Nie wiem czy wiecie jak to jest, kiedy najlepszy przyjaciel staje się najgorszym wrogiem. Miałam okazję kiedyś się o tym przekonać, ale nie bolało aż tak, jak kiedy zdrada przyszła ze strony mojej ulubionej sukienki. Kiedyś wymarzona, przeżywałyśmy razem dżedajskie przygody, księżniczkowałyśmy, przechadzałyśmy się po paryskim bruku i w ogóle, mogłabym wymieniać i wymieniać.

Aż tu nagle, kiedy założyłam ją, żeby czuć się zwiewnie, lekko i cudownie skacząc na plaży, zrobiła mi to:

Photo by Paweł Kolankowski & Panna Lemoniada


Uwielbiam ubierać się wymyślając sobie postać, którą będę danego dnia, ale nigdy, PRZENIGDY nie jest to ciężarna Elizabeth Bennet. Sukienka ma karę i idzie stać do kąta, dopóki nie przeprosi.

Od tej pory jej nie założyłam, a palma pierwszeństwa w mojej szafie zostaje oficjalnie przyznana sukience flamastrowej.

PS Jestem bardzo ciekawa ile osób nie przeczyta posta i będzie mi gratulować :>

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

32 thoughts on “Zmierzch sukienki serialowej”

    1. Oba zestawy swnteie. Szczegolnie drugi WOW! Kapitalnie zestawilas ze sobą doslownie wszystko w nim:)W pierwszej stylizacji rażą trochę włosy, jakies takie niezdrowe koncowki, ale to chyba moje zboczenie, bo zawsze jak widzę u mnie cos nie tak, to biorę nożyczki i ciacham:P Kiss:*

  1. Haha Który miesiąc??żartuje
    świetna sukienka oby kara nie była zbyt długa szkoda żeby taka ładna sukienka stała długo w koncie:)pozdrawiam

  2. bardzo serdecznie gratuluję Ci tej bliźniaczej ciąży, kolejna blogerka z bliźniakami:):):) jestem bardzo ciekawa czy ktoś podbije moje gratulacje;)

  3. Co tam siedzi w Twojej głowie, że tak ciekawie potrafisz pisać?:)
    Sukienka rzeczywiście złośnica, mam takich dużo, jakbym chciała wszystkie karać, zostałabym może o jednej…Najbardziej bolesne były uwagi nieznajomych, że ładnie mi w ciąży i niestety pytania znajomych …”czy ja o czymś nie wiem?”…Po ciąży na stałe zostałam w trzecim miesiącu, bez względu na to, którą z moich złośnic zakładam:)

    1. bardzo neutralnie, aż można by naipsać nudno. ale wszystko w dobrym kontekście, tylko przyzwyczaiłam się do tego, że nawet w zachowawczym stroju eksplodujesz jakimś znaczącym dodatkiem – tu tego zabrakło.i szkoda, że sukienka jakaś taka dziś wygnieciona.za to bardzo (BARDZO!) podobasz mi się z takim przedziałkiem – że zacytuję Ciebie samą „rf3wnowaga (…) musi być zachowana” ! Brawo!pozdr. AL /

    1. bardzo neutralnie, aż można by naipsać nudno. ale wszystko w dobrym kontekście, tylko przyzwyczaiłam się do tego, że nawet w zachowawczym stroju eksplodujesz jakimś znaczącym dodatkiem – tu tego zabrakło.i szkoda, że sukienka jakaś taka dziś wygnieciona.za to bardzo (BARDZO!) podobasz mi się z takim przedziałkiem – że zacytuję Ciebie samą „rf3wnowaga (…) musi być zachowana” ! Brawo!pozdr. AL /

  4. I love nude notes and polka dots at the moment, I have sucslscfuely sourced a cream/off white one that I’ll use as a lining on my latest collection of pants, yay…Thanks for sharing, the little collar and style looks great on you! xx (another) Alice

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry