wood1g
Riennahera

Riennahera

twinkle twinkle little monster




dress – Primark; hat – Topshop; fur collar, belt – H&M; cardigan – secondhand; boots – Deichmann;

Pictures by Ell

Sweter i kiziak i liście powracają do łask, właściwie niby tak samo jak TU, ale jednak lepiej. Przynajmniej ubraniowo. Przynajmniej moim zdaniem. Już zaczynałam myśleć, że może wracam do formy, ale chyba jednak nie.
Z dnia na dzień zrobiło się przenikliwie zimno i ciemno i okropnie. W moim pokoju nie jest w sumie dużo cieplej niż na zewnątrz. Mogłabym w sumie włączyć kaloryfer, ale zasłania go wielki karton ubrań do pozbycia się, więc w sumie i tak bez sensu.
A wiecie, co jeszcze jest bez sensu? Psychologowie. Na przykład tacy, którzy stwierdzają, że skoro łatwiej mi teraz wstać z łóżka niż latem, to znaczy, że jest ze mną lepiej. Ja mogę stwierdzić, że powodem są zajęcia,za które muszę płacić spore czesne. Ale to on jest psychologiem, nie ja.
Ale ja jestem szczęśliwa, ja nie narzekam, ja w ogóle kocham świat. Szczególnie, że mój ukochany podarował mi TEN KOMBINEZON. Nie, niezbyt mu się podobał, ale marzyłam o nim (mój chłopak jest super). Założyłabym go z ramoneską, ale będzie, że szafiarki tylko zrzynają z lookbooków, toteż siedzę i knuję, co z nim zrobić 🙂

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

27 thoughts on “twinkle twinkle little monster”

  1. Jest kiziak, jest impreza.
    Ach i o zdjęciach z rzucanymi liśćmi tez myślałam, pokrzyżowałaś mi plany… A zresztą, nevermind- niech ludzie gadają. I Ty z ramoneską tez załóż, jak Ci odpowiada.

  2. śliczny ten kombineozn. marzy mi się coś podobnego. ale są marzenia ważne i wazniejsze. te ważniejsze mój Ukochany również spełnia. bez maślanych oczu. po prostu sam od siebie 🙂
    a Ty się w końcu usmiechnij, Marudo! Przecież jesteś szczęsliwa, huh? :)))

  3. kocham Twoj sweter, kocham Twego kiziaka i te przecudna maxi dress:) przepieknie wygladasz:)a kombinezonu juz zazdroszcze i to oooooch bardzo!:) i nie moge ise doczekac postu z nim. Takze knuj knuj bo z tego same ‚smaczki’ potem wyjda:D

  4. bardzo fajne zdjęcia, sweter ma wyrąbisty kolor, taki ożywczy i do tego bardzo fajnie z kiziakiem wygląda:)
    może to zmyliło twojego psy? może to o czym napisałaś tutaj powiedz mu wprost? że to tylko (jak mniemam) poczucie obowiązku cię pcha ku wyjściu z łóżka?
    jeśli pan nadal będzie się przy swojej wersji upierał (co to w ogóle jest, że on wie lepiej jak ty się czujesz?) to może pomyśleć o zmianie psychologa? czy on jest też psychoterapeutą? bo to jest może ten problem? ps. ja rozumiem, że dyskusja na takie tematy to niekoniecznie w „komciach”, więc jak masz ochotę to na gmail account luizawiernyczytacz możesz się odezwać

  5. Na ostatniej focie wygladasz na mocno natchniona.. nie wiem czym.. zgadywac nie chce.. jakkolwiek wyglada jakby slpynela na Ciebie laska 😉

    A na serio.. Strasznie mi sie podoba kolor tego swetra.. tak cudownie jeszcze podkreslony ta kiecka i kiziakiem. Ach 😀 Mniam, mniam 😉

    btw. nie kazdemu psycholo(g)wi bym wierzyla 😉 Wiem co mowie.. jestem prawie jednym z nich 😛

  6. A ja myślałam, że ten sweter jest różowy! Myliłam się, ale i tak jest świetny. Kombinezon przepiękny – mi również bardzo się podoba, czekam na Twoje połączenie 🙂

  7. Ja już jednej takiej napisałam, że dorysuję jej wąsy w Paintcie za marudzenie 😉 Mogę dorysować i Tobie 😉 I bródkę. I bliznę na policzku 😉 Super wyglądasz 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry