gdzie mieszkać w londynie

Ten post jest drugą częścią wpisu z piątego grudnia. Nie ma co płakać nad opuszczanym kanałem. Na każde zwierzątko czeka gdzieś jeszcze lepszy kanał, wzdłuż którego będzie się przechadzać w drodze na lunch czy piwo oraz ganiać się z nowymi futrzanymi przyjaciółmi. Albo robić im słit focie, jak kto woli. Płakać jest łatwo, wziąć się w garść i poszukać tego kanału. Biegnij Forrest.

Sama zabieram się za ubieranie choinki i pieczenie ciasteczek. Was zostawiam z kilkoma zdjęciami i życzeniem, żeby w przyszłym roku wszystko wychodziło Wam tak, jak mnie przez ostatnie dwa miesiące. A nawet dwa razy lepiej.

Witaj, Kanale.

gdzie mieszkać w londynie
gdzie mieszkać w londynie
gdzie mieszkać w londynie
gdzie mieszkać w londynie

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

11 thoughts on “Coś się zaczyna.”

  1. Dokładnie – najłatwiej jest narzekać. A żeby było lepiej trzeba działać. Na święta życzę Ci, aby nowy kanał okazał się tym wymarzonym.

  2. Rien, nigdy nic u Ciebie nie komentowałam, chociaż na Twój blog zaglądam regularnie od dobrych paru lat. Wielkie dzięki za te motywujące wpisy. Sama zmagam się od kilku miesięcy z depresją, a choć najgorsze mam już za sobą, to i tak dalej momentami jest ciężko. Fajnie, że podzieliłaś się z nami swoimi przeżyciami, o depresji powinno się jak najwięcej mówić, a ja mam wrażenie, że u nas to dalej temat tabu. Dzięki za to, że jesteś rudzielcu 🙂

    1. Cieszę się, że mogę napisać coś, co poprawia innym samopoczucie. Moje doświadczenia z depresją są skromne, bo pomogła mi terapia behawioralna, ale wiem, że trzeba dużo wysiłku, żeby poczuć się lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki!

    1. Pewnie wyszłoby to lepiej jakybm robił fotę ze statywu 🙂 Waliłem z ręki podpierając się o barierkę mostu dzięki temu udało mi się nie poruszyć (1/2 sekundy)

  3. lubię czytać o tym, że komuś dobrze się wiedzie, zawsze wtedy nieśmiało myślę, że może i do mnie kiedyś los się uśmiechnie (na razie jeszcze nigdy nie był dla mnie łaskawy, a jestem ciut starsza od Ciebie – ale może i u mnie w końcu coś zatrybi;)) wszystkiego dobrego na Święta – ana

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry