Z miastami jest jak z ludźmi. W znakomitej większości przypadków albo pokochamy się za pierwszym razem, albo nie pokochamy nigdy. Oczywiście jak w aranżowanym małżeństwie można nauczyć się tej miłości z biegiem czasu, tak jak odkrywam się wciąż z Londynem, ale osobiście wolę porywy namiętności i uczucie od pierwszego wejrzenia. Są też miasta ładne i...
Tradycyjnie czasem na podejmowanie kluczowych decyzji odnośnie zmian w życiu jest Nowy Rok. Zmiana daty prowokuje do stworzenia listy postanowień, o których zapominamy po kilku dniach/tygodniach. Bo od miesięcy jest za zimno i wciąż będzie za zimno żeby iść na siłownię, żeby nie zjeść tych trzech czekolad, które nie wiadomo jak znalazły się w domu...
Wiem, że tekst 'znowu te same gęby’ w polskiej blogosferze jest już niemal kultowy. Osoby, które są nieustannie promowane zdecydowanie ciężką pracą zasłużyły na sukces, kontrakty reklamowe i tak dalej. Z tym, że przy całym szacunku i podziwie dla ich osiągnięć, nie do końca chce mi się już patrzeć na kolejną akcję z tymi samymi...
Wiadomo, że nie można być po prostu blogerem. To nie jest rok 2004. Trzeba być JAKIMŚ blogerem. Do niedawna osoby, które znają się na temacie promowały opinię, że przyszłością są blogi lifestylowe. Do dzisiaj nie jestem pewna co to znaczy, czy piszemy o wszystkim i o niczym czy też o tym, jacy jesteśmy zaje…super. Teraz...
Zastanawiałam się, czy umieszczanie wpisu ze zbiorem zdjęć z instagrama jest dla Czytelnika ciekawe czy nie. Abstrahując od tego, że jeśli jesteście na instagramie, to te zdjęcia już widzieliście. Jest to wpis łatwiejszy do przygotowania niż inne, bo materiał zbiera się sam. To chwilowy blogowy oddech, ale w sumie też w pewien sposób zapychacz. Z...
Ile razy w tygodniu trafiacie na artykuł, wpis na blogu czy wywiad w telewizji, w którym po raz kolejny ktoś deklaruje, jakie to szafiarki są głupie, durne, nie warte uwagi, na niczym się nie znają itd? Mam wrażenie, że ostatnio przynajmniej raz na tydzień mam tę atrakcję zapewnioną. Kilka dni temu Marcin Tyszka naśmiewał się...
So long, farewell, auf Weidersehen, goodbye. // koszula Sister Jane, szorty Primark, kapelusz Topshop, torebka sh, buty Zara //
Wczesna młodość to najpiękniejszy okres w życiu człowieka. Podobno. Pamiętam, jak w okresie gimnazjalno-licealnym reagowałam na ten frazes alergicznie. Te wszystkie ówczesne dramaty… Nieszczęśliwe miłości -pamiętacie, jak rzucił Was pierwszy chłopak/dziewczyna? No dobrze, to ja rzuciłam pierwszego bo dzwonił do mnie codziennie o tej samej porze (pięć minut po tym jak wracałam ze szkoły) i...
Czytam tak sobie różne wypowiedzi na temat tego, jaki zły jest ksiądz Boniecki, z kim to on się nie zadaje, że za spotkanie z Nergalem należy się ekskomunika, a pokazanie się na Woodstocku to skandal. I myślę sobie, że Jezus zadawał się z gorszymi mentami. Widziano go publicznie w towarzystwie dziwki! Rozmawiał z celnikiem! I...
Jestem nadmorską dziewczyną z krwi i kości, w Gdańsku od trzech pokoleń (jak znakomita większość gdańszczan, ale to już zupełnie inna historia). Góry są piękne, lasy są super, jeziora dają czadu, łąki to już w ogóle, ale morze ściska mnie za serce i sprawia, że mam ochotę wyć do księżyca. Lato nad morzem jest fajne,...
Nie będę ukrywać, że najlepiej i najłatwiej pisze mi się, kiedy z kimś się nie zgadzam. Dzisiaj do polemiki skłonił mnie debiut Patrycji Kosiarkiewicz na natemat.pl. Zachęcam do przeczytania tekstu, żeby dalsze akapity nabrały dla Was jakiegokolwiek sensu. Nie wyjechałam z Polski, bo było mi źle czy w pogonii za karierą. Miałam 19 lat, całe...
Wiem, wiem, miałam już więcej nie kupować Vogue. Ale jestem blogerką, a blogerzy kłamią. Poza tym w moim codziennym życiu walczę z sobą o chodzenie na siłownię, o to, żeby wolnych chwil nie spędzać tylko i wyłącznie w łóżku z czekoladą i serialem, żeby nie kupować kolejnej sukienki (która co prawda jest łudząco podobna do...
Od dłuższego czasu określenie 'szafiarka’ mnie uwiera. Było fajne na początku blogowania, kiedy dziewczyny tworzyły zwartą internetową społeczność i miło było poczuć się częścią tej grupy na zasadzie 'my szafiarki kontra reszta świata’. To było kiedyś. Grupa rozrosła się do tego stopnia, że ciężko mówić o wspólnym mianowniku oprócz robienia sobie zdjęć. Teraz łatka 'szafiarki’...
Trochę ponad miesiąc temu brytyjski premier ogłosił, że jeśli będę chciała obejrzeć sobie seks na ekranie to będę musiała poprosić o odblokowanie mi tej opcji. Nie żeby oglądanie seksu na ekranie było dla mnie szczególnie ważne, ale rozsądnej i wyważone argumentacji w kwestii filtrów po prostu brak. Dostawcy internetu nie robią zdaniem premiera wystarczająco dużo...
Od ponad tygodnia chodzi mi ten temat po głowie, a po lekturze Żulczyka i Tattwy myślę, że najwyższy czas się za niego zabrać. Temat nie dotyczy bezpośrednio tego o czym napisali, jednak dotyka problemu kontroli jaką internet ma nad naszym życiem i decyzjami. Na pewno słyszeliście o Hannah Smith – dziewczynce, którą zabił internet. To...
Jak to śpiewał Kapitan Młot w Doctor Horrible’s Sing-Along Blog, wszyscy jesteśmy bohaterami, niektórzy bardziej lamerskimi od innych, ale jednak bohaterami. Bohater jak wiadomo musi mieć specjalną moc. Niektórzy latają, inni biegają z prędkością światła, posiadają monstrualną siłę czy niezwykła wytrzymałość. Jeszcze inni są nieśmiertelni, niewidzialni zmiennokształtni, no ogólnie wykopani w kosmos. Albo mają dużo...
W dzisiejszym wpisie w pewien sposób kontynuuję temat z przedwczoraj. Ubranie ma wielki wpływ na samopoczucie i niemal w każdej sytuacji lepiej wyglądać dobrze niż niedobrze. Niemal w każdej, bo myślę, że na przykład porodówce czy oddziale intensywnej terapii nie ma to dla nikogo większego znaczenia, ale nie bądźmy czepialscy. Siłownia to nie jest moje...
Podobno kiedy Bóg chce kogoś ukarać spełnia jego marzenia. Marzyłam kiedyś o ekranizacji Portretu Doriana Graya. Nie mam w zwyczaju wychodzić z kina bo myślę sobie, że jeśli już wydałam moje ciężko zarobione monety, to należy wysiedzieć do końca, nie ma, że boli. Podczas projekcji stoczyłam sama ze sobą walkę niemal tak spektakularną jak wewnętrzne...
Nie zrozumiem nigdy osób, które nie interesują się ubraniami. Nie modą, ale ubraniami. Ludzi, którzy wstają rano i myślą 'och tak, założę dzisiaj te jeansy, T-shirt z sieciówki i tramposze’ i to bynajmniej nie dla tego, że mają ochotę na stylówkę Jane Birkin, ale dlatego, że w ich mniemaniu jest to jakimś synonimem wygody. Podobnie...
Ja wiem, drogi Czytelniku, że myślałeś, że będzie tu o młodzieńczym seksie i intymnych wyznaniach. Być może już zdążyłeś pomyśleć co też mi strzeliło do tej farbowanej rudej łepetyny. Lecz nie. Bulba. Wcale nie będzie o tym. Będzie krótko i zwięźle o czymś o wiele ważniejszym. Otóż można wyprowadzić się 1500 kilometrów od domu, potem...
Spotykacie się czasem z komentarzami typu 'ma lat tyle i tyle, a ubiera się jakby miała/udaje, że ma tyle i tyle’? A może sami bywacie ich autorami? Ludzie lubią szufladkować siebie i innych i stwarzać kategorie na podstawie których mogą samemu czuć się lepiej i krytykować innych. Za każdym razem kiedy natknę się podobne stwierdzenie...
Z okazji końca miesiąca chciałabym podzielić się z Wami migawkami z mojej lipcowej egzystencji. Poprzedni miesiąc możecie zobaczyć tutaj, a na instagramie możecie mnie zaobserwować tutaj. Nie minęła mi jeszcze fascynacja własną twarzą i nie mogę się opanować przed zrobieniem codziennej śłitfoci w łazience, ale uwierzcie mi, walczę ze sobą i jestem na dobrej drodze...
Moje ulubione miejsce w Londynie jest bardzo malutkie i w ogóle nie jest cool, glamour, vibrant, trendy ani w ogóle nic z tych rzeczy. Jest gęsto zarośnięte i warto uważać, żeby nie wejść w ptasią kupę. Właściwie po raz pierwszy udało mi się przekroczyć płotek odgradzający moje ulubione miejsce od świata. Zwykle płotek jest zamknięty,...
O utworze Sunscreen pisałam Wam już przynajmniej dwa razy. Jednym z moich ulubionych fragmentów jest ten o pomyśle na życie. Don’t feel guilty if you don’t know what you want to do with your life…the most interesting people I know didn’t know at 22 what they wanted to do with their lives,some of the most...
Nie znoszę czekania. Skoro nie znoszę, nie będę i Was do niego zmuszać i od razu przejdę do sedna sprawy. Czekanie na cokolwiek wywołuje pewien rodzaj ekscytacji, którego nie jestem w stanie znieść. Zarówno oczekiwanie na wyrwanie zęba jak i na prezent od Świętego Mikołaja sprawia, że mi niedobrze, nie mogę zasnąć i czuję się...
Zainteresowało mnie dzisiaj zdjęcie na fanpage’u jednej z najbardziej znanych polskich blogerek. Zdjęcie roznegliżowane i ewidentnie przerobione w okolicach pasa, które znikło niedługo po tym, kiedy ktoś to przerobienie (w kulturalny sposób) wytknął. Mniejsza o to, kto jest blogerką, bo nie chodzi mi o małe wojenki, po prostu sytuacja sprowokowała u mnie pewne przemyślenia. Mianowicie...
Niedawno na fanpage’u wspomniałam enigmatycznie o zmianach w moim życiu. Ci, którzy oczyma wyobraźni widzieli mnie z ciążowym brzuchem albo w sukni ślubnej muszą jeszcze trochę poczekać (albo dość długo, to przerażające zmiany). Trafili natomiast ci, którzy obstawiali przeprowadzkę. Z powodu pewnych zmian zatrudnienia w moim gospodarstwie domowym jeszcze przed końcem roku nastąpi nasz exodus...
Tak się zastanawiam co bystrego by tu dzisiaj napisać, ale chyba nie ma co dorabiać ideologii do cycków. Mogę udzielić jedynie wskazówki, że czarne bikini jest lepszym zakupem od jakiegokolwiek innego bikini. Po pierwsze, jest eleganckie. Oczywiście jeśli bierzemy w ogóle pod uwagę, że kilkanaście centrymetrów kwadratowych materiału na ciele może jakkolwiek zbliżyć się do...
Dwa wpisy temu było o Księżycu, dzisiaj jest o Słońcu. Zaczyna się mi tu tworzyć blogowa Księga Rodzaju, wkrótce spodziewałabym się roślin, zwierząt i potworów morskich. Na pomysł zdjęć o wschodzie Słońca wpadłam, kiedy w końcu udało mi się zwlec z łóżka o szóstej rano, żeby położyć nasze ręczniki na leżakach nad basenem. Około godziny...
Tak jak nie lubię samej idei must-have w modzie, życiu czy gdziekolwiek (no, może poza must-have nadmuchiwanej kamizelki podczas wodowania samolotu, must-have gaśnicy w zakładzie pracy itd), tak samo nie znoszę tych wszystkich mądrych zasad dobrego ubioru. Wiecie, tych, które głoszą, że nie nosimy skarpetek do sandałów, że kwiatek nie pasuje do kożucha, że torebkę...
Zawsze fascynowało mnie niezadowolenie superbohaterów z bycia superbohaterami. Albo Czarodziejka z Księżyca marząca o byciu normalną dziewczynką. Albo na przykład, że w True Blood nikt nie chce być przemieniony w wampira, bo to takie okropne. Rzeczywiście, wieczne życie i wieczne zdrowie połączone z nieograniczonym czasem na osiąganie życiowych sukcesów, podróże, naukę i inne różności to...
Zabytki są nudne i jestem pewna, że się ze mną zgodzicie. Zanim ktoś zdąży zarzucić mi ignorancję, wyjaśnię dokładniej co mam na myśli. Oczywiście warto zobaczyć Notre Dame, Koloseum, Tower, wszelkiego rodzaju zamki, pałace, kościoły i inne obiekty, które uznajemy za zabytkowe, ważne, warte uwagi i stanowiące symbol danego miejsca. Ale to nie Notre Dame,...
Jedno z pytań, których nie znoszę, oprócz tradycyjnego 'co u ciebie?’ to 'skąd jesteś?’. Od razu zaznaczę, że w żadnym wypadku nie wstydzę się bycia Polką, no może oprócz sytuacji, kiedy leżę sobie w łóżeczku w angielskim mieszkanku, a wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi i woła donośnie 'k*rwa’. Nie wstydziłabym się też bycia Niemką,...
Po właśnie zakończonym siedmiodniowym urlopie dochodzę do wniosku,że nigdy nie będzie takiego lata jak to z okresu gimnazjum i liceum. Kiedy ciężko było uwierzyć, że można nie mieć dwumiesięcznych wakacji i że można siedzieć w pracy, kiedy na zewnątrz słońce kwiaty i motyle. Doprawdy, tydzień urlopu to żałosna parodia dawnych chwil. Poniżej krótka lista powodów,...
Co roku obiecuję sobie, że w końcu wybiorę się na festiwal muzyczny. I co roku moje planowanie ogranicza się do perfekcyjnie dobranej garderoby. Raz przeraża mnie wizja spędzenia kilku dni na polu pełnym ludzi. Kiedy zaś festiwal (Opener) rozstawia się 30 minut drogi od rezydencji mojej Babci, Królowej Prysznica i Ciasta Marchewkowego, wtedy jak na...
Przesyłam Wam, Drodzy Czytelnicy, serdeczne pozdrowienia z greckiej wyspy Rodos, gdzie sobie plumkam, przewracam się z boku na bok na leżaku i chwilami czuję się ważna i uprzywilejowana niczym jakaś lejdy Mery z Downton Abbey (czyli w hotelu mi miło). W przerwach między darmowymi drinami codziennie próbuję znaleźć odpowiedź na frapujące ludzkość pytania na temat...