6.2.13

sielankowy drwal





Luty to dokładnie ten okres w roku, w którym mam ochotę uciec do lasu. Ogólnie wizja fizycznej pracy, która wytwarza namacalny produkt jest dla mnie na tym etapie życia wizją romantyczną i idealną - jestem głupia jak Levin w 'Annie Kareninie'. Albo jeszcze lepiej, OBSERWOWANIE fizycznej pracy, która wytwarza namacalny produkt. Mogłabym tak siedzieć, obserwować i myśleć o niej, pisać o niej poezję i opowiadania, wzdychać i się zachwycać. Albo jak Maria Antonina mieć w ogrodach Wersalu wiejską chatkę i z namaszczeniem wycierać jedwabną chusteczką jajeczka z małego kurniczka, w którym kury, kaczki i gęsi mają najbardziej wyczesane kuperki w całym królestwie. Bo nie oszukujmy się, łącznie przepracowałam w życiu fizycznie mniej niż tydzień, a już po trzech godzinach bolą mnie plecki.


Obecnie jeśli chodzi o wygląd inspirują mnie drwale, farmerzy, rybacy, marynarze, wiewiórki. Dzisiaj zestaw na romantycznego drwala.


// vintage kożuch od Styledigger, sukienka Stradivarius, czapka Primark, buty River Island, torba Topshop //







Photos by Ell and me

17 comments:

  1. tak bym sobie wyobrażała modern-Anię Z Zielonego Wzgórza :D

    ReplyDelete
  2. Cudne kożuszysko. Z przyjemnością zaadoptuję, gdy Ci się znudzi. Dla mnie luty to ostatki szydzenia z chłodnej beznadziei przez okno. Chce mi się dużo robić, planuję a potem zmęczona organizacją pracy, padam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myszaku, Ty się z Kartoflem razem zmieścisz.

      Delete
  3. Nie mogę sobie do tej pory wybaczyć, że nie kupiłam razem z Tobą tej sukienki:( Nic, poczekam, aż Ci się kiedyś znudzi i niecnie ją odbiorę:D Cudnie<3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Głupi ten co głupio robi! Jak utyję tak, że brzuch się sam wyleje, to sobie weź. Już niedługo :>

      Delete
  4. Cudowna jesteś! Zakochałam sie w tej stylizacji! Mega

    ReplyDelete
  5. Lubię Cię, uważam Twojego bloga za jednego z lepszych i wartościowszych w blogosferze. :)

    Jednak czytając tekst dzisiejszego posta jedyna myśl jaka przyszła mi do głowy, to "co ona pier*oli?" :D

    P.S. Prześliczne włosy i kolorystyka zdjęć.

    ReplyDelete
  6. Pięknie Ci w brązach!
    A zakolanówki mistrzowskie ;)

    ReplyDelete
  7. Kontemplować pracę fizyczną niczym Lady Chatterley ;)

    Dada

    ReplyDelete
    Replies
    1. O rety, rety, rety! TAK! Francuską ekranizację oglądałam z wypiekami na twarzy :>

      Delete
  8. aż nie wiem co powiedzieć <3 uwielbiam ten zestaw, szablon bloga, za Anną Kareniną szaleję, tak jak za Marią Antoniną <3 oj rany rany :)

    ReplyDelete
  9. kurtka jest extra, uwielbiam twoje sesje, mają niesamowity klimat :D

    ReplyDelete
  10. Ja mam tak caly rok, moj drogi drwalu.
    Tylko ze ja zamiast pracy fizycznej siedzialabym przed kominkiem rysujac sarenki i inne wielblady.

    ReplyDelete
  11. Dzioku, przypomniało mi się jeszcze jedno. Jako były pracownik Stoczni Gdańskiej powiadam Ci, że mało palca nie straciłam w trakcie obróbki skrawaniem na frezarce. A panowie stolarze, z którymi miałam do czynienia, to żydów (albo Żydó-nigdy nie sprecyzowali), pedałów i menedżerów by 'zajebali'. Paczaj więc sobie na ich pracę śmiało, ale z własnym soundtrackiem. Joł.

    ReplyDelete
  12. świetna kurtka i buty!
    super zdjęcia ;)
    obserwuję! ;D

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...