Marta Dziok-Kaczyńska

Blog

Przed nami ostatnie tygodnie z życia w trójkę. Wkrótce wszystko po raz kolejny przewróci się do góry nogami. Albo przynajmniej na bok. Dlatego dzisiaj luźno o przeżyciach. Bez konkretnego przesłania. Może poza tym odwiecznym, dantejskim: Abandon all hope, ye who enter here.  Rodzicielstwo nie jest dla każdego i jestem daleka od polecania go komukolwiek. Ale...

Mam wrażenie, że ten miesiąc trwał rok. Nie żeby był jakiś straszny. Nawet się sporo działo i było w porządku. Po prostu trwał dla mnie bardzo długo. Może to być związane z moim postrzeganiem świata w ciąży, ponieważ przechodzę jakby wersję demo starości. Z każdym dniem chodzi mi się coraz gorzej, boli mnie więcej rzeczy...

O czymże dumać na londyńskim bruku, w lockdownie i w ciąży cierpiąc do rozpuku? Ubieram się ciągle w to samo (pisząc ten tekst siedzę przy biurku w piżamie dla ciężarnych, którą noszę jako dres), w niczym nie wyglądam tak, żeby chciało mi się o tym myśleć, nie mogę doczekać się, kiedy będę mogła normalnie chodzić,...

Jest niewiele rzeczy, które doprowadzają mnie do szewskiej pasji czy wyprowadzają z takiej zwykłej codziennej równowagi. W życiu codziennym staram się być stoikiem, który przyjmuje to co daje mu los. Nie zawsze się udaje, przyznaję, ale taką mam wizję siebie i będę się jej trzymać. Bo kto nie rzucił bluzgiem jak wyszedł z idealną fryzurą...

Pieniądze szczęścia nie dają. Ta, akurat.  Co jakiś czas regularnie wdaję się w internetową pyskówkę o pieniądzach. Sama mam do nich praktyczne podejście i tak, wszem i wobec stwierdzam zwykle, że mając konkretniejsze pieniądze mam lepsze życie niż kiedy ich nie miałam. Z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu to jest kontrowersyjna opinia. Za każdym razem...

Mam 34 lata. Poważny wiek, czyż nie? To jest wiek, kiedy hollywoodzkie aktorki już nie są “młodziutkie”. Aktorzy jak najbardziej mogą być, wciąż często pisze się o nich w tym wieku jako o wschodzących gwiazdach, ale aktorki wchodzą w wiek dojrzały. To kontrast jak w “Annie Kareninie”, kiedy Wroński określany jest często “młodym”, a jego...

Bez zbędnych wstępów. Jak co roku mam urodziny i jak co roku sobie myślę. 1. Zdecydowanie wolę mieć obecnie 34 lata niż 17. Nie wiem czy poradziłabym sobie psychicznie mając 17 lat. I to nie tylko ze względu na pandemię. Przede wszystkim ze względu na social media i kult wizerunku oraz na klimat polityczny. 2....

Jeszcze nie tak dawno, przez krótką chwilę kulturalny internet żył Bridgertonami. Były zachwyty, były wojenki, było oburzenie. Publika, a przynajmniej jej część, mocno czepiała się nierealnych kostiumów czy kolorowego castingu. Inna część (sama do niej należę) śmiała się z tego czepiania. Kiedy emocje już opadły (chociaż Netflix stara się je podtrzymywać i wypuszcza już pierwsze informacje...

Luty to jak wiadomo najgorszy miesiąc roku (jeśli nie wierzysz mnie, to może chociaż Borysowi Pasternakowi?), ale przeżyliśmy go. Gratulacje!  Po latach lockdownu muszę patrzeć na instagram i w notatnik, żeby wiedzieć co się działo w danym miesiącu i czym różnił się od poprzedniego. Z tego względu mam mało współczucia dla sytuacji pandemicznej w Polsce,...

No, jedno z największych. Możliwe, że kiedyś okaże się też, że od wielu lat rządy były w kontakcie z kosmitami, a „Men in Black” to film dokumentalny, to wtedy w ogóle odszczekam.  Wiecie, co ostatnimi czasy podnosi mi ciśnienie najbardziej? Jednocześnie sprawia, że mam ochotę ludźmi potrząsać i ich przytulić? Przekonanie, że jeśli robisz coś...

Nie spodziewałam się, że ciąża może być tak łatwa.  To znaczy wcale nie jest łatwa. Pierwsze trzy miesiące spędziłam między kanapą i toaletą i schudłam trzy kilo, bo nie mogłam jeść. A jak jadłam, to wiadomo, gdzie lądował posiłek. Drugi trymestr spędziłam niemal codziennie śpiąc przez kilka godzin podczas drzemki razem ze starszą córką, bo...

“Teraz to ja cofam lajka, żegnam” “Nie spodziewałam się po tobie, że X. Odchodzę stąd.” “Ale pierdy, nie będę cię czytać” I tak dalej, i tak dalej.  Zawsze zastanawiam się co powinnam zrobić w odpowiedzi na taki komentarz. Przeprosić? Błagać o wybaczenie? Zmienić swoje zdanie, żeby moje nowe zdanie podobało się autorowi? Wstydzić się? No...

Rok 2020 był na pewno niedobry, lub nie tak dobry jak na niego zasługiwaliśmy, ale 2021 nie zaczyna się lepiej. Przynajmniej początek zeszłego roku był ekscytujący i można było mieć nadzieję na…no, właściwie na cokolwiek. Obecnie czuję tylko stagnację.  W tej pandemii wszystkie dni zaczynają zlewać się w jedno. Ciężko zatem pisać ciekawe podsumowania miesiąca,...

Wszelkiego rodzaju twórcy internetowi nie raz piszą, że dostają mnóstwo pytań o x,y,z. Ja wiem, że wszyscy się z tego śmieją i w ogóle #nikogo. Ale NAPRAWDĘ moja fejsbukowa grupa była zainteresowana tematem, a zatem z dedykacją dla Niej powstał tekst.  Nadeszła wiekopomna chwila. Po 14 latach w końcu podjęliśmy mężną decyzję. A może raczej...

Od miesięcy życie jest smutne i szare. Po krótkiej letnio-jesiennej przerwie lockdown trwa w najlepsze i koc, herbata i serial naprawdę nie są już specjalnie źródłem radości. Trzeba kawałki radości wygrzebywać sobie z głębokich pokładów rutyny, wydrapywać je paznokciami.  Jest czas na wpisy ambitne. Jest czas na wpisy klikające się. I jest czas na zabawę...

Niedawno na spacerze, koleżanka zapytała mnie ile mam płaszczy. Bo ma ochotę na nowy i nie wie czy nie przesadza. Aż się rozmarzyłam. Bo ja też kupiłabym sobie nowy płaszcz. Płaszcze, kurtki, kożuchy i inne okrycia to jedna z najfajniejsza z rzeczy do kupowania. I najbardziej uroczysta jeśli nie brać pod uwagę specjalnych okazji. Ba,...

Skończyłam dwudziesty trzeci rozdział mojej książki. Przeniosłam go do folderu “zrobione” i zaraz zabrałam się za kolejny.  Trzy następne rozdziały są na zaawansowanym etapie prac i o ile nie stanie się coś NIESAMOWITEGO i NIEPRZEWIDYWALNEGO, nie ma szansy, żeby pierwsza wersja nie została zamknięta w ciągu najbliższych dni. Może tygodni, jeśli gorzej pójdzie. I stanie...

Lektura artykułu na stronie Guardiana skłoniła mnie do własnych refleksji nad wpływem, jaki miał na mnie Topshop jako marka.  Wiadomość, że ich budynek, w którym znajduje się flagowy sklep na Oxford Street wystawiono na sprzedaż, to szok. Gdyby ktoś powiedział mi dwa lata temu, że znajdziemy się w punkcie, gdzie jeden z najbardziej kultowych punktów...

(tekst subiektywny i żartobliwy) Lubicie malutkie bobaski? Takie maluteńkie, przytuleńkie kuleczki radości? Ja nie.  To znaczy są okej, ale dajcie mi dziecko, które już samo chodzi albo nawet biega i wymienię na nie noworodka bez mrugnięcia oka.  Nie jestem wielbicielką noworodków. Mają oczywiście swoje zalety. W dobry dzień można przychustować je do siebie i wkroczyć...

To jest ciężki początek roku. Trzeba o siebie zadbać w takim roku. Na wszelkie możliwe i dostępne sposoby. Na swoje ulubione sposoby. Dobre włosy ani dobry krem nie zmiotą wszystkich życiowych problemów, ale na pewno nie zaszkodzą. Dzisiaj zatem pozwólmy sobie na relaks i luźny zbiór niezłych kosmetyków.  Wszystkie są testowane na mnie.  Sleeping beauty:...

Życiowo  Jakoś tak ten grudzień przyszedł i poszedł.  Chwilami było fajnie, jak kiedy poszłam z koleżanką i naszymi bobasami do British Museum, znanego także jako Muzeum Rzeczy Ukradzionych, a Toćka dostała szału w sali z rzeźbami z Partenonu. “A cio to?” “Koń”. “A to?” “Też koń.” “A to?” “Koń”.  Byłam też na mini zdystansowanym wyjściu...

Ten blog nigdy nie był miejscem w sieci, w którym promuje się beżową wizję bajkowego rodzicielstwa. I dalej nim nie będzie. To chyba żadna niespodzianka. Ale też nie ma co narzekać ani dramatyzować. Dwa lata temu życie okołodzieciowe było dla mnie przerażeniem, wielką niewiadomą, szokiem, dramatem, wysiłkiem, frustracją. Zanim się go w końcu nauczyłam. Teraz jest...

Teksty z postanowieniem publikuję po raz dziewiąty. Lubię to. Lubię ustawiać sobie perspektywę na cały rok. Nie staram się obiecać sobie nie wiadomo czego. Nie mam wybujałych ambicji. Właściwie co roku wszystko sprowadza się do dość ogólnej wizji “żeby było dobrze”. Co znaczy mniej więcej zawsze to samo, ale i nie do końca to samo. “Dobrze”...

Napisać, że to był wyjątkowy rok, to nie napisać nic. Frazes. Był to jeden z najbardziej niesamowitych okresów w życiu wielu z nas, przy czym pod określeniem “niesamowity” mam na myśli tę część słownikowej definicji “budzący podziw lub grozę”. Niemniej dla mnie był…nie taki zły. Na pożegnanie, jako ostatni wpis roku, w skrócie o kilku...

Na Święta dostaliśmy od Netflixa mózgotrzep idealny. Serial, w którym jest wszystko co przyjemne bez (z małymi wyjątkami)* tego co nie przyjemne. Mamy zatem urodziwą i bogatą rodzinę, której głównymi problemami jest miłość i jak dobrze wydać się za mąż. Wszyscy są dość lub bardzo ładni, wszyscy mają na sobie kostiumy mniej więcej z epoki...

Życie to nie jest łatwa sprawa.  No nie jest i już. Co chwila wyskakuja zza winkla nowe trendy czy trądy i trzeba podjąć decyzję czy płynąć z nim i być człowiekiem swoich czasów czy też lepiej ustawić się w opozycji.  Być najlepszą wersją siebie? Wstawać o piątej jak ludzie sukcesu? Być hygge? Być niehygge? Fit?...

“Czy on mnie kocha, skoro…?”, “Czy normalne jest, że…”, “Czy myślicie, że powinnam go zostawić, jeśli…”, “Czy możliwe jest, że się zmieni?”, “Czy przesadzam, kiedy przeszkadza mi, że…”. I tak dalej, i tak dalej.  Mam wrażenie, że dla wielu kobiet związek jest ważniejszy niż one same. Nie zrobiłyby dla siebie samych, dla własnego zdrowia i dobrobytu tyle, ile są w...

Czytaliście to już gdzieś? Słyszeliście od znajomych, a może od obcych jako strzępki przypadkowych rozmów? Albo sami w końcu powiedzieliście to na głos? W różnych wariantach i konfiguracjach, ale idzie to jakoś tak: “W tym roku w końcu nie muszę odwiedzać wszystkich na święta, w końcu mogę spędzić je sam/sama lub tylko we dwoje. Marzę o...

Dawanie prezentów to sztuka. Przyjmowanie prezentów to też sztuka.  Nie jestem osobą, której gra aktorska przychodzi naturalnie i wszelkie obdarowywanie bywa dla mnie stresujące.  Nie mam wybujałych oczekiwań, nie mam problemu z brakiem prezentów. Kwiatek czy bombonierka rozwiązują dla mnie sprawę. Nic też rozwiązuje. Po prostu nie umiem wypaść szczerze, kiedy prezent nie jest trafiony. ...

Piszę to z perspektywy osoby, która nie jest co prawda gwiezdnowojnologiem ani największą fanką na świecie, ale mam z tym uniwersum głęboką i wieloletnią relację.  Gwiezdne Wojny to pierwszy film jaki pamiętam z dzieciństwa. Przez całe dzieciństwo i okres dojrzewania były dla mnie jednym z czołowych fikcyjnych światów w moim życiu. Chciałam zostać Jedi jak dorosnę....