Wcale nie płaczę, tylko pocą mi się oczy. Głównie od mrużenia, kiedy promienie słoneczne wdzierają się na siłę przez wszystkie okna, odbijają od blatów, zmieniają w lasery śmierci i rażą. Nie mogę doczekać się jesieni, bo łatwiej się żyje, gdy pogoda za oknem nie tworzy codziennie dysonansu z pogodą w klatce piersiowej. Kiedy słońce nie jest najeźdźcą z kosmosu, tylko jakąś odległą ideą, za którą się tęskni.

niechceumrzec

Wcale nie chcę umrzeć. Chcę po prostu zmienić się w małego królika, który wiedzie spokojne życie zakopany głęboko w norze wykopanej w ciepłej pościeli, okutany w puchaty szlafrok. Proszę mu jedynie dorzucać chrupek i dolewać herbaty. Chcę być małą rybą w otchłani wanny, głęboko na dnie, obserwować góry lodowe tworzące się z pachnącej piany. Robakiem, toczących kulkę waty cukrowej w magicznym różowym lesie. Chcę mieszkać pod swetrem. Chcę się osiedlić pod kocem. Chcę zapuścić korzenie w wełnianych skarpetach. Łatwiej jest przemienić się w puchate stworzenie niż wciąż reanimować w sobie siłę.

niechceumrzec3

Coraz częściej zaczynam myśleć, że wymyślone światy nie są oznaką dziwactwa, introwertyzmu czy poważniejszego problemu z rzeczywistością, tylko jedynym wentylem bezpieczeństwa, który nie rujnuje zdrowia i kieszeni.

Poniedziałki są diabelne, no nie?

niechceumrzec2

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

5 thoughts on “Wcale nie chcę umrzeć”

  1. Chyba umarłabym, nie mając własnych światów w głowie. Jedyne miejsce, w którym jest cię całkowicie bezpiecznym. Czym byłby człowiek bez wyobraźni!

  2. Czytam tekst i zgadzam się z każdym słowem. A potem oglądam te piękne zdjęcia i zazdroszczę jak dzika, że lubisz siebie na tyle, żeby mieć siłę do nich pozować. Niesamowite, jak różnie można odczuwać tę samą chorobę. Życzę Ci spokoju ducha <3

  3. To najładniejsze, co ostatnio przeczytałam. Uwielbiam tę Twoją zdolność do bycia królikiem, rybą i robakiem jednocześnie (choć wiem, że okupioną smutkiem). Pasuje Ci ta leśność.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry