatyw, co facet nie chce??? to niech sie wypcha!!! najwazniejsze jest Wasze zdrowie- wy rodzicie wiem cos o tym bo mam coreczke, cierpicie uslugujecie facetom, dlaczego tak sie dajecie??? badzcie rozsadne- nie zakladajcie spiralek dla wygody mezczyzn bardzo was prosze!!!

  3. jakie to przykre, że tak się potoczyło nasze wkraczanie w dorosłość, że potrafimy siedzieć wgapieni w ekran , oglądając coś co nas nie interesuje, a nawet nie chcemy tego oglądać.

    spędziłem tu kilka dłuższych chwil. miło mi.
    t.

  4. A ja uwielbiam świąteczne odcinki i strasznie żałuję, że akcja np. Dextera dzieje się latem (chociaż jestem dopiero na 5 sezonie, może coś w międzyczasie wyskoczy? ;)) – jestem ciekawa, co wymyśliliby na święta 🙂

  5. Uwielbiam Christmas Specials z Dr. Who. Reszta mogłaby nie istnieć 😉
    Oraz: właśnie sobie uświadomiłam, że nosisz czerwony do rudych włosów.
    I to wcale nie wygląda tak źle jak zawsze mi się wydaje u mnie!

  6. Muszę, po prostu muszę zostawić pierwszy komentarz akurat pod tym postem! (Jednak żeby nie było, śledzę od jakiegoś 1,5 roku ;))
    Zdjęcia są przepiękne, wyglądasz uroczo.

  7. Zdecydowanie powinnaś zapoznać się ze świątecznymi odcinkami Dr. Who ( widzę, ze już poprzednicy to tez proponowali). Tym bardziej, ze apokalipsa świąteczna zawsze nadciąga nad Londyn.

  8. Rety, też miałam pisać o Doktorze Who… W każdym razie wyobraź sobie taka scenkę: odcinek się kończy, wszyscy zaczynają się cieszyć że śnieżek pada, a tu Doktor oznajmia, że żaden śnieżek tylko pył w rozwalonego statku kosmicznego 😀 Mój wewnętrzny Sith w takich chwilach klaska w łapki (ubrane w czarne, złowrogie rękawice) z radości.

  9. Nie wiem, co gorsze — świąteczne odcinki czy zimowe przerwy (fall/winter finale, po czym X tygodni, w najgorszym okresie roku, bez dalszych losów bohaterów).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry