Marta Dziok-Kaczyńska

fashion victim

Picture of Marta Dziok-Kaczyńska

Marta Dziok-Kaczyńska








dress, socks – Primark; shoes – Shuh; scarf, bag, hat – vintage;

Kolejne zdjęcia za naleśniki.
Jestem całkowitą ofiarą mody. Przemawia do mnie prawie wszystko, co dzieje się na wybiegach i w lookbookach na sezon jesienno/zimowy.
PS Rany Boskie! Nie mam dzisiaj cieni pod oczami! Nie mam też czarnej kreski. APOKALIPSA.


English:
Pictures for pancakes again.
This season call me a fashion victim. I love almost everything we can see this A/W season on runways and in lookbooks.
PS Dear God! I don’t have the heroin chic shades under my eyes today! I don’t wear black eyeliner either. THE END IS NEAR.

Podoba Ci się? Udostępnij ten post

Riennahera

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska

Riennahera​

Prowadzę blog, podcast „Korespondencja z Londynu” oraz aktywnie działam w mediach społecznościowych. W Wielkiej Brytanii mieszkam od 2006 roku. Studiowałam historię i filmoznawstwo na Uniwersytecie w Glasgow. Przez wiele lat pracowałam w brytyjskiej prasie, obecnie jestem dziennikarką portalu polonijnego. Wydałam książki fantasy „Elfy Londynu” i „Podróżniczka” oraz non-fiction „Anglia. Czas na Herbatę” i e-book „Londyn z Riennaherą”. Mieszkam w Londynie z mężem i córkami.

23 Responses

  1. welur to chyba nie moje klimaty, szczególnie w tym kolorze, poza tym szare podkolanówki jakoś mi się tu gryzą z całością, może wybrałabym brązowe? mimo wszystko całość ze sobą współgra i myślę, że jest nieźle, choć szczęka nie opada mi tak, jak przy dwóch poprzednich stylizacjach. ale lubię Cię. no. właśnie. P.

  2. Nie szkodzi, że jesteś ofiarą mody. Jesteś za to jedną z nielicznych „sławnych” szafiarek, o której naprawdę mogę powiedzieć, że dobrze się ubiera.

    A dla mnie na wybiegach nuda, nic do mnie nie przemawia. ZERO.
    W ogóle co to za dziwna moda na robienie sesji do kolekcji w takim chaosie, który rzecz jasna jest fajny, ale NIE WIDAĆ W NIM UBRAŃ, są jakby tłem, albo to plus jeszcze wszystko na biało-czarno, coby to człowiek przypadkiem nie zorientował się jakiego koloru jest dana rzecz (RESERVED), no sorry.

    Właśnie zorientowałam się że piszę Ci jakieś głupoty po nocy, cześć i czołem więc

    Est

  3. Estampida: Ale ja nie jestem sławna. Ani 'sławna’. Chyba, że to ironia 😉

    >agnieszka: Co jest 2 września? :>

    >Silent Bo: I think 'Sex for Pancakes’ would be better.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *