Photos by me


Myślę, że część z Was pamięta mojego kolegę ze studiów i fotografa Innesa Morrisona. Od zeszłej soboty jest już uczciwym mężczyzną i szczęśliwym mężem Katie, a ja miałam przyjemność bawić się na ich weselu (przypominam przeżycia poprzedzające wydarzenie).
Chociaż Panna Młoda jest Angielką, to jednak było to zdecydowanie szkockie wesele i nawet jej ojciec tańcował w kilcie. Pozostaję pod wielkim wrażeniem minimalizmu uroczystości. Wszystko było eleganckie i na swoim miejscu, zachwyciły mnie także książkowe aranżacje będące pomysłem Katie, która marzy o byciu pisarką.

Mam nadzieję, że spodobają Wam się zdjęcia. Moja skromna kreacja kiedy indziej, dzisiaj chcę się skupić na samym wydarzeniu. Ogromne podziękowania dla Mitcha, którego sporran widnieje na jednym z powyższych zdjęć i który radośnie oznajmił ‚you can always take a photo of my crotch’. No to jest.

PS Na stole, przy którym siedziałam, leżała ‚Duma i Uprzedzenie’. PRZYPADEK? 😉

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

25 thoughts on “szkocki + angielski = brytyjski ślub”

  1. Cudowne zdjęcia 🙂 I właśnie takie wesela są fajne, ja nie chcę tu bardzo srać we własne gniazdo, ale uważam, że ślub i wesele powinien odbyć się z klasą, obiad, trochę tańców, alkoholu w granicach rozsądku i do domu. A nie jak u nas chlanie całą noc, kolejny dzień, a na wsi to już nawet nie wiem ile dni trwa taka feta. Sama bym taki chciała, a już na pewno bez żenujących oczepin!
    Pozdrawiam:)

  2. o, na takie wesele to poszłabym chętnie, mimo, że nie jestem fanką wesel w ogóle 🙂 szaleję na punkcie Szkotów 🙂
    w przyszłym roku idę na katolicko-żydowskie wesele, też sobie wiele obiecuję po tej imprezie – zawsze to okazja do liźnięcia całkowicie obcej kultury 🙂

  3. Duma i uprzedzenie, ale rowniez i ONLY CHILD. Kurcze tejlord tejlord!
    Wiadomo ze kazdy brytyjczyk chce sie wcisnac w kilt bo to beka ubaw i co tam jeszcze.
    Stefan jest wyjatkiem ale on jest strasznym sztywniakiem.

  4. Przepiękne zdjęcia!
    I ukłony dla Pana, który nie ma nic przeciwko fotografowaniu jego krocza, zdecydowanie – wygrał wszystko!

    Ach, nie pogardziłabym szkockim mężem <3 !

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry