Od jakiegoś czasu zaczynam mieć dylematy dotyczące mojego wizerunku i jego adekwatności do mojego wieku. Mam mniej więcej tyle lat co Anna Karenina w powieści, a na moim biurku w pracy znajduje się pluszowy dinozaur. Na dodatek ma na łebku papierową czapeczkę. Anna Karenina miała dość duże dziecko i była stateczną kobietą, moją ikonką na firmowym MSNie jest Jigglypuff. Anna szokowała towarzystwo swoim obrazoburczym romansem, ja umieszczam w internecie zdjęcia brokatowego jelenia. Póki co jednak te dinozaury, pokemony i jelenie wciąż mnie uszczęśliwiają, a Anna skoczyła pod pociąg. Być może w moim szaleństwie jest metoda.

Zdjęcia pochodzą z 1 stycznia i jeśli wierzyć przesądowi, że cały rok będzie taki jak jego początek, to 2013 upłynie pod znakiem podstarzałego przedszkolaka. Jak z Akiry.

PS Chciałabym Wam bardzo podziękować. Wg Google Analytics ostatnie 31 dni były najlepszymi w historii mojego bloga, ze wzrostem oglądalności o 90%. Jest w tym oczywiście zasługa tych, którzy dobrze mi radzą (Zombie Samurai wie, że to o nim) i którzy de facto tworzą go ze mną (Ell) i jestem im wdzięczna, ale przede wszystkim to dzięki Wam, Drodzy Czytelnicy.

// niemiecka kurtka wojskowa z demobilu, torba Zatchels, buty Office, sukienka H&M z sh//







Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

31 thoughts on “stara maleńka”

  1. Musiałam sobie wyguglać, co to Jigglypuff, ale ja jestem nawet starsza od Kareniny 😛
    Niemniej uważam, że rzeczy, których w pewnym wieku nie wypada, jest garstka i na pewno nie zalicza się do nich pluszowy dinozaur na biurku (ja mam filcowego Latającego Potwora Spaghetti, a do plecaka mam przyczepionego misia w brytyjskim kamuflażu wojskowym)
    Bardzo podoba mi się Twoje połączenie czerwonych akcentów z zielenią, a tę sukienkę już chyba widziałam u Ciebie – jest fantastyczna.

  2. HEJ,JESLI CHCIAŁABYS NOWEGO,PIEKNEGO „KIZIAKA” tego którego masz obecnie,ten jasny z h&m, to moge Ci upic i wysłać-jedyne 5 euro,sa wh&m przeenione,oczywiscie w nieieckim h&m,mieszkam w miescie granicznym…w sobotę yły jeszcze 3 sztuki w sklepie,tez planuje żeby sobe jutro kupić;-))jakby co,daj znac.julita.

  3. Ja wychodzę z założenia, że „wiek” to jest tylko coś, co jest nam potrzebne do zaszufladkowania w odpowiedniej grupie wiekowej i do papierkologii, a identyfikować powinniśmy się z tym, na ile lat się czujemy. Lubisz brokatowe jelenie, dinozaury w czapeczkach i inne tego typu stwory? To jest świetne i chętnie zobaczyłabym, jak to wygląda na żywo. Taka jesteś i dopóki Ciebie to nie uwiera, po co na siłę cokolwiek zmieniać? Owszem, są miejsca i sytuacje, kiedy trzeba być „zorganizowanym i poważnym, uczesanym i przezornym”, ale nie można przekreślać tego, jakim się jest i co się lubi, tylko dlatego, że niby nie wypada, bo ile ja mam lat, bo co inni powiedzą… Ja o takich rzeczach zupełnie nie myślę i dlatego nad biurkiem wiszą puzzle z „Epoki lodowcowej 4”, na drzwiach od pokoju wiszą kolorowe kwiatki, mam świeczkę w kształcie świnki i pluszaka Hefalumpa – i nie mam zamiaru żadnej z tych rzeczy chować przez długi, długi czas! 🙂

  4. To się chyba nazywa potrzebą kiczowatości, każdy ma taką, ale nie którzy uważają, że to wstyd i słabość ją okazywać. Czy coś.

  5. Mysle, ze nie powinno sie zbytnio porownywac do innych. Kazdy jest na swoj sposob wyjatkowy. Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze im wiecej patrzymy i porownujemy siebie do innych, tym bardziej ich trawnik jest zielenszy. Wazne, by w zyciu robic to, co sie lubi lub kocha. Pozdrawiam i czekam na kolejny post.

  6. muszę to napisać – ogromnie mnie cieszą Twoje 90-procentowe sukcesy, bo uwielbiam i oglądać Cię, i czytać (a niewiele blogów nadaje się do czytania( i od zawsze uważam, że Twój blog powinien być dużo, dużo bardziej popularny (chyba bardziej pasuje tu słowo ‚doceniany’) i patrząc na to, kto teraz jest na topie mam wrażenie, że dla niektórych czytelników Twój blog jest po prostu… za inteligentny 🙂

    1. Za inteligentny? Bez przesady. Fajny, ciekawie napisany blog z charakterystycznym klimatem, ale przecież niestawiający jakiś intelektualnych wyzwań. Taki poziom prowadzenia bloga powinien być normą. No ale teraz jest tyle opłakanych, beznadziejnych blogów, że Riennaherowy jest wśród nich rzeczywiście perłą. Podkreślam – nie umniejszam jakości bloga Riennahery, próbuję tylko powiedzieć, że jego wartość rośnie na tle niskiego poziomu polskiej blogofery.

  7. Cóż, jestem mniej więcej w Twoim wieku i ostatnio byłam z przyjaciółką na sankach. Nie zniechęciło nas nawet to, że znacznie zawyżałyśmy średnią wieku sankowiczów! Poniekąd rozumiem Twoje dylematy, ale zawsze kiedy nachodzą mnie takie myśli, staram się szybko je wyprzeć. Szkoda psuć sobie zabawę 🙂

  8. Schowaj metryke do szuflady i ciesz sie jelonkiem!!!
    A my bedziemy sie tu cieszyc Twoimi swietnymi tekstami i cudownymi zestawami;) Jestes niepowtarzalna i oryginalna, i wroze Ci, bedziesz jeszcze dlugo dlugo mloda duchem, gdy inni juz dawno zgrzybieja;))) Pozdrawiam. Anka

  9. A ja właśnie weszłam w wiek balzakowski i mam to samo (plus trzyletnie dziecię dla niepoznaki), więc się nie przejmuj!

    Pozdrawiam,
    Justyna

  10. Te buty masz cudne, ale chyba wszystkie buty masz cudne, jak do tej pory zdążyłam zauważyć.
    Gratuluję oglądalności bloga, ale dziwne byłoby gdyby nie był oglądany i poczytny:)
    …a dinozaura trzymaj i nie wypuszczaj bez względu na wiek, swój i jego;)!!!

  11. A ja mam pytanko z całkiem innej beczki, które nurtuje mnie już od dawna i chyba czas zadać 🙂
    Pod zdjęciami masz zazwyczaj podpis „Photos by Ell and me” nawet jeśli na zdjęciach jesteś tylko Ty i widać Twoje ręce które nie mogły w tym momencie naciskać na spust 🙂 . Pytanie zatem brzmi, czy robisz też sobie sama zdjęcia ze statywu w plenerze?

    1. Nie, Ell nie tyka się edytowania. Kiedyś nie zamieszczałam podpisu, że robił zdjęcia, ale po tym jak zaczęłam umieszczać podpisy znajomych fotografów, zbuntował się, no to ma 🙂

  12. Co Ty się przejmujesz, ja mam 35 i mam ulubioną zabawkę – różową owcę. Oraz ostatnio kupiłam sobie kapelusz z królikiem-pozytywkę. 🙂

  13. No nie dziwię się, że statystyki wzrastają. Ja tak jak tu wbiłam, tak zostałam i razem z Raspberry&Red tworzycie duet moich najulubieńszych polskich bloggerek, na których posty zawsze czekam z niecierpliwieniem! 🙂

    Btw, jak ja Ci zazdroszczę tej satchel bag, to aż nieprzyzwoite chyba! 🙁

  14. Hej ! Znowu nie jesteś sama.
    Mam 20 lat, a nadal lubię spongebona, bulbasaura, puszczanie baniek mydlanych itp, itd.

    Childish heart =/= immature head. 😉

    btw- fajny zestaw. Lubię pomieszanie kobiecych motywów z czymś nieco bardziej „twardym”. Styl wojskowy super się łączy z tymi kwiatkami i czerwienią.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry