Kiedy ktoś powierza Ci sekret, ekscytujesz się. To jak komunia dusz. Oznacza zaufanie, a zaufanie prowadzi do, nie bójmy się tego powiedzieć, może nawet do przyjaźni? Ale pod świecącym papierkiem sekret to przede wszystkim odpowiedzialność i jeszcze większa niezręczność, kiedy musisz z nim sekretem żyć.

Powierzono mi niedawno sekret, którego treść interesowałaby bardzo moje otoczenie. Codziennie musiałam patrzeć w oczy ludziom, którzy go nie znali, a kiedy w końcu przedostał się do powszechnej wiadomości, musiałam udawać, że mnie zaskakuje. Wciąż udaję.
Sekret to bagaż. Ale gdybym naprawdę została nim zaskoczona, być może byłoby mi przykro, że o nim nie wiedziałam…

sekret4

Z doświadczenia wiem, że sekrety warto zachować dla siebie. Tym bardziej, im bardziej są ekscytujące. Jest z nimi trochę jak ze słodyczami. Nie idziesz na jednego drinka i nie zjesz jednej kostki czekolady. Jeśli zdradzisz sekret jednej osobie, ciężej na tym poprzestać niż nie zdradzić go w ogóle nikomu. Zwłaszcza, jeśli jest przyjemny, bo mówiąc o nim czujesz ekscytujące mrowienie w żołądku. To podobne mrowienie jak przy pierwszym pocałunku. A potem okazuje się, że o tajemnicy wie już nie jedna, ale trzy, pięć, siedem osób. Zanim się zorientujesz, zaczyna się robić gorąco.

sekret2

Opowiadanie cudzych sekretów nie jest specjalnie mniej przyjemne. Stawia Cię w pozycji czcigodnego mędrca, trzymającego w garści wiedzę o świecie. Jako, że nie jest Twoim problemem, o wiele łatwiej zachłysnąć się adrenaliną towarzyszącą puszczaniu go w świat. A kiedy wypuszczasz go w świat, on już sobie sam świetnie radzi. Tyle, że po swojemu.

Tak jak wspomniałam, z sekretami jest jak ze słodyczami. Raz na jakiś czas się skuszę, choć najlepiej trzymać się od nich z daleka. Przypominają też kolorowe drinki z palemką. Zabawa trwa, dopóki nie obudzisz się w barowej toalecie. Ale to już zupełnie inna historia…

sekret3

| zdjęcia: Kat Terek|

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

4 thoughts on “Anatomia sekretu”

  1. Marzę o tym, aby ktoś mi zrobił kiedyś takie piękne zdjęcia!

    Kilka razy udało mi się w życiu zupełnie, zupełnie nie puścić w świat czyjegoś sekretu. Niestety te kilka to o kilka razy mniej, niż miała miejsce sytuacja przeciwna. Ale kiedy już trzymam czyjś sekret dla siebie tak długo, że przestaje on być sekretem w ogóle, lub przestaje mnie ekscytować – wtedy jestem tak dumna, jak gdybym nie sięgnęła po ani jedną czekoladkę z postawionej przede mną bombonierki.

  2. Mam kilka i pieszczę się nimi, jakby to były brylanty. Sekret dodaje życiu smaku (dopóki jest tylko nasz.)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry