Primark dress, New Look biker jacket, River Island shoes, Topshop necklace, vintage bag

Photos by Ell and me

Zaczynam mieć głupie i złe myśli, że nie jest tak źle być dorosłym. Najfajniejszym elementem dorosłości jest Wiedza. Moimi towarzyszami dzieciństwa byli Gorbaczow, Wałęsa, Bush. Siedziałam sobie po wieczornej kąpieli zawinięta w wielki ręcznik, z kubkiem mleka z miodem w rączynie, i słuchałam Panoramy (do dzisiaj w głowie mam ten dźwięk nowego niusa, tuuu-duuu!), a ci panowie przeżywali przygody. I było to fajne. Ale posiadanie własnego zdania na temat takich przygód też jest fajne. Tak samo jak fajne jest posiadanie pieniędzy, które mogę wydać mniej więcej na to, co chcę (np. tego kucyka Pony, którego zawsze chciałam ;), możliwość chodzenia spać, kiedy się chce oraz świadomość, jak funkcjonował dwór Ludwika XIV i że wróżki w średniowiecznych historiach symbolizują kobiecość, która może mieć siłę i władzę tylko w rzeczywistości magicznej.

A tak serio to jestem głodna i chodzi o to, że nie mam ostatnio ochotę na kwiatki i falbanki, a na ciemne albo szare ubrania.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

16 thoughts on “when I grow up”

  1. Fajny tekst, tradycyjnie zresztą i nie żeby zdjęcia były złe czy outfit;).
    Ja jeszcze nie jestem pewna jak wygląda życie dorosłego, bo do końca studiów trochę mi zostało, ale za dzieciństwem nie tęsknię. Napisałabym, że może trochę za czasami, kiedy nie chodziłam do jeszcze szkoły czy przedszkola, ale przecież tych czasów praktycznie nie pamiętam…przerażające;).

  2. Ale z Ciebie śliczność. A te buty to pilnuj lepiej bo jak wpadnę to zostanie po nich tylko wspomnienie (choćbym sobie pięty miała odciąć, niczym zła siostra Kopciuszka;P)

  3. Smutne to z tymi wróżkami.
    Mnie zawsze fascynowały wróżki w czepcach hennin, z powłóczystymi rękawami. A przynajmniej teraz za nimi trochę tęsknię.
    Meg N.

  4. Aż muszę napisać, bo na pierwszym zdjęciu wyglądasz tak genialnie, że aż dech zapiera, jakbyś mi kurcze w serducho zaglądała. Reszta też jest świetna, bo zestaw miły mojej wątrobie, ale to pierwsze no to mistrzostwo świata. A tekst przeczytałam z przyjemnością jak zawsze. Pozdrawiam. DMi.

  5. A mnie przy okazji naszła taka refleksja, że fajnie było mieć za towarzyszy dzieciństwa Gorbaczowa,Busha seniora i Wałęsę, nawet jeśli dziś już nie widzimy ich tak czarno-biało jak wtedy (chociaż w sumie wtedy też nie do końca czarno-biało ich widziałam, ale mniejsza o to, świat i tak był jakiś prostszy) – za 20 lat dzisiejsze dzieciaki będą mieć z dzisiejszymi towarzyszami więcej problemów. Świat jest popieprzony jak cholera a pan Fukuyama, co wymyślił , że historia skończyła się w ’89, chyba powinien się w jakiś kokon schować. Tyle refleksji.
    Pierwsze zdjęcie jest tak mistrzowskie, że leżę i kwiczę podziwiając piękno.:)

  6. ty tu zawsze sezon wcześniej, zimą miałaś wiosnę, a teraz takie deszczowe czasy! ale te butki są coś czuję cudne. w sam raz na życie pomimo deszczu i dorosłości.

  7. Wszyscy mają takie fajne kurtki ostatnio, tylko nie ja, pff.
    Swoją drogą, oglądanie Panoramy (albo innych wiadomości) to jedno z moich najmilszych wspomnień z dzieciństwa 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry