We did have THREE sunny days in Glasvegas. It was such a shock that everyone looked like a sleepy zombie.

Or like a dark elven babe Pirotess:

I ALWAYS like the bad characters better. When we were playing Sailor Moon in primary school I always wanted to be one of these sexy foes rather than adolescent chick in stupid sailor outfit. I absolutely prefer classy Pirotess over silly Deedlit.

(Moimi ulubionymi postaciami w sadze Sapkowskiego zawsze były elfy, im bardziej dumne i zepsute, tym lepiej. Franceska Findabair, Avallac’h, Errdil, Toruviel, Faoiltiarna, absolutni faworyci.)

I’m pretty much like this now, adoring characters like Sopranos, Sweeney Todd, Anton Chigurg from ‚No Country For Old Men’ (I had a dream that I married him and that was a good dream) and most of all, wonderful Dexter Morgan. He must be a favourite of all times.

Anyway, I was just procrastinating in the sun, as it was so lovely.

Introducing my lovely gym-bag (I just feel like carrying my trainers around in a vintage handbag :P) and my ghastly new hair colour.

headband and dress/tunic – H&M
shoes – Deichman, but they must be like 4 or 5 years old
bag – secondhand
all the rest by the cheerful Primark
YES. I’m cheap.

Pictures by Benzo Harris

My stupid face expression due to the lust for sun. Pardonnez-moi.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

17 thoughts on “just a mirror for the sun”

  1. o, Lodoss! o, Sapkowski! o, elfy! :DDDDDDDDDDDDD
    widzę, że mamy te same upodobania 😀

    fajny zestawik, kojarzy mi się z takim… leniwym, słonecznym popołudniem:)))))))))) To Twoje pierwsze zdjęcie jest super!

    Ps. a to chyba nie mi zazdrościsz, tylko mojej ślicznej koleżance;) tak, wiem… ja też jej zazdroszczę ;DDD

  2. uwielbiam elfy w każdej powieści.
    bardzo podoba mi się połączenie podkolanówek i tego typu butów.
    zazdroszczę łupu w sh.

  3. Guess what – who is not? 😉 to a propos przed-przed ostatniej linijki wpisu. Sukienka i torebka – świetne. I prawie twoich eksperymentów z włosami nie widać, naprawdę.

  4. czy „no country for old men” to był ten dosyć brutalny podobno film, w którym grał daniel day-lewis?;p gym-bag is indeed lovely, a ten ghastly new hair color wcale nie taki ghastly! xD

  5. nie, ten film o którym piszesz to ‚There will be blood’. ale ‚No Country for Old Men’ był przynajmniej tak samo brutalny. a za rolę Chigurga Javier Bardem dostał Oscara. zdecydowanie zasłużenie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry