The outfit is quite casual, but I really felt the urge to wear that dress.I just felt like it was a day for yellow. The pictures were taken last Monday, the very same day I got my new haircut actually. So I am now quite happy with my hair and can’t wait for some new pictures.

Soon as well I will try to link you to the newest GUST programme I edited and I was also presenting a piece.

The whole black yellow thing was influenced by Godard’s ‚Weekend’. It’s amazing how first you think it is a shit film and it doesn’t impress you and then the more you think of it the more it seems a masterpiece. I have first seen it at my first year at Uni as a screening for Level 1 Film Studies and I was just…unimpressed. Now I actually love it.
But if you cannot stand art films with explicit animal cruelty, just don’t bother. There were animals harmed for the sake of the film. People were actually leaving the cinema during Level 1 screening.

Mireille Darc,who inspired my outfit:



A trailer:

One great scene, not even one of my favourites though, there’s plenty of better ones in the actual film:

My face looks kind of weird and the dress makes me look fat, but I still like it:



Pictures of me by Benzo. By the way, check out his fantastic photoblog – here. I really adore it.

Podoba Ci się? Podaj dalej »

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on email
61923936_301827807423707_1414915001336679940_n copy

Autorka

Marta Dziok-Kaczyńska
Riennahera​

Nie chcę sprzedać Ci wizji perfekcyjnego życia jak ze strony w kolorowym czasopiśmie. Chcę być dobrą sobą i porządną osobą. Może Ty też?

13 thoughts on “Le weekend”

  1. Twoja żółta sukienka jest śliczna, uwielbiam taki kołnierzyk, rękawki, odcięcie pod biustem, są słodkie, ale nie przesłodzone 🙂 i na czarnym tle prezentuje się rewelacyjnie

  2. podoba się. 🙂 jedyne co można zmienić to golf, ale to moje własne uprzedzenie z dzieciństwa. więc tym to się nie przejmuj 😉
    pozdrawiam.

  3. zwykle noszę tę sukienkę z białą koszulą (chociaż nie nosiłam jej od jakiegoś roku,może dłużej), i wtedy wygląda to tak:

    KOSZULOWO

    ale inspiracja Godardem wymusiła golf. po prostu nie dało się bez.

  4. jak dla mnie wersja z białą koszulą i drewnianymi koralami to jest to! sukienka jest śliczna 🙂 film intrygujący… spróbuję chociaż motywy zwierzęce ciężko będzie przetrwać zdaje mi się… Ja miałam podobnie z ¡Átame! Almadovara, na który wybrałam się do kina w zeszłym roku i najpierw mnie swoim dziwnym klimatem odrzucił zupełnie… ale po wyjściu z kina miałam ochotę na więcej! 🙂

  5. nie widziałam tego filmu, ale brzmi troszkę przerażająco… 😉 a sukienka prześliczna i zdecydowanie nie wyglądasz w niej grubo! mam kota na punkcie takich kołnierzyków:)

  6. It’s not my new haircut, I just worked hours on my hair 🙂
    The haircut will be coming soon, though don’t expect sth amazing, my flatmate didn’t even notice.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry