Wszystkie wpisy odnośnie życia w Wielkiej Brytanii dotyczą mnie. Nie są pracą naukową ani rzetelnym reportażem na temat życia Polonii ani nie analizują wszystkich rejonów Wysp. Możesz mieć inaczej. Możesz nie mieć papieru. Opisuję moje doświadczenia. Czasami nie mam racji, czasami mam. Czasami mam rację niepełną. Zatrwożona mama pyta mnie czy mamy co jeść i...
To jest dziwny miesiąc. Działo się w nim naprawdę dużo i sporo nam się w życiu zmienia, ustawia, zaczyna, ale o żadnej ze spraw nie chcę, nie mogę, nie powinnam na razie mówić. Bardzo to dziwaczne uczucie i czuję się nieco niespełniona, nie mogąc chwalić się wszystkim wszem i wobec w social mediach, rozmawiając o...
Musi pani dorosnąć – powiedziała moja terapeutka. Miała na myśli branie odpowiedzialności za swoje decyzje, do których nikt mnie nie zmuszał i które podjęłam świadomie. A także za emocje i potrzeby i realne oczekiwania wobec innych. Bez idealizowania ich i popadania w rozpacz, kiedy nie zgadują czego potrzebuję. Tylko wtedy da się zbudować prawdziwe, dojrzałe...
Dobra, jesieniary. Nie mogłyście doczekać się jesieni, co? Wiem, że jesteście zadowolone. Wiem, że już palicie zapachowe świeczusie i popijacie herbatę pod kocykiem oglądając serial. Przejdzie Wam, kiedy przez dwa miesiące z rzędu będzie padać prawie codziennie i opijecie się już Pumpkin Spice Latte. Przejdzie Wam przy pierwszym przeziębieniu i kiedy zapomnicie już jak wygląda...
Dzisiaj mija piętnaście lat odkąd przebywam w Wielkiej Brytanii. Piętnaście lat, odkąd wysiadłam z samolotu na lotnisku Glasgow Prestwick. Myślałam, że czas na jakiś wiekopomny i natchniony tekst, albo przynajmniej kalendarium tych piętnastu lat. Ale i jedno i drugie w zasadzie kiedyś już napisałam. Wszystko już było. Przy okazji, polecam: Wiekopomny i natchniony tekst Kalendarium...
Weszłam do szafy. To brzmi dziwnie. To brzmi…dumnie? To brzmi groźnie. Czy to jakaś metafora? Bynajmniej. Moja szafa jest małym pokojem. Niewiele mniejszym niż mój pokój w akademiku na pierwszym roku studiów. W moich marzeniach jest piękną, przytulną, instagramowalną garderobą, w której panuje porządek i rzeczy poukładane są kolorami. Nic tylko wejść i robić zdjęcia....
Tych pytań jest wiele: A kiedy dziecko? A kiedy następne? A czemu aż tyle dzieci? A gdzie czapeczka? A jak karmisz? A czemu nie inaczej? A po co tak długo? A czemu takie małe dziecko do basenu, w którym na pewno są bakterie? (true story, ten jeden raz na wiele miesięcy jak wyszłam z dzieckiem...
Co roku w rocznicę ślubu narzuciłam sobie publikację tekstu o uczuciach. Piszę ten tekst kawałkami od kilku tygodni i zupełnie mi nie idzie. Jestem w stanie nazwać wiele rzeczy, jestem w stanie ubrać w słowa mnóstwo uczuć i stanów, ale miłość jakość przecieka mi przez palce. Jak u Jane Austen: If I loved you less, I might...
Do napisania tego tekstu zainspirował mnie fragment z książki Oli Budzyńskiej “Dzieci i Czas”, którą dostałam od niej jakiś czas temu w prezencie. Piszę to niezależnie, nie w ramach współpracy ani zobowiązań, bo takich nie mam. Piszę z wdzięczności. Fragment utkwił mi w pamięci i dodaje otuchy w cięższych momentach. Te przydarzają się mniej więcej…codziennie. Ola...
„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.” To jedno z najlepszych zdań otwierających w historii literatury w jednej z najlepszych powieści wszech czasów, a Tołstoj jest potencjalnie najwybitniejszym pisarzem świata. A jednak, Tołstoj się myli. Wiem, wiem, za kogo ja się uważam, żeby kwestionować geniusza? Jestem nikim. Blogereczką bez większych...
Okazuje się, że mój autorski cykl obchodzi w tym roku swoje piąte urodziny. Powstało około pięćdziesięciu wpisów w tej konwencji. Wychodziłoby, że piszę taki tekst prawie raz na miesiąc. Nieźle, jak na coś co wzięło się z, no cóż, myśli – „rany, nie wiem jak połączyć te wątki w jedną całość, chyba wrzucę je jako...
Ten tekst nie przedstawi Ci naukowych definicji ani podręcznikowych opracowań. Nie szukaj tu sposobu na rozwiązanie problemu. Gdybym próbowała go podać, zachowałabym się nieetycznie, bo nie mam do tego kompetencji. To chyba zresztą oczywiste, ponieważ nie mam kompetencji w ogóle do niczego…Przecież o tym piszę, no nie? To nie jest tak, że czuję się niekompetentna...
Lubię pisać wesołe rzeczy. Naprawdę. Może nie widać tego po kilkunastu latach istnienia bloga, ale zdarzało mi się pisać zabawne teksty i sprawiały mi dużo radości. A sceny z życia rodzinnego są wesołe. No, może nie wesołe. Są śmieszne. Mnie śmieszą. Nawet jeśli to śmiech przez łzy po czterech deszczowych dniach w domu z dwójką małych...
To był miesiąc pierwszych razów. Bardzo intensywny, chociaż w banalny sposób. Bez fajerwerków, chociaż z nerwów nie mogłam czasem spać. Nie przeciągając wstępu, lipiec wyglądał jak następuje. ZOO: Pierwsza wizyta w ZOO z dwójką dzieci. W ogóle pierwsze poważne wyjście z dwójką dzieci. Orli oczywiście zwierzęta były absolutnie obojętne, Iona była kilkoma zachwycona (głównie pingwinami), uznała...
Miałam napisać ten tekst po porodzie. Byłam wtedy zachwycona tym, że przeżyłam. Nie, szanse na nieprzeżycie w roku 2021 nie były zbyt duże. W 1921 może bym i umarła, ale nie skupiajmy się na takich szczegółach. Byłam zachwycona miękkością. Byłam zachwycona gojeniem się. Tym, że mogę sama dojść do łazienki i już nie boli jak schodzę...
(ten wpis opowiada tylko o moich doświadczeniach i nie ma żadnych pretensji do profesjonalizmu) Po raz szósty zaczynam terapię. No, może po prostu po długiej przerwie kontynuuję piąty raz? Bo z tą samą terapeutką, tyle, że po pół roku przerwy?Różnie podchodziłam do terapii. Z lękiem. Z niepewnością.Tym razem – cieszę się. Czuję ekscytację na myśl,...
Życie jest zabawne. Tak po prostu, z racji samego istnienia. Życie we dwójkę to ubaw po pachy, w trójkę to już komedia. Warto mieć dziecko i przez około rok nie wysypiać się, choćby dla samego efektu komicznego. Człowiek potem łatwo się zapomina, traci czujność i myśli, że może w czwórkę będzie jeszcze śmieszniej. W pewien...
Wpis we współpracy z HeyDoc Kojarzycie sensacyjne historie, że komentarze w internecie uratowały komuś życie? Że dzięki komentarzom obcych osób ktoś zdiagnozował się i zamiast zginąć marnie, żył długo i szczęśliwie? Ja znam, kilka. Pewnie dlatego, że są jak katastrofy lotnicze. Tak rzadkie, że kiedy się przydarzają, wszyscy robią z nich sensację. Zwykle jednak to historie...
OMUJBORZE. Trochę nie pamiętam minionego miesiąca, ponieważ był to okres mojego połogu. Coś się działo, coś robiłam, ale ogólnie, niczym Han Solo po rozmrożeniu z karbonitu, widziałam najpierw wielką ciemną plamę, a jak mi się poprawiło, to wielką jasną plamę. W skrócie – na początku miesiąca było źle, pod koniec dużo lepiej. Chyba. Tak zakładam. ...
Są na świecie irytujące stwierdzenia, których użycie w konwersacji gwarantuje utratę sympatii pozostałych jej uczestników. “Jak będziesz mieć dzieci to zobaczysz, a tak to się nie wypowiadaj”. “Jedno to nic, zobaczysz jak będziesz mieć dwójkę”. I tak dalej, i tak dalej. No więc to bywają beznadziejne wstawki, ale do cholery jasnej, bywają bardzo, bardzo często...
W mojej bańce widzę bardzo intensywną narrację dotyczącą niezależności. Moją bańką są młode i dojrzałe kobiety. W większości wyemancypowane, w większości pracujące, w niemałym procencie osoby, które w prost nazwałabym Ludźmi Sukcesu. A przynajmniej Ludźmi Światłymi, Zdolnymi i w ogóle Ludźmi Bardziej Fajnymi Niż Nie. To kobiety, które są aktywne zawodowo, mniej lub bardziej się...
Istnieje takie przekonanie, że opieka medyczna w Wielkiej Brytanii stoi na niskim poziomie. Od lat czytam i słyszę takie opinie. Jak zwykle w przypadku Wielkiej Brytanii, moje własne doświadczenie niekoniecznie pokrywa się z tym co czytam. Przyznam tutaj rację w przypadku stomatologii. Państwowo dostępne leczenie jest słabe (chociaż znów, zależy to od regionu i placówki,...
Zastanawiałam się czy ten tekst powinien powstawać, bo właściwie po co przejmować się głupim tekstem jakiegoś przypadkowego internetowego buraka. Nie, to nie jest pełne szacunku określenie, czasami jednak szkoda czasu na szukanie eufemizmów. Ludzie wypisujący innym ludziom głupie rzeczy nie zasługują na dozgonny szacunek i cackanie się jak z jajkiem. Już właściwie doszłam do wniosku,...
Nie jestem dobra w real time marketing. Niemniej, jakąś chwilę temu, chociaż w social mediach minęła już cała era, dowiedzieliśmy się wskutek wycieku danych z fejsbóka, że przynajmniej piętnaście tysięcy użytkowników wpisało w zawodzie “szlachta nie pracuje”. Znacie ten tekst. No więc ja siedzę i kwiczę i kręcę głową i cmokam w dezaprobacie. Nie, nie dlatego,...
To jest taki okres w życiu, o którym mówi się, że jest najpiękniejszy. Podejmujesz wybory, o których mówi się, że zdefiniują Ci całe życie. Dlatego wyniki, które osiągniesz, są śmiertelnie ważne. Decyzje są kluczowe. Ciąży na Tobie wielka odpowiedzialność. Szczerze mówiąc, to bzdury. Dla niektórych nie. Ale dla ogromnej ilości z nas, może nawet dla...
ALE. DZIWNY. MIESIĄC. Po raz pierwszy od dawna, minął w okamgnieniu. W tym miesiącu wysłałam moją powieść do 12 wydawnictw. Jestem w kontakcie…z jednym 😀 Nie mogę powiedzieć, że jestem fanką systemu pracy rynku wydawniczego, bo taki system nie byłby akceptowany w żadnym miejscu, w którym dotąd pracowałam, a w blogosferze to już w ogóle. Ale...
O Grishaverse słyszałam chyba od kilku lat. To od znajomej osoby, która zakochała się w książkach, to w dalszych czeluściach internetu, aż w końcu wzmianki pojawiały się w mojej bańce coraz częściej, coraz bliżej, coraz intensywniej. Oczywiście jeśli coś zachwyca, to uznaję, że pewnie nie jest dla mnie 😉 Do dzisiaj nie skończyłam oglądać miliona...
W pierwszej ciąży właśnie zaczynałam urlop macierzyński, po dzielnym przepracowaniu ponad ośmiu ciężkich miesięcy. W tej ciąży w podobnym czasie już nawet nie wychodzę z domu dalej niż do sklepu albo żłobka (czyli dwie, trzy ulice dalej). W ogóle rzadko wstaję z kanapy i prawie nie chodzę na spacery. Gdybym miała porównać się do postaci...
Ten temat od początku był ciężki i miał rys kontrowersji. Nikt się nie spodziewał globalnej pandemii (no, poza naukowcami, którzy się spodziewali) podobnie jak hiszpańskiej inkwizycji. A jednak. Po roku temat nie jest ani trochę lżejszy, wręcz przeciwnie, bo każdy już w mniejszym lub większym stopniu pocierpiał i ma zdecydowaną opinię. Jakakolwiek by ona nie...