cape – ASOS; jumpsuit, sandals – H&M; jewellery – Topshop, Primark; thrifted;

Photos by Innes Morrison

To już oficjalne – tegoroczne lato upłynie mi pod znakiem rasizmu. Również kwiatków i innych koronek, ale przede wszystkim rasizmu. Trzeba było się nie oburzać, że białemu nie wolno z czystym sumieniem nosić indiańskich motywów, to może krnąbrne i złośliwe dziecko we mnie nie czułoby żądzy działania na przekór. Primark wspomaga mnie w tym jeszcze bardziej oferując wszelkiego rodzaju piórka w niezwykle konkurencyjnych cenach. Mogę się w tych piórkach tarzać niczym w pamiętnej scenie w salonie z oryginalnej ‚Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną’.

P.S. Ostrzegałam, że kocyk będzie pojawiał się tak często jak Kiziak zimą. Ha ha ha ha ha ha ha.
P.S.S. Post opublikowany na nowo z powodu awarii bloggera. Nowości może jutro. Chyba. Może.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

28 thoughts on “Indian Summer”

  1. Aaaaaaaaaa, też zamówiłam te buty i jeszcze nie przyszły, ścierwa! Da się w tym chociaż chodzić??
    Kocyk kocykiem, ale kombinezon fajny (mimo że z tych, co to ja już się muszę zastanawiać czy w moim wieku jeszcze wypada.)

  2. Wcale się nie dziwię, że też wybrałaś pelerynę 😛 świetne są. Odnośnie „kocyka” to pierwszy raz jak przyszłam w niej na zajęcia to koledzy zapytali „dlaczego chodzisz w kocu?”

  3. REWELACYJNE zdjęcia, masz idealnego fotografa! Gdzie go znalazłaś? 😀

    A kocyk rewelacyjny, też taki chcę!

    PS. W wolnym czasie zapraszam do siebie:
    chocarome.blogspot.com

    Twoja obserwatorka 🙂

  4. jak tylko zobaczyłam u Ciebie te pióra to pierwsze o czym pomyślałam to właśnie o tej scenie z Teksańskiej Masakry (zanim jeszcze doczytałam o niej w notce). ta scena potrafi tak utkwić w głowie, że wystarczy spojrzeć na pierza wyłażące z poduszki i widzę przed swoimi ślepiami właśnie ten fragment filmu 😛 i zaraz mam ciary na plecach! ale pióra po indiańsku to co innego! kocyk jest niezły 🙂

  5. Bransolety zwracają uwagę. Chyba muszę bardziej przykładać się do dodatków, bo widzę, że one mają duże znaczenie.Kocyk bardzo oryginalny, na żywo jeszcze takiego nie widziałam 🙂 PS. Twój post nt.dodawania w postach autoreklam itd. dał mi dużo do myślenia. Sama założyłam bloga ostatnio i miałam chęć wszędzie to pisać i zapraszać ludzi, ale potem przeczytałam ten post i pomyślałam : dokładnie! Lepiej mieć 4 czytelników niż 100, jeśli te 100 osób nawet nie będzie wiedziało jak mam na imię itd. Dzięki! 😉

  6. kocyk jest absolutnie fenomenalny 🙂 i równiez podzielam zachwyt nad piórami!:D sama wzbogacam swa ”pierzasta ”kolekcje o coraz to nowe nabytki ;p
    świetnie wyglądasz!:)

  7. fajna indiańska stylizacja:D Zazdrosnym okiem spoglądam na kocyk, wygląda fajnie i zapowiada się na świetny ogrzewacz na jeszcze bądź co bądź chłodne wieczory

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry