Comiesięczne instagramowe podsumowania nieco mi się znudziły, tym bardziej, że jak ktoś wspomniał były to zwykle psy i moja buzia. Myślę jednak, że zebranie w jednym miejscu zdjęć z konkretnego wydarzenia czy wyjazdu to dobry pomysł, który pozwala oddać ogólną atmosferę. Poza tym nie każde ujęcie uwieczniam ciężką jak bazooka lustrzanką, zanim bym ją rozpakowała...
Pamiętacie kiedy ostatnio jakaś książka Was zbulwersowała? W przedszkolu rozchorowałam się po przeczytaniu komiksu (komiks też literatura!) o dzielnej załodze statku kosmicznego lądującego na planecie zamieszkałej przez obrzydliwe dinozauropodobne stworzenia. Nigdy nie zapomnę tej klatki, w której na skutek dziwnej choroby żebro przebija skórę astronautki. Pani przedszkolanka nie do końca łapała, że komiksy jej syna...
Poczuliśmy do głębi, jakim więzieniem jest być dziewczyną, kiedy twój umysł jest zarazem aktywny i rozmarzony, lecz mimo to wie, jakie kolory do siebie pasują. Przekleństwa Niewinności // Jeffrey Eugenides
Za każdy dobry moment w życiu należy się sroga kara. Kiedy patrzę na zdjęcia z lipca doskonale rozumiem, dlaczego na początku sierpnia leżę w łóżku z gorączką i uczuciem, jak gdyby każda jedna kość w moim ciele została rozbita przy pomocy młotka. No nagrabiłam sobie i już. Rozbijałam się z seksownymi lachonami po Krakowach i...
Niektórzy twierdzą, że ich sposobem na udany tekst jest napisanie go jak gdyby był przeznaczony dla konkretnej osoby. Prosiłam Was niedawno o blogową pomoc (wielkie dzięki, Wasze wskazówki są świetne, keep them coming) i spora część z Was sugerowała, że interesują Was moje w miarę prywatne sprawy. Jedna Czytelniczka stwierdziła zaś bardzo konkretnie, że marzy...
Ludzka mentalność naprawdę nie zmienia się aż tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Każda epoka ma własną fabrykę snów. Średniowiecze nie różniło się tym od współczesności. Chociaż może zamiast fabryki był to zakład rzemieślniczy. Dzisiaj cycate blondynki z głowami pełnymi marzeń ciągną do Hollywood. Sześćset lat temu ówczesny odpowiednik naiwnego sexy lachona czyli młodzieniec bez...
Czyli do Ciebie. Pomożesz? Będziesz moim bohaterem? Nie chcę dramatyzować, ale jestem teraz trochę w dołku. Wygrzebię się z niego niczym mrówkolew w pędzie po smakowitą ofiarę, w międzyczasie będę z nim walczyć wszelkimi możliwymi sposobami. Ten dołek strasznie chce mi zabrać bloga, ale nie dam gnidzie satysfakcji. Pamiętam jak wielką motywacją były dla mnie...
Internet spłyca relacje międzyludzkie. To taki frazes naszych czasów, zupełnie jak stwierdzenia, że najbardziej liczy się jakie człowiek ma wnętrze, dzisiaj młodzi są tacy źli, nasz rocznik jest ostatnim fajnym i tak dalej. Taki bzdet, na dźwięk którego wszyscy mogą pomruczeć pod nosem „no tak, wiadomo, no tak” i siorbnąć sobie piwa. Takie starodziadowanie nowej...
Kilka minionych dni spędziłam w Derbyshire, krainie Pana Darcy z Dumy i Uprzedzenia. Nie był to niestety urlop, a służbowe korpo-szkolenie dotyczące pracy w zespole. Połączone z rozwiązywaniem zagadek, chodzeniem po górach i odkrywaniem prawdy o sobie. Wiecie, jak w tym opowiadaniu Stephena Kinga, o chłopcach, którzy wybrali się na poszukiwanie zwłok, a odnaleźli siebie....
Pierwszy lipcowy weekend niczym rodowita Brytyjka spędziłam na imprezowaniu w Krakowie. O czym wkrótce napiszę, bo pogoda była upalna, towarzystwo zacne, miejscówki wyborne, a driny w porównaniu z londyńskimi tak tanie, że kiedy teraz idę do pubu chce mi się płakać. Przy czym starocie na targu staroci były przynajmniej tak drogie jak na najsłynniejszych londyńkich...