Pomysł na napisanie tego tekstu przyszedł mi w drodze powrotnej z przedszkola. W ten dzień, kiedy moja trzylatka wstała przed 7 rano. Po tym, jak poszła spać o 23. Nie, zasadniczo nie ma już drzemek. W tym samym tygodniu druga córka rzucała butami po klatce schodowej, bo kazałam jej założyć nie te, które chciała. Pomyślałam...