Stan wyjątkowy trwa w najlepsze. I nie będę narzekać, bo pociągi na specjalnym rozkładzie pozwalają mi pospać prawie pół godziny dłużej. Spóźnię się co prawda do pracy, ale na tyle mało, żeby nikt nie mógł się gniewać i tylko ze zrozumieniem kiwał głową, że zima i trudno. Być może znowu skończymy wcześniej, być może znowu będzie pizza. Żyć nie umierać! Może będzie mi trochę wstyd przed klientami ze Szwecji i Finlandii, ale co tam. Taka znowu wstydliwa nie jestem.

Podczas klęski żywiołowej towarzyszą mi przytulne swetry. Ten na zdjęciach jest kolejnym skarbem wygrzebanym w taniej odzieży w Gdańsku (tym razem w Fuksie). Dzięki mym ukochanym przyjacielskim paniom za dziesięć złostych mam sweter, który w Londynie kosztuje jakieś dwadzieścia-czterdzieści funtów. I grzeje jak szalony. Na chwilę obecną mogę zdecydowanie zakrzyknąć ‚zimo trwaj!’.

// sweter, torebka i czapka z sh, niemiecka kurtka wojskowa z demobilu, niewidzialna spódnica z H&M, bransoletki Urban Outfitters, buty Zara //










Photos by Ell and me

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

25 thoughts on “Zimo trwaj.”

  1. Zimę lubię, ale te brudne rękawiczki mnie przerażają. Chyba, że to tylko na zdjęciu tak wygląda nieciekawie. Poza tym fajn.

  2. A co tam, będę ciekawska, najwyżej nie odpowiesz. Jestem bardzo ciekawa, gdzie pracujesz, czym się zajmujesz, a nie przypominam sobie, żebyś wspominała o tym kiedyś na blogu.

  3. W kwestii ciepłoty ostatnio zachorowałam na lamy wszelkiej maści. Trudno coś dostać z tego w Polsze, tylko jakiś import z Turcji i to najczęściej w postaci włóczki(zrób se sam), ale nie ma porównania do owieczek (które lubię z innych przyczyn) 🙂

  4. hehehe, naprawdę podoba mi się to pełne wyrozumiałości i empatii podejście do temu zimy w anglii 😉 Nigdy nie zapomnę jak będąc w Tajlandii ktoś był strasznie zaskoczony faktem, że u nas latem tez może być tak ciepło a zimą wcale nie biegają po ulicach misie polarne 😀 Wiec mysle, ze Szewdzi czy Fini mogą wykazac sie wiekszym zrozumieniem niz sami anglicy wobec bialego 3 centymetrowej puchu na drodze ;))
    Swetrzysko jest cudowniste. Od lat takiego szukam ale kazdy jeden jest albo z gryzacej i czychajacej by mnie noca zerzec wełny która wtapia sie w skóre i ją drapie albo są dla dzieci i koncza mi sie mniej nawet niż bardziej w okolicy talii wiec ani to sweter oversize, ani normal size wiec pozostaje czekac az ktoregos dnia byc moze uda mi sie trafic na taki o odpowiedniej dlugosci i jasnosci 😉

  5. mi też jakoś nie wiadomo dlaczego zima nie przeszkadza w tym roku… jeszcze 🙂 mam do Ciebie pytanie odnośnie tych butów z zary: czy one są wygodne, da się w nich normalnie chodzić, nie spadają z nóg?

    1. Są bardzo wygodne. Mam tendencję do posiadania wśród trzydziestu par butów jednej, którą noszę prawie codziennie i ‚zarzynam’ i to właśnie ta para.

  6. Świetny nagłówek! i świetny zimowy strój. Inspirujesz do założenia czegoś ładnego nawet w śniegi, a przyznam, że jestem już bliska ubraniu górskich butów do pracy:P

  7. Ale jesteś piekna :O Cudowny kolor włosów i świetny styl! Dopiero założyłam bloga i miloby było gdybyś weszła i napisała co o nim sądzisz. Opinia takiej blogerki jak Ty jest dla mnie bardzo cenna 🙂 Pozdrawiam, dodaję do obserwowanych, Klaudia 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry