Ponieważ ostatnim razem przyjęliście domowe pielesze pozytywnie, zdecydowałam się przełamać moją niechęć do zdjęć w mieszkaniu i pokazać fragmenty pokoju gościnnego. W zamierzeniu miał być biurem, ale biuro jak sama nazwa wskazuje wymaga biurka, z którego zakupem zawsze było jakoś tak nie po drodze. Pokój stał się zatem składzikiem whisky oraz mini siłownią, w której Ell pracuje nad muskulaturą. Jeśli kiedyś wpadniecie możemy degustować szkocką i patrzeć na mięśnie NA RAZ. Cudowne pomieszczenie.

Poza tym mieszkanie lepiej niż świat zewnętrzny nadaje się do testowania nowych okularów. W mieszkaniu, przynajmniej moim, nie ma wiewiórczych…niespodzianek,a nie jestem osobą, którą można tak po prostu wypuścić w nowych okularach w świat wierząc, że nie zrobi sobie krzywdy. W pościeli w pretensjonalnych pozach się sprawdziły, wkrótce spróbuję rzucić się na głęboką wodę i wyjść na dwór.

W ellowej szafie (w której panuje idealny porządek, ale skubany nie chce doprowadzić moich do takiego stanu…) widać już dwie niecierpliwe torby, które czekają na spakowanie i wyprawę do Szkocji. Jeszcze tylko 4 dni…Podekscytowana turlam się po łóżku.

// sukienka River Island, podkolanówki Primark, okulary to prezent od AleOkulary //







Photos by Ell and me


Na stronie AleOkulary możecie wykorzystać powyższy kod i otrzymać zniżkę przy zakupie.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

28 thoughts on “Domowe Pielesze. Odsłona druga.”

  1. niesamowita sukienka, droga była? Muszę sobie taką sprawic 😉 Może w jakims innym kolorze hmhm. A torba po prawej wydaje się obłędna, w taki leśniczy sposób ;p

  2. że się tak prostacko wyrażę… SAM SEKS, co za zdjęcia!!
    może to nie jest najlepszy sposób na debiut w komentarzach, ale już pierwsza fota zrobiła takie wrażenie, że po prostu musiałam to napisać 😀

  3. seksi-flexi i fiu fiu fiu… Dobrawdy, ta fotka z ksiazka powinna zostac wykorzystana w kampanii „czytanie jest seksowne”… boskie!

  4. To ja chyba inaczej postrzegam seksownosc niz reszta spoleczenstwa…to nie ma być przytyk, bo uwazam ze jestes atrakcyjna i niczego ci nie brakuje, mowiac jezykiem mojej babci 🙂 po prostu nie lubie takich pretensjonalnych poz i trendu z okularami. i nie chodzi nawet o to, ze za duzo jest teraz dziewczyn w hipsterskich brylach, po prostu odrzucają mnie takie okulary i tyle.
    Aha, ladne, spokojne wnetrze i sliczna koldra, lubie takie drobne wzorki na poszewce.
    udanego wyjazdu!

  5. własnie, co do szkockiej- ja sie wybieram pod koniec kwietnia do Edynburga i brat zazyczyl sobie whiskey… czy są jakies tradycyjne(w sensie lokalne), a jak nie to co polecasz? (oczywiscie patrzymy pod katem „w PL takiej nie znajdziesz”) mogłabyś pomóc?

    ale sie dziwnie składa Lemonka w okularkach – Rien też, kilka dni temu przewodnik po dzielnicy Londynskiej – u Ven spacer po dzielni we Wrocku:)

    1. o rety, pardon, nie wiedziałam o różnicy – czego to sie człowiek nie nauczy;)

      nie orientuję się w cenach alkoholu;/(to moze kilka propozycji? jesli warto , polecasz coś szczególnie, to raz w zyciu sprawie bratu radosc) myslalam o czyms sredniej klasy – zeby sie finansowo nie zrujnowac, ale tez zeby wstydu nie bylo i posmakowac bylo warto.

  6. Turlasz sie przepieknie i z gracja, nawet okulary Ci nie zjechaly z nosa ani odrobinke;) Swietne pomieszczenie wielofunkcyjne, a TY stanowisz jego niewatpliwa ozdobe:)) Pozdrawiam. ANka

  7. Uwielbiam Cię za te Twoje domowe pielesze! W końcu coś innego, niż nudne, wymuskane białe pomieszczenia. I te zakolanówki! <3

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry