W piątek wszelka radość z długiego majowego weekendu (w Wielkiej Brytanii są dwa) została skutecznie pogrzebana przez pogodę. Mimo niemal pełni lata już od kilku dni było zimniej i bardziej deszczowo niż w zeszłym roku w lutym. Tego dnia siadłam sobie późnym wieczorem przed komputerem i napisałam poniższe słowa: Skoro mam trzy dni wolnego i...
Historia, którą chcę Wam dzisiaj przybliżyć wydarzyła się ponad dziesięć lat temu. Pewnego dnia do mojego mieszkania zadzwonili domofonem Świadkowie Jehowy. W pierwszej chwili nie wiedziałam, że to oni, ponieważ bez zbędnego przedstawiania się (domofon należy do jednych z najbardziej wymagających środków przekazu) przeszli do konkretów. -Dzień dobry, mamy takie pytanie. Kto jest osobą, której...
Chociaż bardzo się staram mieć same dobre dni, niestety czasem mi nie wychodzi i zdarzają się takie słabe dni jak dzisiaj. W tych momentach najlepiej jest poprawić sobie humor hejtując kogoś, kogo naprawdę nie znosimy. Nie musiałam się długo zastanawiać, wybór był właściwie tylko między posłanką Pawłowicz i rodem Starków. Przy czym ród Starków jest...
Podobno spotykanie się z innymi blogerami jest absolutnym faux-pas i znajduje się wysoko na liście rzeczy, których szanującemu się blogerowi nie wolno. Dobrze, że ja nie do końca się szanuję. Nigdy nie uważałam, że mówienie wszystkiego, co ślina na język (czy ściekając na palce) przyniesie jest jakąś wielką wartością samą w sobie. Proces cywilizacyjny polega...
Od jakiegoś czasu koronki, perełki i inne kwiatuszki podobają mi się głównie na kimś, a z księżniczek przemawia do mnie jedynie księżniczka Mononoke. Funkcją księżniczki jest odpowiednie zachowanie i wypełnianie obowiązków, we właściwym czasie wyjście za właściwą osobą i służenie tej osobie za kompas moralny. Nie ma w tym wszystkim mnóstwa miejsca na tarzanie się...
Przyznaję, że nie mam radosnego usposobienia i nie zarażam wszystkich wokół pozytywną energią. Wręcz przeciwnie, mam skłonności do depresji i odczuwam przyjemność słuchając piosenek Nicka Cave’a. Ale kiedy każdego dnia czytam lub oglądam wiadomości to jestem pełna uznania i podziwu, że w ogóle jestem w stanie rano podnieść się z łóżka. Niezależnie czy to Polsat,...
Jako nastolatka przechodziłam przez fazę, w której zastanawiałam się czy przypadkiem nie jestem chora psychicznie. Był to ten etap, kiedy szukałam w sobie cech, które wskazywałyby, że jestem wyjątkowa niczym Czarodziejka z Księżyca. Ten sam etap, w którym moje życie było OCH, TAKIE DRAMATYCZNE i nie rozumiał mnie nikt oprócz mojego bloga i Pidżamy Porno....
Przyznaję bez bicia, że każda kolejna zima jest dla mojego ciała coraz bardziej okrutna. Oczywiście winna jest zima, a nie moje niekontrolowane pochłanianie czekoladek, budyńków i pizzy, bo przecież trzeba dać tym biednym dostawcom trochę zarobić na napiwku. Wiadomo, że zamawiam pizzę właśnie z myślą o nich, a nie z łakomstwa. I kiedy po raz...
Zaniedbałam ostatnio cykl ‘Film Tygodnia’, postanawiam się zatem poprawić. Poza tym piątkowy wieczór to chyba najlepszy moment na rekomendację dobrego filmu. Ponieważ wygląda na to, że według mnie dobry film to taki, w którym ktoś umiera, znowu będzie o mordowaniu. Przynajmniej do pewnego stopnia, bo w przeciwieństwie do dwóch poprzednich odsłon w dzisiejszym tytule na...
Większość z nas w wieku dziecięcym chce być już dużym i dorosłym. Bo nikt nie będzie kazał wcinać zupy mlecznej, odrabiać pracy domowej czy iść spać po dobranocce. Potem nie możemy doczekać się legalnego kupowania alkoholu czy papierosów i bycia wpuszczanym do każdego klubu, na który tylko przyjdzie ochota. No i stajemy się dorośli i…szału...
Korzystając z dobrej pogody i długiego weekendu wybrałam się w końcu do londyńskiego ZOO, żeby napatrzeć się na różne kiziaki i inne szkaradztwa. Po zachwytach jakie wcześniej słyszałam spodziewałam się czegoś niesamowitego, tymczasem było po prostu miło i kiziacznie. Prawie dla każdego znajdzie się coś miłego, bo oprócz zwierząt, których można się po ZOO spodziewać...
Wiele lat temu, kiedy jeszcze grono.net było popularne, miałam konto na epulsie. Jedno z moich zdjęć musiało poruszyć młodego chłopca, który postanowił przekazać mi, że mam okropny, obrzydliwy nos. W tamtym okresie byłam jeszcze bardziej przewrażliwiona na punkcie mojego wyglądu niż teraz i komentarz usunęłam. Chłopiec postanowił mi to skutecznie wbić do głowy zostawiając kolejnych...
Od dawien dawna frapowało mnie pewne zagadnienie zapodane przez Zombie Samuraia. Do jakiej gazety porównałabym swój blog i jaki styl chciałabym reprezentować? Drogi Zombie dał mi zagwozdkę na długie miesiące, ponieważ nie identyfikowałam się z żadną czytaną przeze mnie prasą. Wniosek nasunął się sam. Ewidentnie czytałam za mało i czytałam źle. Większość magazynów dla kobiet...
Dorothy Parker, jedna z moich ulubionych poetek, twierdziła, że 'men seldom make passes at girls who wear glasses’ (w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka – 'gdy dziewczę nosi okulary, mężczyzna rzadko ma zamiary’). Być może w latach dwudziestych, kiedy Parker rozbijała się po nowojorskich lokalach chowając w torebcę nielegalną butelczynę, na inne szkła patrzono mniej przychylnie. Z...
Chociaż wcześniej na blogu upominałam Disneya, że ma oddać moje baśnie i opisywałam mroczne strony disneyowskich filmów , to nie ukrywam też, że stanowią one kawał mojego życia i po prostu je lubię. Lubienie i krytykowanie nie wykluczają się wzajemnie. Wcześniej czy później musiał zatem powstać ten wpis, ponieważ animacje te w dużej mierze opierają...
Kupiłam buty. To takie Horacjuszowe Exegi Monumentum w wersji dla blogerki modowej. Zamierzam przez dłuższą chwilę porozwodzić się nad tym fenomenalnym wydarzeniem, ale zapewniam, że mam do przedstawienia wyjątkowo pretensjonalne wnioski. Buty zostały kupione. To fakt. Jakie są każdy widzi. Dlaczego je kupiłam? W pewnym sensie miałam po prostu ochotę na nowe obuwie, ale nie...
Camden Town, Portobello czy Brick Lane są fajnie, ale koniec końców ile można oglądać te same antyki, chińskie sukienki starające się być retro czy dziesiątki sklepów vintage, w których asortyment jest do siebie zbliżony, a i ceny równie wybujałe (wyjątkiem jest tu przystępne Beyond Retro). Jest jednak market, który nigdy mi się nie znudzi. O...
Ubrania stylizowane na piżamę są dla cieniasów. Ja chodzę sobie w tę i we wtę pod Savoyem w piżamie najprawdziwszej, w której często śpię. Mam nadzieję, że piżama stanie się nowym klasykiem w szafie niczym ramoneska. Jest to trend idealny dla osób, które lubią rano wyczołgać się z łóżka, narzucić na siebie jakieś okrycie wierzchnie,...
Jednym z najczęściej zadawanych mi pytań (zarówno od Czytelników jak i osób w realu) jest to jakiej farby do włosów używam. Otóż używam różnych, z trzema rodzajami mam jednak dłuższą i bardziej regularną relację. Najczęściej farbuję się sama. Nie mam nic przeciwko farbowaniu u fryzjera, kilka razy miałam okazję skorzystać z usługi, ale przy brytyjskich...
We wcześniejszych wpisach filmowych wspominałam już, że moje ulubione gatunki filmowe to science fiction, fantasy i film kostiumowy, ale gatunków, które chwytają mnie za serce jest oczywiście o wiele więcej. Kolejna na liście ulubionych jest kategoria, którą wymyśliłam sobie sama – filmy o kuriozalnych mordercach. Dzisiejszy tytuł jest majstersztykiem tego gatunku. Z perwersyjną przyjemnością polecam...
Przyznaję od razu, że do Thatcher jako byłej premier nie czuję ani sentymentu, ani antypatii. Była dla mnie panią z owczą fryzurą, którą pamiętam z Panoramy oglądanej po wieczornej kąpieli z kubkiem gorącego mleka w ręku. Miałam niecałe trzy lata. Większość mojego dotychczasowego życia upłynęło tysiące kilometrów od jej polityki, a na dzień dzisiejszy bardziej...
Mam wrażenie, że właśnie nadszedł moment, w którym Wielka Brytania mi się znudziła. Ten moment przychodzi w końcu niezależnie od miejsca, w którym mieszkam. Po mniej więcej osiemnastu latach w Gdańsku nie mogłam już patrzeć na to miasto, po pięciu w Glasgow też już było nudno, ale można się było pocieszać pagórkami z owcami odległymi...
Odwyk od kupowania ubrań zaowocował nie tylko sporymi oszczędnościami, ale też zaostrzeniem moich wymogów odnośnie rzeczy, które kupuję. Sieciówki ogromnie mnie teraz męczą, a wydanie czterdziestu funtów na sukienkę, którą niecałe dwa miesiące później kosztuje kilkanaście funtów wydaje mi się niedorzeczne. Skoro mogłam nie kupować nowych rzeczy przez ponad trzy miesiące, to mogę poczekać dwa...
Dzisiaj mam dla Was przegląd najbardziej interesujących słów kluczowych z pierwszego kwartału 2013. Zmiana tematyki bloga na badziej lifestyle’ową odbija się w zapytaniach, które coraz mniej interesują się modą, a coraz bardziej filmem, serialem, jedzeniem i zwierzętami. Oczywiście w bardzo specyficznym kontekście. Wybór nie był łatwy i kilka dobrych fraz musiałam odrzucić, ale z dumą...
…albo dziesięć, albo sto tysięcy, to…? No właśnie, to co? Co byście sobie kupili? Chyba po raz pierwszy w życiu czuję się niczym stoicki mędrzec, który niczego do szczęścia nie potrzebuje. Nie chodzi o to, że nie widzę sposobów na ulepszenie mojej egzystencji, bo widzę ich mnóstwo, ale nie potrzebna jest mi do szczęścia żadna...
Nie zrozumiem nigdy osób, które są dumne z braku telewizora w ich mieszkaniach. Przez trzy lata żyłam bez telewizji i owszem, nie było to związane z wielkimi cierpieniami, ale nie osiągnęłam też nirwany, ani nie zbliżyłam się do Absolutu. Nie kupuję tłumaczeń, że w telewizji nie ma niczego ciekawego, albo frazesu, że jest złodziejem czasu....
Po wczorajszym przyprószonym śniegiem wpisie gdańskim, mam dla Was w końcu coś wiosennego. Zima jest jednak tak szczodrą postacią, że nie mogła odejść bez małego podarku. Miałabym dzisiaj dla Was zdjęcia z Londynu, gdyby nie moje galopujące przeziębienie. Sama myśl o wejściu do pociągu i spacerowaniu przez kilka godzin, a także interakcji z ludźmi, która...
O miejscach szczególnie bliskich pisze mi się najciężej. Już w przypadku Glasgow i Edynburga nie było łatwo, ale kiedy myślę, co też mam do powiedzenia o moim rodzinnym Gdańsku, to jest tego tyle, że koniec końców w ogóle trudno mi się wysłowić. Mój Gdańsk jest majestatyczny niczym Kościół Mariacki i okrutny niczym gdańskie legendy. Jeśli...
Od dłuższego czasu myślałam o umieszczaniu na blogu tekstów o różnicach między życiem w Polsce a w Wielkiej Brytanii. Zawsze jednak znajdowałam mnóstwo wymówek, żeby nie zabrać się za pisanie. Dzisiejszy tekst ze strony internetowej Gazety Wyborczej na temat plagiatowania prac akademickich jest jednak idealną okazją do rozpoczęcia cyklu.Cały tekst na wyborcza.pl Na samym początku...
To nie sztuka zadawać szyku przechadzając się po paryskich bulwarach, paradując w tę i we wtę po placach Londynu czy nonszalancko spacerując po Central Parku. Każdy głupi wygląda dobrze na tle rzymskiego luksusu czy w tokijskim zgiełku. Ja nie idę na łatwiznę. Jeśli masz modę w sercu będziesz lśnić nawet pod warzywniakiem i nie straszny...
Na pewno znacie tę złotą myśl, aby każdego dnia robić jedną rzecz, której się boimy. Nie zawsze mi to wychodzi, ale staram się jak mogę. Niektóre z tych rzeczy są łatwe do zorganizowania, jak na przykład przełączenie ulubionego transowego podcastu szefa na radio albo obudzenie Ella z drzemki, inne mają wyższy poziom trudności. Nie udało...
Moje przesłanie na Wielkanoc jest co roku takie samo, poza tym być może macie wokół siebie wystarczająco dużo kolorowych jajek i przydałaby się Wam odmiana. Zapraszam zatem na kolejną wczesnowiosenną przechadzkę po Edynburgu. Pierwsza część zdjęć dostępna jest tutaj. Dostałam od Was trochę zapytań na temat Szkocji, Edynburga i Glasgow. Jeśli jest coś co chcielibyście...
Od jakiegoś czasu preferuję Wielkanoc nad Boże Narodzenie. Nawet w zalewie czekoladowych jajeczek i plastikowych kurczaków pozostaje mniej komercyjna i niejako nie da się zapomnieć, że ma wymiar religijny. Wśród czerwononosych reniferów, świętych z Coca-Coli i innych kolorowych światełek Dzieciątko jakoś zanika. Nie przeszkadza mi sekularyzacja, ale bezmyślna komercjalizacja bywa żałosna. Lepiej nie czcić niczego...
Do niedawna wielkimi nieobecnymi w mojej szafie były jeansy. Natura nie znosi pustki, więc w związku z zawieszeniem broni między królestwem szafy i tym elementem odzieży, musiał pojawić się nowy wróg. Obecnie vestimentum non gratum jest mała czarna. Kiedy powstała w latach dwudziestych była rewolucyjnym powiewem świeżości i wg Vogue miała być mundurem nowej epoki,...
Lubicie muzea i galerie sztuki? Ja uwielbiam, ale przyznam, że nie zawsze tak bywało. Przeszłam przez fazę absolutnego zakochania w wieku pacholęcym, kiedy z jakiegoś powodu każdy eskponat czy obraz wywoływał u mnie nabożny szacunek i czułam, że nie mogę go ominąć, bo będzie mu smutno. Potem nadszedł bunt. Bo ile identycznych średniowiecznych monet czy...
Chciałabym pokazać Wam dzisiaj kolejną część zdjęć z urodzinowej wyprawy do Szkocji, tym razem z Edynburga. Spędziłam w tym mieście wiele czasu gdy mieszkałam w Szkocji, ponieważ Ell studiował na tamtejszym uniwersytecie. Podczas tej wizyty w ciągu trzech dni zrobiłam czterysta pięćdziesiąt zdjęć, po wstępnej selekcji zostało czterdzieści, dzisiaj pierwszy rzut. Zauważycie na pewno, że...