Jeśli pewnego dnia obudzisz się w Londynie i stwierdzisz, że towarzyszy Ci w życiu jakaś taka pustka, śmigaj na Columbia Road. Prawdopodobnie brakuje Ci kwiatów. Targ kwiatowy odbywa się w każdą niedzielę i jest na nim tłoczno niczym w soboty w Primarku na Oxford Street. Najlepiej wybrać się tam mniej więcej na godzinę przed zamknięciem,...
Bardzo lubię umieszczać na blogu wpisy muzealne. Nie biją rekordów popularności, nie wnoszą żadnych rewolucyjnych idei, nie ściągają wejść z wyszukiwarki, ale cieszą moje małe serduszko. Po londyńskiej National Gallery spodziewałam się bardzo dużo, póki co oczekiwań nie spełniła. Oczywiście obrazy są mistrzowskie, architektura budynku też robi wrażenie, ale brakuje mi czegoś z przytupem. Czegoś,...
Chociaż wiem, że hitowe i szałowe są poradniki gdzie wydać w Londynie pieniądze, na myśl o pisaniu tego typu tekstów jest mi słabo. Wolałabym zmywać naczynia albo chodzić w nowiutkich butach po błocie. Zapraszam Was zatem dzisiaj na wpis o jednym z najfajniejszych miejsc do chodzenia w nowiutkich butach po błocie. Czyli na cmentarz. Abney...
Zgodnie z moim noworocznym postanowieniem, zamierzam zmniejszyć moją szafę i ilość kupowanych ubrań o 50%. Wciąż zabieram się za wpis wyjaśniający dlaczego, bo częściowo chodzi o dążenie do minimalizmu, a częściowo o coś zupełnie innego. To trudne tematy i chcę napisać o tym dobrze. Kiedy koleżanka z pracy wpadła na pomysł wystawienia starych rzeczy na...
Jeśli myślicie o wyprawie do Gdańska, to pakujcie się w pociąg/samolot/samochód i jedźcie teraz. Miasta najpiękniej wyglądają pod koniec i na początku roku. Bez turystów, bez tłumów, z ilością przypadkowych przechodniów ograniczoną do minimum. Rodzinny Gdańsk jest w mojej świadomościmroczny i majestatyczny, oczywistym jest zatem, że najpiękniej mu kiedy się ściemnia lub w posępny, zachmurzony...
Mocną stroną londyńskich marketów nie są stoiska z odzieżą vintage, antykami czy rękodziełem, ani żadnymi innymi ubraniami i ozdóbkami. Za wszystko co stare, vintage czy ręcznie robione płaci się jak za zboże, a znakomita większość innych rzeczy jest mniej więcej tak unikalna jak koncerty Dody. O nie, nie po to spędza się długie chwile w...
Z niezwykłym żalem myślę o wszystkich miastach, które odwiedziłam i w których dany mi czas zmarnowałam na oglądanie nieciekawych zabytków. W całym moim życiu jedynie kilka zabytków zrobiło na mnie takie wrażenie, że myślałam o nich przez następne kilka dni. W 90% przypadków były to cmentarze i gotyckie katedry. Sprawiają, że czuję dogłębnie swoją marność...
Już od trzech dni pracuję w Londynie i od trzydziestu sześciu godzin mam kluczyki do londyńskiego mieszkania. Jestem więc absolutnym i największym autorytetem w kwestiach wszystkiego co londyńskie, a królowa wydzwania do mnie wieczorami i pyta jak żyć. Postanowiłam zatem utworzyć nowy cykl, w którym będę dzielić się z Wami celnymi spostrzeżeniami na temat wyjątkowych...
Z miastami jest jak z ludźmi. W znakomitej większości przypadków albo pokochamy się za pierwszym razem, albo nie pokochamy nigdy. Oczywiście jak w aranżowanym małżeństwie można nauczyć się tej miłości z biegiem czasu, tak jak odkrywam się wciąż z Londynem, ale osobiście wolę porywy namiętności i uczucie od pierwszego wejrzenia. Są też miasta ładne i...
Moje ulubione miejsce w Londynie jest bardzo malutkie i w ogóle nie jest cool, glamour, vibrant, trendy ani w ogóle nic z tych rzeczy. Jest gęsto zarośnięte i warto uważać, żeby nie wejść w ptasią kupę. Właściwie po raz pierwszy udało mi się przekroczyć płotek odgradzający moje ulubione miejsce od świata. Zwykle płotek jest zamknięty,...
Niedawno na fanpage’u wspomniałam enigmatycznie o zmianach w moim życiu. Ci, którzy oczyma wyobraźni widzieli mnie z ciążowym brzuchem albo w sukni ślubnej muszą jeszcze trochę poczekać (albo dość długo, to przerażające zmiany). Trafili natomiast ci, którzy obstawiali przeprowadzkę. Z powodu pewnych zmian zatrudnienia w moim gospodarstwie domowym jeszcze przed końcem roku nastąpi nasz exodus...
Zabytki są nudne i jestem pewna, że się ze mną zgodzicie. Zanim ktoś zdąży zarzucić mi ignorancję, wyjaśnię dokładniej co mam na myśli. Oczywiście warto zobaczyć Notre Dame, Koloseum, Tower, wszelkiego rodzaju zamki, pałace, kościoły i inne obiekty, które uznajemy za zabytkowe, ważne, warte uwagi i stanowiące symbol danego miejsca. Ale to nie Notre Dame,...
Korzystając z dobrej pogody i długiego weekendu wybrałam się w końcu do londyńskiego ZOO, żeby napatrzeć się na różne kiziaki i inne szkaradztwa. Po zachwytach jakie wcześniej słyszałam spodziewałam się czegoś niesamowitego, tymczasem było po prostu miło i kiziacznie. Prawie dla każdego znajdzie się coś miłego, bo oprócz zwierząt, których można się po ZOO spodziewać...
O miejscach szczególnie bliskich pisze mi się najciężej. Już w przypadku Glasgow i Edynburga nie było łatwo, ale kiedy myślę, co też mam do powiedzenia o moim rodzinnym Gdańsku, to jest tego tyle, że koniec końców w ogóle trudno mi się wysłowić. Mój Gdańsk jest majestatyczny niczym Kościół Mariacki i okrutny niczym gdańskie legendy. Jeśli...
Moje przesłanie na Wielkanoc jest co roku takie samo, poza tym być może macie wokół siebie wystarczająco dużo kolorowych jajek i przydałaby się Wam odmiana. Zapraszam zatem na kolejną wczesnowiosenną przechadzkę po Edynburgu. Pierwsza część zdjęć dostępna jest tutaj. Dostałam od Was trochę zapytań na temat Szkocji, Edynburga i Glasgow. Jeśli jest coś co chcielibyście...
Lubicie muzea i galerie sztuki? Ja uwielbiam, ale przyznam, że nie zawsze tak bywało. Przeszłam przez fazę absolutnego zakochania w wieku pacholęcym, kiedy z jakiegoś powodu każdy eskponat czy obraz wywoływał u mnie nabożny szacunek i czułam, że nie mogę go ominąć, bo będzie mu smutno. Potem nadszedł bunt. Bo ile identycznych średniowiecznych monet czy...
Chciałabym pokazać Wam dzisiaj kolejną część zdjęć z urodzinowej wyprawy do Szkocji, tym razem z Edynburga. Spędziłam w tym mieście wiele czasu gdy mieszkałam w Szkocji, ponieważ Ell studiował na tamtejszym uniwersytecie. Podczas tej wizyty w ciągu trzech dni zrobiłam czterysta pięćdziesiąt zdjęć, po wstępnej selekcji zostało czterdzieści, dzisiaj pierwszy rzut. Zauważycie na pewno, że...
Nie wiem czy uda mi się kiedykolwiek zostać minimalistką w kwestii stylu ubierania się, ale odwyk od kupowania ubrań skutkuje u mnie ogólnym odwrotem od chęci posiadania. Nie zrozumcie mnie źle, mnóstwo rzeczy mi się podoba, ale nie oznacza to automatycznie, że chcę to mieć i jest mi to potrzebne. Doskonale działa metoda na przetrzymanie....
W wpisie o moich noworocznych postanowieniach pisałam, że w tym roku zamierzam przeprowadzić się spod Londynu do samego Londynu. Proces póki co przebiega wolno, ale mam jeszcze ponad dziewięć miesięcy, a skoro w takim czasie można urodzić dziecko, to z pewnością można też przenieść całe swoje życie o trzydzieści mil. Przeprowadzałam się w życiu sporo....
Kiedy nie mam ochoty na weekendowy wypad do Londynu (albo pod koniec miesiąca, kiedy portfel piszczy z żalu), a nie mogę już patrzeć na Marsjan, częstym kierunkiem jest Guildford. Jest to największe miasteczko w hrabstwie Surrey, w którym nie ma żadnego miasta w rozumieniu city (tytułu nadanego na mocy statutu królewskiego).W UK potocznie uważa się,...
Chociaż nie jestem wielką fanką Woking, o czym wspominałam już nie raz, ostatnimi czasy zaczyna mnie jednak fascynować. Miasteczko ma tak daleko posuniętą obsesję na punkcie 'Wojny Światów’ H.G. Wellsa, że zakrawa to na psychofanostwo. Tym bardziej zadziwiające, że Wells w bezceremonialny sposób zrównuje Woking z ziemią. Gdyby ktoś napisał opowieść o tym jak rozjeżdża...
Kiedy wyjeżdżałam na studia do Glasgow nie wiedziałam o tym mieście absolutnie nic. Nie byłam nawet wcześniej w Wielkiej Brytanii. Pełen spontan. Szybko znaleźli się znajomi znajomych, którzy próbowali w trzech zdaniach streścić mi niuanse życia w Drugim Mieście Imperium (tak, wiem, że niektórzy uważają, że tytuł ten należy się Birmingham albo Manchester, ale są...
Hugenot // Lorenzo i Isabella // Śmierć Chattertona // Ślepa Dziewczynka // Lady Lilith // Lady Shallott // Ferdynand// Triumf Niewiniątek // Maria Magdalena // Król Cophetua Wszystkie obrazy pochodzą z Wikipedii zgodnie z prawami autorskimi Jeśli coś może wybić z głowy myśli o zmianie rudego koloru włosów na inny, to na pewno jest to...
Photos by me Domyślam się, że po tytule postu Czytelnik spodziewałby się raczej zdjęć z paryskich butików, wystaw sklepów czy też ciekawie ubranych ludzi spotkanych na ulicy. Bystry Czytelnik wie jednak, że mam źle poukładane w głowie, a moim ideałem w kwestiach ubioru są kostiumy z ekranizacji Jane Austen. Poza tym butiki są drogie, sklepy...