Artykuł sponsorowany Terrible Twos, mówili. Bunt dwulatka. Coś na kształt Wojny Stuletniej, każdy dzień wydaje się trwać sto dni. Co bardziej odważni i zabawni rodzice radzili, żeby się nie przyzwyczajać do dobrego, bo potem wjeżdżają Fucking Fours. Ale trzylatki miały być w porządku. Bunt im mija, będą słodkie i kochane i mniamuśne, mówili. Znajome matki...