Marta Dziok-Kaczyńska

literatura

Pamiętacie kiedy ostatnio jakaś książka Was zbulwersowała? W przedszkolu rozchorowałam się po przeczytaniu komiksu (komiks też literatura!) o dzielnej załodze statku kosmicznego lądującego na planecie zamieszkałej przez obrzydliwe dinozauropodobne stworzenia. Nigdy nie zapomnę tej klatki, w której na skutek dziwnej choroby żebro przebija skórę astronautki. Pani przedszkolanka nie do końca łapała, że komiksy jej syna...

Wyobraźcie sobie: wspaniały amerykański uniwersytet rezygnuje z footbalu w imię zdrowego rozsądku. Zwolnione boisko przerabia na fabrykę bomb. Tyle w kwestii zdrowego rozsądku. […] Pięćdziesiąt trzy lata później, 6 sierpnia 1995 roku, w kaplicy mojej uczelni odbyło się zebranie upamiętniające pięćdziesiątą rocznicę detonacji pierwszej bomby atomowej, nad Hiroszimą, w Japonii. Byłem na tym zebraniu. Jednym...