I po delegacji.
Było fajnie.
Jeśli kogoś obchodzi jak Riennahera ubiera się na spotkania biznesowe, to mniej więcej tak. Czyli w sumie różnicy nie widać 😉

A Kraków jest piękny niczym Paryż. Co w sumie powinnam wiedzieć, bo mieszkałam tam chwilę w mym dzieciństwie sielskim. Aż mi się zrobiło na moment smutno, że zrezygnowałam z UJ na rzecz Glasgow. Ale tylko na moment, bo Glasgow było przecież wspaniałe.

Dopiero wróciłam, więc dobranoc 🙂

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

22 thoughts on “delegacja”

  1. Eeej a czemu nie ma więcej zdjęć?:( One mnie się TAK podobały i czuję nie w pełni zaspokojona pięknem:D

    P.S. smutno mi, że ja tak ładnie w tej zarowej kiecce nie wyglądam. Foch!:P

  2. Kraków jest przepiękny… bywałam tam tylko służbowo i na krótko, ale zawsze z przyjemnością.
    A w Glasgow będę za parę dni – pierwsza wizyta w Szkocji 🙂

  3. oj dobrze znam zycie w delegacjach, bywa przyjemnie ale tez dluzej niz 2 tygodnie to strasznie zaczynam sie dolowac z samotnosci… znam novotel, przyjemny hotel o przyzwoitych standardach.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry