oczymmarze
Picture of Riennahera

Riennahera

O czym marzę w tym roku

Robię sobie co jakiś czas listy rzeczy, o których marzę, które sprawiłyby mi przyjemność. I te listy są fajne i każda z tych rzeczy sprawia mi przyjemność. Mam mnóstwo mniejszych i większych, bardziej lub mniej realnych marzeń, ale tak naprawdę mam jedno wielkie prawdziwe marzenie.

Tak, mam bloga od kilkunastu lat. Tak, mam kilkanaście tysięcy obserwatorów. Tak, zarabiam na nim kilkanaście tysięcy złotych rocznie.
Mam niemal tysiąc odbiorców newslettera. Mam kilkanaście setek słuchaczy podcastu. I kilka tysięcy sprzedanych egzemplarzy książki. Plus mnóstwo innych profitów i zalet z tytułu robienia czegoś w sieci i nie tylko w sieci. To wszystko jest fajne i doceniam to.

A jednak wciąż czuję…brak. Chciałabym zrobić COŚ. Coś dużego. Coś, co zmieniłoby moje zawodowe życie na zasadzie rewolucji, nie ewolucji.

Niekoniecznie po drodze mi z zasadą fake it till you make it. Może sprawdza się na zasadzie manifestacji i dlatego nie mogę dojść tam gdzie chce. Kiedy ktoś mówi o mnie, że jestem znaną blogerką, jest mi okropnie głupio. Bo ja znam osobiście znane blogerki i nie uważam, żebym miała prawo do określania się tym mianem. Chciałabym nazywać się pisarką, ale na bogów, wydałam jedną książkę. Nie uważam, żebym miała do tego prawo. Mogę chyba nazywać się podcasterką bo rzeczywiście mam podcast i nagrałam kilkadziesiąt odcinków.

Wciąż czekam, na moje Coś

Nie, nie chodzi mi o bogactwo. Nie o takie w sensie marmurów i pierwszej klasy w samolocie. Ale tak, chodzi mi o takie bogactwo, że patrzę na moje konto i myślę SAMA TO OSIĄGNĘŁAM. Dochód, jaki osiągałam na etacie, byłby spełnieniem.

W serialu „The Office” jest scena, kiedy konkurencyjny sprzedawca papieru mówi o swoim marzeniu. Chciałby sprzedać jedną naprawdę dużą rzecz, na przykład samolot, i iść na emeryturę. Oczywiście sprzedaż nie działa w ten sposób, na tym polega gorzki komizm sytuacji. Myślę, że każdy, kto pracował w sprzedaży ten wie, że sukces z piątku nie ma już znaczenia, bo w poniedziałek są nowe targety. Ale rozumiem marzenie. Chciałabym zrobić jedną naprawdę dużą rzecz. Do emerytury mi się nie śpieszy, ale Ta Rzecz byłaby moim niezaprzeczalnym sukcesem.

Póki co czuję się twórczynią średnio dużych, całkiem ok rzeczy. I tak, to za mało. Chcę czegoś więcej.

Nie piszę tego dla głasków i współczucia. Przerabiam właśnie książkę Julii Cameron “Droga Artysty”, w której twierdzi, że słowa mają moc. Że przelanie czegoś na papier ma moc. Na papier już to przelałam, codzienna rano spisuję nakazane przez Cameron strony. Teraz przelewam na klawiaturę. Robię to zatem dla siebie, żeby słowo nabrało mocy.

Myślę jednak, że w świecie, który mnie przybija, w świecie sukcesów, rekordowych wejść na blogi, setek i tysięcy sprzedanych ebooków i codziennych bestsellerów, może komuś pomóc taka perspektywa. Ja nie umiem udawać, że jest rewelacyjnie, kiedy jest po prostu w porządku. Tak jak nie umiałam udawać, że jest ok, kiedy cierpiałam w depresji. Wierzę, ze ujrzenie wątpliwości innych osób, zamiast jedynie propagandy sukcesu i zadowolenia z siebie, przynosi ulgę.

A jak się odczuje ulgę, to potem łatwiej ruszyć dalej. Czego sobie i Wam życzę.

Zdjęcia Ania Hrycyna

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Newsletter

Subskrybuj Elfią Korespondencję

Czymże jest newsletter? Może być różnymi rzeczami. Może być sposobem na zawalenie skrzynki i wciskaniem swojego produktu przy każdej możliwej okazji. Może być wspaniałym narzędziem do budowania bliskiej relacji ze społecznością. Albo czymś pomiędzy. Czasem nawet czymś fajnym. I o to będę walczyć.

Zapraszam Cię do zapisania się na mój newsletter Elfia Korespondencja. Wchodzisz w to?

Administratorem danych osobowych podanych w formularzu jest Marta Dziok-Kaczyńska, Ellarion Cybernetics Ltd., Paul Street 86-90, London, United Kingdom. Zasady przetwarzania danych oraz Twoje uprawnienia z tym związane opisane są w polityce prywatności. Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie polityka prywatności oraz regulamin serwisu Google.
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

Scroll to Top