Marta Dziok-Kaczyńska

when I grow up

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska



Primark dress, New Look biker jacket, River Island shoes, Topshop necklace, vintage bag

Photos by Ell and me

Zaczynam mieć głupie i złe myśli, że nie jest tak źle być dorosłym. Najfajniejszym elementem dorosłości jest Wiedza. Moimi towarzyszami dzieciństwa byli Gorbaczow, Wałęsa, Bush. Siedziałam sobie po wieczornej kąpieli zawinięta w wielki ręcznik, z kubkiem mleka z miodem w rączynie, i słuchałam Panoramy (do dzisiaj w głowie mam ten dźwięk nowego niusa, tuuu-duuu!), a ci panowie przeżywali przygody. I było to fajne. Ale posiadanie własnego zdania na temat takich przygód też jest fajne. Tak samo jak fajne jest posiadanie pieniędzy, które mogę wydać mniej więcej na to, co chcę (np. tego kucyka Pony, którego zawsze chciałam ;), możliwość chodzenia spać, kiedy się chce oraz świadomość, jak funkcjonował dwór Ludwika XIV i że wróżki w średniowiecznych historiach symbolizują kobiecość, która może mieć siłę i władzę tylko w rzeczywistości magicznej.

A tak serio to jestem głodna i chodzi o to, że nie mam ostatnio ochotę na kwiatki i falbanki, a na ciemne albo szare ubrania.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

16 Responses

  1. Fajny tekst, tradycyjnie zresztą i nie żeby zdjęcia były złe czy outfit;).
    Ja jeszcze nie jestem pewna jak wygląda życie dorosłego, bo do końca studiów trochę mi zostało, ale za dzieciństwem nie tęsknię. Napisałabym, że może trochę za czasami, kiedy nie chodziłam do jeszcze szkoły czy przedszkola, ale przecież tych czasów praktycznie nie pamiętam…przerażające;).

  2. Smutne to z tymi wróżkami.
    Mnie zawsze fascynowały wróżki w czepcach hennin, z powłóczystymi rękawami. A przynajmniej teraz za nimi trochę tęsknię.
    Meg N.

  3. Aż muszę napisać, bo na pierwszym zdjęciu wyglądasz tak genialnie, że aż dech zapiera, jakbyś mi kurcze w serducho zaglądała. Reszta też jest świetna, bo zestaw miły mojej wątrobie, ale to pierwsze no to mistrzostwo świata. A tekst przeczytałam z przyjemnością jak zawsze. Pozdrawiam. DMi.

  4. A mnie przy okazji naszła taka refleksja, że fajnie było mieć za towarzyszy dzieciństwa Gorbaczowa,Busha seniora i Wałęsę, nawet jeśli dziś już nie widzimy ich tak czarno-biało jak wtedy (chociaż w sumie wtedy też nie do końca czarno-biało ich widziałam, ale mniejsza o to, świat i tak był jakiś prostszy) – za 20 lat dzisiejsze dzieciaki będą mieć z dzisiejszymi towarzyszami więcej problemów. Świat jest popieprzony jak cholera a pan Fukuyama, co wymyślił , że historia skończyła się w ’89, chyba powinien się w jakiś kokon schować. Tyle refleksji.
    Pierwsze zdjęcie jest tak mistrzowskie, że leżę i kwiczę podziwiając piękno.:)

  5. ty tu zawsze sezon wcześniej, zimą miałaś wiosnę, a teraz takie deszczowe czasy! ale te butki są coś czuję cudne. w sam raz na życie pomimo deszczu i dorosłości.

  6. Wszyscy mają takie fajne kurtki ostatnio, tylko nie ja, pff.
    Swoją drogą, oglądanie Panoramy (albo innych wiadomości) to jedno z moich najmilszych wspomnień z dzieciństwa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *