body con dress, shirt – Primark; scarf – vintage; trainers – Barrats,sale;

Trend bieliźniany, chociaż nie ma tu żadnych koronek. Czarna sukienka to body con dress, pogromczyni Filipów Dobrych i innych bebechów, przyjaciółka zgrabnych pupek. Możnaby tu dorzucić jakieś czadowe buciory czy sexy szpile, ale od czasu do czasu trzeba wyprowadzić na dwór i kapciuchy.
Indie look mi nie wychodzi, a tak się starałam.

English: Underwear as outerwear though with no laces. Body con dress is the best thing ever to make your belly disappear and your bum stand out. I know that some cool boots or or sexy pumps would probably look nicer but the cheap trainers also need some love from time to time.
I tried really hard to look indie, for some reason it just doesn’t work.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

17 thoughts on “bielizna i inne kapcie”

  1. gora jest zajebis… tyko troche mi nie pasi dol!!! Ale jak kto lubi i wygodniej!!! Ale jako wielka milosniczka czegos we wlosach musze powiedziec ze masz piekna apaszke wprost cudowna ja mam ich chyba z tone!!!! POZDRAWIAM

  2. coś w tej mocy sprawczej musi być ;). Ostatnie miesiące musiałam troche „przemyśleć” moje zycie, stąd absencja na blogu, ale mam nadzieję, że własnie nadszedł jej definitywny koniec :). Pozdrawiam!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry