Osobiście kawy nie lubię. Szczególnie tej ze Starbucksa ( nie, nie jestem przeciwniczką marki; piłam ją kiedyś na lotnisku, lotnisko mnie przeraża jako stajnia dla samolotów – mojej największej fobii, zdarza się, że ze strachu oddaję się czynności przypisywanej czasem kotu). Piję ją średnio raz na dwa tygodnie, kiedy wszelkie inne próby utrzymania otwartych oczu podczas pracy zawodzą lub jak jadąc gdzieś z chłopakiem nie sprawdzimy, o której jest pociąg. Ale kocham i uwielbiam tyrady na temat tego jak to ludzie z kawą w jednorazowym kubku (lub, o zgrozo, w kubku termicznym!)szpanują swoją pozycją społeczną. No więc siedzę i szpanuję, aż mi się oczka cieszą i zmarszczki robią.

Ten post powstał właściwie tylko dlatego, że rano słuchałam Dethkloka i bardzo chciałam się podzielić piosenką. Polecam cały fragment z serialu, w którym fani oblewaniu są wrzącą kawą z wielkich kadzi >>> TUTAJ.

SCREAM FOR YOUR CREAM!

DETHKLOK: Duncan Hills Coffee Jingle

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

Przewiń do góry