New Look biker jacket, Primark glasses and shorts, Office shoes, H&M top

Photos by Ell
Edit by Panna Lemoniada

Gdyby ktoś zapytał mnie o najgłupszy moment w moim życiu to wysoko na liście znajdowałby się na pewno moment po zrobieniu środkowego zdjęcia. Otóż oparłam rękę na trawie w celu uzyskania atrakcyjnej, luzackiej pozy, ale zamiast tego ręka wylądowała w atrakcyjnych i luzackich wiewiórczych odchodach. Jak widać okulary na pół twarzy nie dodają punktów do spostrzegawczości, ale czego spodziewać się od okularów z Primarka. Przynajmniej pasują do ogólnej, nieco pretensjonalnej stylówy. Ale co tam, gdyby Bóg nie chciał, żeby ludzie wyglądali pretensjonalnie, to nie byłoby fotografii ani blogów 😉

Proszę poprawcie mi nastrój i podzielcie się Waszym wstydliwym (szafiarskim?) momentem.

English: If I was to choose some of the most embarrassing moments in my life, the moment after taking these photos would be definitely one of them. I sat on the grass trying to look cool and sexy and I put my hand on the ground, right into a cool and sexy squirrel poo. The glasses covering half my face did not add any points to my perception but what did I expect from Primark glasses. At least they suit my overall pretentious image. I think God want us to be pretentious, otherwise he would not create photography and blogs 😉

Please share an embarassing (blogging? photography?) moment so I feel better about myself.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

22 thoughts on “sokole oko”

  1. ja jestem dzieckiem szczęścia:)
    sytuacja 1: bawie się z młodym, szalonym psem, po czym biorę torebkę i wychodzę na zakupy, chodzę po sklepach, załatwiam kilka spraw, przymierzam kilka rzeczy. wracam do domu i odkrywam, że tył mojej bluzki nie istnieje, pies mi wyszarpał, a ja chodziłam tak cały dzień.
    sytuacja 2: budzę się rano i wymyślam jak to dzisiaj się na uczelnie nie ubiorę. rajstopy pod kolor paznokci, wysokie obcasy, spódnica ołówkowa itp. na pierwszym wykładzie zauważam, że na nodze tuż przy końcu dość krótkiej spódnicy idzie nie oczko, ale oko gigant, zasadniczo od kolana w górę mam dziurę, następnie wychodzę na kawę, pan źle zakłada mi obudowę na kubek i wylewam pół kawy na bluzkę, a następnie rozwala mi się spódnica na całej długości. wracam jak ostatni lump.

    A.

  2. No muszę, muszę spytać. Skąd ta biała łydka i ciemna reszta na drugim zdjęciu? Błagam, wiewiórcze odchody nie są w to zamieszane…

  3. >papierosnica: Żadne takie skomplikane rzeczy,tylko zwykły tapir z lakierem do włosów.
    >Anonim A.:Dzięki za pocieszenie 🙂
    >adchen,Lilaanaa: Drogą dedukcji 😉 Jakie zwierzątka są małe, mogą tam mieszkać, jedzą zielone rzeczy i nie są królikami 😉
    >Anonim: Kwestia odbijania światła przez rajstopy i edycji, jak sądzę.

  4. Mam takie trochę techniczne pytania dotyczące okularów: czy są w miarę solidne i czy można umieścić w nich szkła korekcyjne ( w sensie czy da się je rozkręcić, itepe)? Pytam, bo z jakością Primarkowych rzeczy jest różnie – raz na wozie, raz pod wozem 😉

    BTW jedna z sytuacji z serii embarrassing story (tak!! też związany z kupą zwierzątka), która mi się przydarzyła. Przed jednym z lubelskich bloków, daaawno temu: Lato, słońce grzeje, trawa się zieleni. Ja i mój chłopak wracamy ze sklepu. W nagłym przypływie euforycznej radości zabieram mojemu P. klucze do jego mieszkania i zaczynam się nimi bawić, kręcąc nimi w powietrzu. Klucze są zawieszone na smyczy, którą można „rozpiąć”, rozdzielając na część z kluczami i bez kluczy (wiem, zamotane trochę). W pewnej chwili pod wpływem uporczywego machania smyczą przeze mnie – ta rozpina się, katapultując klucze w nieznane rejony trawnika. Mój P. rozbawiony całą sytuacją nakazuje mi przeszukać teren. Podchodzę do miejsca, gdzie mogłam zaobserwować ich ostatni lot, i co widzę? Są pięknie zatknięte w psiej kupie, niczym flaga USA na księżycu w 1969. Wokół oczywiście ogromny obszar nieskalanej ekskrementami trawy, ale one MUSIAŁY wpaść do g… Żeby było przyjemniej, to mój kochany posiadał taki klucz do drzwi mieszania, który był zakończony niby-rurką. No ta rurka została w całości wypełniona cudnie pachnącą brązową substancją. Full of happiness :]

  5. No a myślałam, że to ja działam jak magnes na takie głupie sytuacje…:P
    Już kilka razy spadła mi na basenie góra od stroju, raz przebierałam się do sesji w centrum miasta… 😉 I wiele wiele innych, ale widzę, że to chyba jednak rzecz ludzka 😛

    Co do samego outfitu to bardzo mi się podoba, zwłaszcza z Twoim kolorem włosów 🙂
    Pozdrawiam

  6. Dla mnie takim momentem jest proszenie ludzi o robienie zdjęć. Zawsze dziwnie reagują na moje dziwne prośby. Bo jednak większość nie wie po co mi to. A co do outfit’u, cóż to za piękne doły? W sensie szorty. Wygląda to całkiem ciekawie..czyli mówię ‚też chcę takie’;)

  7. @LazyCat: pozwalam sobie odpisać na Twoje pytanie, bo problem ze wstawianiem szkieł korekcyjnych do okularów z sieciówek zdążyłam przerobić. Zatem: byłam u kilku optyków i zawsze ta sama odpowiedź, że mogą spróbować zmienić szkła na moją odpowiedzialność, co oznacza, że jeśli podczas wymiany szkieł oprawki np. ulegną stopieniu to nie będę miała pretensji. Jak dotąd nie zaryzykowałam (skąpstwo vel brak funduszy na eksperymenty). Te sieciówkowe oprawki nie są przygotowywane z myślą o wymianie szkieł – niestety.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry