





cape – ASOS; jumpsuit, sandals – H&M; jewellery – Topshop, Primark; thrifted;
Photos by Innes Morrison
To już oficjalne – tegoroczne lato upłynie mi pod znakiem rasizmu. Również kwiatków i innych koronek, ale przede wszystkim rasizmu. Trzeba było się nie oburzać, że białemu nie wolno z czystym sumieniem nosić indiańskich motywów, to może krnąbrne i złośliwe dziecko we mnie nie czułoby żądzy działania na przekór. Primark wspomaga mnie w tym jeszcze bardziej oferując wszelkiego rodzaju piórka w niezwykle konkurencyjnych cenach. Mogę się w tych piórkach tarzać niczym w pamiętnej scenie w salonie z oryginalnej 'Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną’.
P.S. Ostrzegałam, że kocyk będzie pojawiał się tak często jak Kiziak zimą. Ha ha ha ha ha ha ha.
P.S.S. Post opublikowany na nowo z powodu awarii bloggera. Nowości może jutro. Chyba. Może.


28 Responses
Aaaaaaaaaa, też zamówiłam te buty i jeszcze nie przyszły, ścierwa! Da się w tym chociaż chodzić??
Kocyk kocykiem, ale kombinezon fajny (mimo że z tych, co to ja już się muszę zastanawiać czy w moim wieku jeszcze wypada.)
Jak zwykle bajkowo z nutą romantyzmu i tajemniczości. A bransoletki fantastyczne
Pozdrawiam
Wcale się nie dziwię, że też wybrałaś pelerynę 😛 świetne są. Odnośnie „kocyka” to pierwszy raz jak przyszłam w niej na zajęcia to koledzy zapytali „dlaczego chodzisz w kocu?”
bardzo, bardzo mi się podoba! Indiański styl pasuje do Ciebie i taką właśnie Indianeczkę wolę=)
Peleryna wymiata 🙂
świetny kocyk. A motywy indiańskie mogą być nawet dla białych, zero dyskryminacji 😉
chce wszystkie Twoje bransoletki
pięknie! 🙂
kocyk rządzi!! jzu wchodze na stronke ASOS:D:D:D
super kombinezon
REWELACYJNE zdjęcia, masz idealnego fotografa! Gdzie go znalazłaś? 😀
A kocyk rewelacyjny, też taki chcę!
PS. W wolnym czasie zapraszam do siebie:
chocarome.blogspot.com
Twoja obserwatorka 🙂
fajne sandały! skórzane?
wow!! peleryna jest bajeczna! wyglądasz pięknie i świetne zdjęcia!
peleryna jest nieziemska!
no i gratuluję umiejętności łączenia deseni! nie każdy potrafi to tak zrobić jak Ty 🙂
Fajne połączenie wzorów:)
zapraszam do mnie:)
jak tylko zobaczyłam u Ciebie te pióra to pierwsze o czym pomyślałam to właśnie o tej scenie z Teksańskiej Masakry (zanim jeszcze doczytałam o niej w notce). ta scena potrafi tak utkwić w głowie, że wystarczy spojrzeć na pierza wyłażące z poduszki i widzę przed swoimi ślepiami właśnie ten fragment filmu 😛 i zaraz mam ciary na plecach! ale pióra po indiańsku to co innego! kocyk jest niezły 🙂
świetnie wyglądasz !
Bardzo mi sie podoba 🙂
Znowu podziwiam kocyk 🙂
uwielbiam takie klimaty, świetne dodatki!
jestem kompletnie zakochana w tej pelerynie 🙂
ja tam nie mam nic przeciwko kocykowi 😉
Bransolety zwracają uwagę. Chyba muszę bardziej przykładać się do dodatków, bo widzę, że one mają duże znaczenie.Kocyk bardzo oryginalny, na żywo jeszcze takiego nie widziałam 🙂 PS. Twój post nt.dodawania w postach autoreklam itd. dał mi dużo do myślenia. Sama założyłam bloga ostatnio i miałam chęć wszędzie to pisać i zapraszać ludzi, ale potem przeczytałam ten post i pomyślałam : dokładnie! Lepiej mieć 4 czytelników niż 100, jeśli te 100 osób nawet nie będzie wiedziało jak mam na imię itd. Dzięki! 😉
chodziło mi nie o posty, tylko o komentarze, ale tak się uniosłam, że się pomyliłam;)
kocyk jest absolutnie fenomenalny 🙂 i równiez podzielam zachwyt nad piórami!:D sama wzbogacam swa ”pierzasta ”kolekcje o coraz to nowe nabytki ;p
świetnie wyglądasz!:)
te sandalki sa przesliczne! skórzane? wygodne?
Genialne foty!! Biżuteria zjawiskowa!! A kocyk odjazdowy 😉
fajna indiańska stylizacja:D Zazdrosnym okiem spoglądam na kocyk, wygląda fajnie i zapowiada się na świetny ogrzewacz na jeszcze bądź co bądź chłodne wieczory