zona thranduila kostium 2a
Riennahera

Riennahera

Mój kostium na Halloween – królowa Mirkwood, żona Thranduila

Halloween należy do czołówki moich ulubionych dni w roku. Czasami czekam na nie z wytęsknieniem przez wiele miesięcy. Tak jak w tym roku. Ponieważ jeśli jest coś, co kocham bardziej od Lee Pace’a, to z pewnością jest to impreza przebierańców.

W tym roku folguję swoim obsesjom i przebieram się oczywiście za elfkę pogardy, królową Mirkwood, matkę Legolasa, żonę Thranduila. Najlepszą cechą tego kostiumu jest fakt, że ani na chwilę nie pojawia się ona ani w powieściach Tolkienia, ani w ich ekranizacjach. Tak więc mogę wyglądać jak tylko mam ochotę. Póki jako tako wyglądam na kogoś, kto mógłby być spokrewniony z Legolasem.

My mother died here. There is no grave nor memory. My father never speaks of her. || Legolas, The Hobbit: The Battle of Five Armies

zona thranduila kostium

Sukienka uszyta została przez moją mamę na mój ślub na przebranie. Jednak oryginalna suknia ślubna okazała się zbyt wygodna i koniec końców nie pokazałam się w tej kreacji. Chciałam właściwie założyć na Halloween suknię ślubną, ponieważ wydawała mi się idealnie pasować klimatem, ale towarzysze wieczoru uznali, że byłoby to niezwykle dziwaczne. Czuję się bardzo, bardzo nierozumiana.

Wianek również jest dziełem mej matki (babci Legolasa?). Jest bardzo zdolna i skubana potrafi zrobić prawie wszystko. Perukę kupiłam za kilkanaście funtów na amazonie i już wiem, że było to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w życiu. Bo jeśli coś sprawia przez długi okres dużo radości, to jest to dobre, a ja mogłabym w niej spać. Diadem to naszyjnik, który mam od dawna.

Moim autorskim dodatkiem jest pogardliwy wyraz twarzy. Bo nie wyobrażam sobie, żeby Thranduil ożenił się z kobietą, która ustępowałaby mu statusem, bajecznością i pogardą dla reszty świata.

Teraz wsypujemy do misek lembasy, rozlewamy wino i czekamy na miłych gości i inne hobbity.

Miłej zabawy! Podzielcie się kostiumami!

zona thranduila 5

zona thranduila 3

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

8 thoughts on “Mój kostium na Halloween – królowa Mirkwood, żona Thranduila”

  1. Doskonałość!! I naprawdę mogłabyś zastanowić się nad blondem na dłużej. Ja na Halloween przebrałam się raz w życiu. Zawsze chcę, ale też zawsze jest jakieś ALE, także najwyraźniej nie staram się wystarczająco mocno. A w tym roku jeszcze ten dzień idealnie wypada w weekend ugh… Do 30stki muszę się przebrać!

  2. Swietnie wygladasz, peruka rewelacyjna! Ja w Halloween wlozylam stroj, ktory dostalam od meza. Jest tak skapy, ze najpierw musialam polozyc dziecko spac, zebysmy mogli zaczac ‚swietowac’…;-)

  3. Boże pewnie mnie zabijesz jak to powiem, ale serio dobrze Ci w tym blondzie..

    A poza tym ja byłam już absolutnie zachwycona zapowiedzią która widziałam kilka dni temu na fejsie, więc jakby no zachwycam się jeszce bardziej po prostu.
    I wielkie propsy dla mamy 🙂

  4. A mogę podpytać gdzie na Amazonie kupiłaś tę arcy-zacną perukę? Szukam sprawdzonego miejsca by kupić dla siebie (po Halloween marzy mi się cosplay Liv Moore z „iZombie” na konwencie, a farbowanie się za każdym razem sprejem na biało jest niewygodne 😉 )

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry