Photos by Piotr Wasilewski

Stare zdjęcia znalezione w odmętach dysku. Zrobione tego samego dnia co te, jakieś 3 kilogramy temu. Modowo bez szału, ale jestem zakochana w ich kolorach.
Od razu uprzedzę pytania i pretensje – nie palę, nie propaguję palenia, uważam, że palacze śmierdzą i są rakowaci. Papieros był jednak tematem pracy zaliczeniowej Piotra,który bezwstydnie mnie wykorzystał. Ale przy takim świetle mogę być wykorzystywana bez przerwy.

English: Some old photos by my friend Piotr for his college assignment. I am not a smoker and I hate smokers but Piotr chose cigerettes as his subject and since the light was so lovely I would agree to pretty much anything. You have already seen this outfit here.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

19 thoughts on “thank you for smoking vol.1”

  1. Fakt światło przepiękne! Jak zobaczyłam miniaturkę pomyślałam, gdzie ona takie słońce dorwała (w sensie dziś, wczoraj? 🙂 Zazdrościłabym 🙂

  2. całe szczęście że papieros jest zapalony i miał już okazję się troszkę wypalić, jakoś nie mogę ścierpieć zdjęć z papierosem nie zapalonym do tego w ustach i na 10 fotach, tam od razu czuć ściemę

  3. a ja pale papierosy i bardzo lubię palić i nie rozumiem czemu ludziska czepiają się palących? nie dociera do mnie fakt, że truje innych bo to bzdura, a za „ewentualne” leczenie też sama płacę (trochę tego odtrącają z wypłaty) więc co jest?

    ps. dla mnie niepalący śmierdzą…potem 🙂

  4. >Eule-Lilaanaa: No akurat był nie tylko zapalony, ale i cały wypalony. 100% poświęcenia 😉
    >Anonim: A to jest,że narażanie mnie na dym jest absolutnie egoistyczne i chamskie. Jeśli ja mam wdychać dym to powinnam móc w tym samym czasie skakać tej osobie po butach. Bo czemu nie. A co do śmierdzenia potem, to każdy ma tam jakieś swoje towarzystwo, moje akurat nie śmierdzi.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry