Marta Dziok-Kaczyńska

płaszcz w kratę czyli Szkocja w pigułce

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska


Zdaję sobie sprawę, że ten płaszcz nie jest dla każdego. Może nawet dla prawie nikogo. Że bije po oczach, jest kiczowaty i wyglądam jak obwinięta kocem. Skoro jednak kołdra w kolekcji MMM dla H&M robiła furorę, to koc wydaje się zupełnie naturalną kontynuacją trendu. Zapragnęłam go z całego serca kiedy tylko pierwszy raz go ujrzałam, ale że płaszczy mam więcej niż spodni i trochę tylko mniej niż sukienek, wydatek był oczywiście zbędnym. Do czasu Dnia Św. Wyprzedaży.

Myślę, że go uwielbiam, bo kojarzy się ze wszystkim co miłe. Oprócz koca (koce są bardzo miłe, nikt nie zaprzeczy), przede wszystkim przypomina mi tartan. Tartan równa się Szkocja (NAJMILSZA!), Szkocja równa się owce, kudłate krowy, whisky, oczywiście kilty i tak dalej. Nikt nie zaprzeczy, że to naprawdę miłe rzeczy. I w ten sposób do mojej szafy trafia kolejna proustowska magdalenka. Pidżama Porno raczyła nas co prawda tekstem, by z prostych rzeczy nie robić intelektualnych labiryntów i jasne, płaszcz to kawałek syntetycznego materiału z domieszką wełny i nie ma się w sumie czym podniecać. Ale na tej zasadzie krowa to duży kotlet na czerech nogach. Pidżama może się gryźć, a ja idę się otulać moją Szkocją w pigułce.

PS Płaszcz kupiony oczywiście przed odwykiem, który trwa już tydzień i ma się wyśmienicie.

PPS Nawet moja Mama myślała, że to moje ręce, spieszę wyjaśni, że tylko jedna ręka moja, a druga Ani w stylizacji na BFF 😉

// płaszcz River Island, buty Office, torba Zatchels, kiziak H&M//







Photos by Miss Playground and me

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

35 Responses

  1. Jak sama napisałaś, ten płaszcz nie jest dla każdego, ale dla Ciebie jest na pewno. 🙂 Nie byłam nigdy w Szkocji, ale piszesz o niej tak uroczo i zachęcająco, że chętnie bym ją odwiedziła, choćby po to tylko, żeby na własne oczy przekonać się, jak wygląda kudłata krowa.

  2. Płaszcz jest przewspaniały! Zazdroszczę! <3

    a wczoraj wieczorem leżąc w łóżku czytałam polski glamour i było napisane, że ”okrycia z szalika są passe” pff, aż chciałam walnąć osobie piszącej ten news gazetą w twarz 😀

  3. Ale odjazdowe bransoletki! Gdzie takie dają? No i przebombowe masz włosy (chyba drugi raz z rzędu Ci komentuję włosy, no ale serio) na zdjęciu pod nadgarstkami. Płaszcz by pasował do Twoich dżinsów z fejsbuka – ale na grandżowo, bez kiziaka (w sensie, ja bym tak nosiła, jakbym go miała, mam ostatnio lekkiego nostalgicznego hopla za latami 90.)

  4. płaszcz ani trochę nie kojarzy mi się z kocem, szczerze mówiąc, ale jest boski *_* sama chętnie bym sobie taki sprawiła <3. buty są też fantastyczne <3 .
    a Ty wyglądasz cudownie <3 🙂
    xx

  5. plaszcz jest bezksztaltny i moze rzeczywiscie lepszym pomyslem byloby przeznaczenie go na koc. pukiel wlosow po babci tez moze budzic mile wspomnienie ale chyba nikt nie chcialby go nosic w woreczku na szyi. kazdy pomysl mozna obronic jakas 'wyrafinowaną symboliką’ ale po co? zwlaszcza gdy polega na noszeniu brzydkiego plaszcza.
    za to teczka jest darem bogow, naprawde piękna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *