dress – vintage

Photos by me

Pierwsza część z cyklu ‚Rzeczy tak ładne, że ich nie noszę’. Sukienka świetnie wyglądałaby w teledysku Florence and The Machine albo Karen Elson, ciężko ją jednak zaadaptować na co dzień. Przynajmniej zimą, wiosną może ośmielę się założyć ją z jeansową kurtką i balerinami. Wątpię w swoją odwagę, ale kto wie, niezbadane są wyroki Boże. O założeniu jej z ramoneską nawet nie marzę. Jeśli macie jakieś sugestie na pozbawienie jej ślubnego charakteru będę bardzo wdzięczna za podzielenie się nimi.

Następuje też wielki powrót kanapy. Niestety wszyscy moi fotografowie są na chwilę obecną nieosiągalni, ale wiem, że przecież wszyscy ją kochamy i cieszymy się na jej widok. A nawet jeśli nie, to robimy dobrą minę 😉

English: First item on my long list of clothes too pretty to be worn. This dress would look amazing in the Florence and The Machine or Karen Elson’s video, but is a bot too dressy to wear it casually. At least for wintertime, maybe I’ll give it a go with a jeans jacket and flats when it’s warm and sunny. I am not sure if I dare but we’ll see. I don’t think I’d be brave enough to wear it with a biker jacket. If you have any ideas what to wear it with I’d be quite glad to hear them.

Also, my sofa has her big comeback. Unfortunately all of my photographers are unavailable at the moment but knowing how we all love the sofa shoots it’s not a huge problem, is it? 😉

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

28 thoughts on “A Killer Queen, Gunpowder, Gelatine.”

  1. Sukienka jest booska!:) i ja bym do niej zalozyla wszystko poczawszy od jeansowej kurtaly, przez marynarki, swetry (grubasne, leciutkie czy inne takie) a skonczywszy na ramonesce!:) przepiekna:)

  2. Cudnie wyglądasz w kanapowej wersji. Do ślubnej sukienki tylko czarny kardigan ze złotymi guzikami. I pasek ze złotą klamrą. I takie malutkie złote nauszniki… złoto, złoto…

  3. sukienka jest przepiękna!!!
    z czarną kokardą w talii i czarnych balerinkach na wielkie okazje,
    łamiąc konwenanse z glanami i jeansową krótką kurtką – np wieczorkiem do klubu …
    wyglądasz cudnie!

  4. Ale ładna kiecka, nie wydaje mi się jednak zbyt dziwna, by nosić na co dzień, więc śmiało. Oczywiście jak się ociepli 😉

  5. Ja też mama sporo rzeczy, którymi cieszę się tylko wtedy, gdy widzę je w szafie. Ale zawsze może przyjść dzień, gdy będziesz chciała ją założyć 🙂

  6. >Nutmeg: Z tego co pamiętam, to sukienka z nastoletniego okresu mojej cioci.
    >Eule-Lilaanaa: Też myślałam o skróceniu, ale jednak szkoda mi ciąć.
    >lavender summer: Idea ślubu mnie odpycha, ale nawet jeśli to podobają mi się zupełnie inne sukienki 🙂
    >Emnilda: Ale po balu trzeba sprzątać, nieeee….

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry