Parząc kawę, patrzę na samolot zniżający się do któregoś z londyńskich lotnisk w promieniach wschodzącego słońca. Nie znoszę latać samolotem, ale w tej cichej chwili czuję dreszcz ekscytacji na myśl o ludziach, którzy pewnie właśnie się budzą, tam nad ziemią. Za chwilę wyjdą na płytę lotniska. Może wracają do domu, może przyjechali na wakacje, może...
Wracam na bloga. Tylko tyle i aż tyle. No, może nie “tylko tyle”, bo żeby wrócić na bloga musiałam trochę przestawić myślenie o świecie i o sobie. Potrzebowałam przerwy, żeby przypomnieć sobie, że social media i blog nic nie znaczą. Że bez nich wciąż jestem osobą. Jak idę ulicą, to przechodniów nie interesuje z czego...
Po opublikowaniu wczorajszego posta na fanpage’u, było mi trochę nieprzyjemnie. Bo problem tkwi we mnie, a nie w działaniach innych. Pomyślałam o tym, jak często podczas Niedzieli Jojczenia (cotygodniowy cykl w mojej grupie) narzekam na blog i social media. Również o tym, że martwię się nimi od, o zgrozo, 2012 roku. Gdyby chodziło o etat,...
Kiedy byliśmy mali, świat stał przed nami otworem. Mogliśmy wszystko. Z biegiem lat okazywało się, że to wszystko to może jednak wszystko w moim mieście, albo wszystko na tym osiedlu. Jedni zrobili wiele w takim czy innym kierunku, inni zupełnie niewiele, ale nie tak wyobrażałam sobie nasze WSZYSTKO. W zasadzie nie wiem jak. Myślałam, że...
Trzy tygodnie temu, po dziewięciu miesiącach urlopu macierzyńskiego, została ostatecznie podjęta decyzja. Złożyłam wypowiedzenie. Nowej pracy na etacie nie szukam. Na chwilę obecną. Zaczyna się nowy, dziwny, obcy, ekscytujący, straszny etap życia. Pierwszy raz zaczęłam pracować w biurze na studiach. Była to praca na kontrakcie na zero godzin, przychodziłam kiedy mogłam i kiedy mnie potrzebowano....
Brexit można podzielić na milion etapów, na milion sposobów. Nie jestem ani specjalistką w zakresie politologii, ani nawet kompetentną dziennikarką, więc nie będę silić się na analizy ruchów na politycznej szachownicy. Jestem po prostu jedną z trzech milionów obywateli Unii Europejskiej, których losy były jedną z kart przetargowych negocjacji. Tak jak mój mąż, moja urodzona...
Kto jest Twoją ulubioną postacią w “Hamiltonie”? Jaki jest według Ciebie najlepszy utwór z tego musicalu? Wolisz Angelikę czy Elizę? Po czyjej stronie jesteś w cabinet battles? Umiesz jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania? Bo w moim przypadku odpowiedź za każdym razem brzmi: “to zależy”. Oczywiście, wszyscy kochamy Alexandra. Jak go nie kochać, skoro Lin-Manuel ukochał...
Są filmy, po których wychodzi się z kina roztrzęsionym. W przypadku kina jestem wybredna i nie jest to efekt, który zdarza się często. Udaje się to raz na jakiś czas, na przykład takim obrazom jak Wierny Ogrodnik czy Vice. Joker również dał radę. Co nie znaczy, że jest to automatycznie film dobry. Szłam do kina...
Nie mogę spać. Nie mogę się skupić. Nie mogę pracować. Nie mogę pisać. Nie mogę móc. Jestem kłębkiem emocji. Kiedy emocji jest tak dużo, przestaje mieć znaczenie czy są dobre czy złe. Te same rzeczy w jednej chwili są dobre. W drugiej złe. Naraz. Na przemian. Na opak. Nagle dzieje się coś, o czym marzyłam...
Zawsze kiedy słyszę, że jestem dobrą matką albo wyluzowaną matką, czuję się winna. Od samego początku czułam się w świecie małych ludzi obco i wiele momentów zdawało się to potwierdzać. Może większość momentów. Nie wychodziły mi najnaturalniejsze rzeczy. Wciąż nie wychodzą. Wszystkie inne matki wyglądały jak oazy spokoju, miłości i dobroci, tylko ja nie. Czułam,...
Jest coś dziwnego w fakcie, że nigdy nie poznamy sami siebie jako osoby. Nie zobaczymy na żywo własnej mowy ciała, tego jak się śmiejemy, jak wyglądamy czekając na autobus. Nie pozując, nie wiedząc, że ktoś nas obserwuje czy nagrywa, tylko po prostu będąc człowiekiem stojącym na przystanku, idącym ulicą, jak miliardy innych ludzi. W gruncie...
Przyjaźń to bardzo skomplikowana sprawa. Uczucia to jeszcze bardziej skomplikowana sprawa. Jednym z największych błogosławieństw jest przyjaźń z interesującymi ludźmi. To wspaniałe obserwować ich kreatywną energię. Potrafią inspirować zwykłą codzienną rozmową. Otwierają przed Tobą nowe światy, przynoszą nowe idee. Uczysz się od nich i uwielbiasz z nimi przebywać. Obserwujesz jak wzrastają i jesteś częścią tego procesu....
Jest rok 1927. Do Downton Abbey przychodzi list. Oto na dniach zawita tam sam król! Zanim się to jednak stanie, trzeba czeladkę zebrać i stoły pownosić. Oczywiście nie obejdzie się bez spięć w rodzinie i między służbą. Podczas samej wizyty śmiechu będzie co niemiara, kłopotliwych sytuacji również. Dzięki dzielności i przebiegłości naszych bohaterów zapobiegniemy tragedii...
Z samego rana po schodach wspinał się pokaźny pająk, szukając schronienia na nadchodzące dni. Więc to już ten czas w roku, kiedy każde opuszczenie łóżka i wygrzebanie się spod ochronnego płaszcza kołdry wiąże się z zagrożeniem i możliwością walki na śmierć i życie. Oko w oko z wrogiem. Z wieloma oczyma wroga. Tego dnia pająki...
Kupiłam szampon za czterdzieści cztery funty. To jak horacyjskie Exegi Monumentum. Na takie postawienie pomnika mnie stać. Czterdzieści cztery funty to nie tak wiele za pomnik. Chociaż wiele w przypadku butelki szamponu… · Zastanawiasz się pewnie, całkiem słusznie, po co wydawać tyle na szampon. · Pozwól, że wyjaśnię. Historia zakupu jest długa. O tym szamponie...
Choć mam wrażenie, że minęło dopiero kilka miesięcy, nadeszła nam czwarta rocznica ślubu. Choć mam wrażenie, że to może nasz trzeci, czwarty rok razem w ogóle, to w rzeczywistości jesteśmy razem od szesnastu lat. Nie żebyśmy kilkanaście razy nie zrywali, czasem na kilka godzin, dni, nawet kilka tygodni. Jednak moment startu relacji w kontekście romantycznym...
Czy ten tytuł to clickbait? O mamo (pun intended), oczywiście, że tak. Wiele lat temu postanowiłam usuwać ze swego otoczenia (cyfrowego i zupełnie analogowego) osoby, które świadomie i dobrowolnie używają określenia „ciapaci”. Ponieważ jest to określenie w oczywisty sposób rasistowskie, odczłowieczające, kreujące poczucie wyższości i podziały. Obecnie coraz bardziej mam ochotę na to samo ze...
Czy Twoje dziecko przesypia już nocą dwanaście godzin? Jak często uprawiasz seks? Ile ważysz? Czy masz efektywnie posprzątaną łazienkę? Ile ważysz? Już chudniesz? Czy umiesz dobrać najlepsze buty do typu figury? Wypracowałaś bikini body? Czy jesteś kobietą sukcesu? Czy jesteś supermamą? Fitmamą? Ekomamą? Ile ważysz? Czy masz wystarczająco dużego penisa? I jędrne piersi? I płaski...
Jakie pytanie pojawiało się najczęściej w kontekście dziecka przez pierwsze kilka miesięcy życia córki? Zaraz po pytaniu o imię? Chociaż nie, może w sumie częściej…Oczywiście opinia o tym jak sprawuje się wózek. Wózek jaki jest każdy widzi – cztery kółka, budka i do przodu…Ha, ha, ha, ha. Oczywiście, że nie. Wózek to coś więcej niż...
To jest ten moment, kiedy można w komentarzach reklamować siebie, mamę, babcię i psa sąsiada. Tutaj po raz kolejny polecam fajne małe profile i czekam na Wasz odzew. No to lecimy z listą fajnych osób: Martikasplanet: Jak wiadomo, najlepszym miejscem na całym świecie jest Szkocji. A ona robi najpiękniejsze zdjęcia Szkocji na świecie. A przynajmniej...
Wkrótce minie trzynaście lat odkąd mieszkam w Wielkiej Brytanii. Całe moje dorosłe życie. A wciąż jak dziś pamiętam moment, kiedy wysiadłam z mamą z samolotu w Prestwick i próbowałyśmy dostać się z lotniska do mojego akademika. W obcym kraju i w obcym mieście, ani w jednym, ani w drugim wcześniej żadna z nas nie była. ...
Tutaj miał być inny tekst. Miał być mocny felieton dodający odwagi i wiary w siebie. Ma już kilkaset słów. Ale nie mam siły. Bo pisałam go przez pół godziny, a przez następne półtorej moje dziecko nie dało się uśpić. Felietonowi brakuje wciąż pointy i jakiejś takiej uporządkowanej, wyczerpującej myśli. A ja nie dam już dzisiaj...
Czasami nie zgadzam się z dawnymi tekstami. Na przykład wtedy, kiedy objaw moich wewnętrznych problemów przedstawiam sobie jako cnotę. W świecie, w którym wszystko co musimy robić ma być sensowne, skalowalne, zmonetyzowane i w ogóle specjalistyczne, łatwo wpaść w obsesję. Jak wycisnąć z każdej chwili jak najwięcej produktywności? Co mogę sprzedać? Jak mogę sprzedać siebie? Jak...
Minęłam Cię dzisiaj na ulicy i zmierzyłam wzrokiem od stóp do głów. Zauważyłaś to i choć się speszyłaś, postanowiłaś nie dać tego po sobie poznać. Ale było widać. Patrzyłam może niegrzecznie, miałaś jednak piękną sukienkę i jeszcze piękniejsze buty. Bardzo pasowały do bordowego warkocza. Nie, nie miałaś figury modelki, ale wyglądałaś świetnie i dopóki nie...
Przechodzą Was czasem ciarki na myśl o tym, że oto znacie kogoś od miliona lat? Oczywiście, nie dosłownie, ale z moim mężem jestem jakieś szesnaście lat, a ostatnio spotkałam się z moją przyjaciółką z którą znam się jeszcze dłużej. Oto okazuje się, że moje pierwsze badanie wzroku miało miejsce, nie bójmy się tego powiedzieć, dwadzieścia...
W sobotę po śniadaniu umyłam łazienkę i poszłam na zajęcia tańca na rurze. Potem spędziłam wiele godzin z przyjaciółkami. Wieczorne uśpienie dziecka zajęło dłużej niż zwykle, było zbyt podekscytowane po wizycie ciotek i obolałe od ząbkowania. Kiedy w końcu usnęło, mogłam pisać, ale nie zrobiłam tego. Spędziłam kilka godzin na rysowaniu. Czułam się świetnie. W...
Czym jest normalność? Mam co do niej duże oczekiwania. Normalność to nie bylejakość. Normalność jest kiedy spokojnie zasypiasz. Kiedy rano wychodzisz z domu bez lęku i wracasz do niego z przyjemnością, po dobrze spędzonym dniu. Do osób, które kocham i którym ufasz, które kochają i ufają. Gdy nie musisz bać się kogo spotkasz na klatce,...
Kiedy myślisz, że wychodzisz już na prostą, właściwie czujesz się świetnie, więc czas skończyć terapię i nagle dostajesz w twarz. Kiedy zaczynasz w końcu mówić o rzeczach, które sprawiają, że po policzkach ciekną łzy. Myślisz, że to w zasadzie te same rzeczy, o których mówiłaś już tyle razy, prawie za każdym razem, przecież musiałam mówić...
Przez internet przetaczają się raz po razie aferki z fit influencerkami, które zbawianie świata zaczynają, jak to bywa, od innych, a nie od siebie. Ciężko mi już nawet te aferki rozróżnić. Chodakowska zaglądała najpierw ludziom w sklepie do koszyków, kto inny potem pisała, żeby po prostu, po ludzku nie żreć, a ostatnio telewizyjna stylistka oceniała...
Jak pewnie każdy, mogę podzielić swoje życie na konkretne okresy z początkiem i końcem. To zupełnie inne światy. Seriale, które łączy kilka postaci, ale treść, tematyka i miejsce akcji są zupełnie inne. Ba, postaci choć wyglądają tak samo, zachowują się inaczej. Minione światy są ładnie opakowane w papier, obwiązane wstążkami, wsadzone do pudełek i odłożone...
Pierwszy wpis z tego cyklu przyjął się świetnie, dlatego zdecydowanie będę go kontynuować. Zapraszam na kolejną porcję miłych kont. Przyjmuję rekomendacje kolejnych – dajcie znać w komentarzach. Czarlibajka: Karolina zwana Czarli wpadła mi w oko dzięki swojej siostrze, która jest moją dobrą koleżanką (może nawet przyjaciółką, hm?). Zaczęłam obserwować Karolinę, bo byłam ciekawa jaka jest...
Dzisiaj obudziłam się zmordowana i zła. Po raz kolejny. Niedawno obudziłam się o porze w miarę przyzwoitej (czyli nie o piątej rano), pocałowałam leżące obok dziecko mówiąc “no, tak to możemy spać”. Innym razem obudziłam się, a telefon wskazywał, że ostatnia dziecięca pobudka miała miejsce 11 godzin temu. Nie wiem czy mu wierzę, ale rzeczywiście...