Marta Dziok-Kaczyńska

styl

Tutaj miał być interesujący tekst o czymś ciekawym, ale nie oszukujmy się – jest końcówka stycznia, nade mną przechodzi front, wiadomości ze świata głoszą, że posłowie robią z siebie idiotów w każdym państwie, w którym się da (chociaż w moim chyba największych). Moim największym marzeniem jest teraz żegluga w wannie pełnej piany z magazynem o...

Od jakiegoś czasu zaczynam mieć dylematy dotyczące mojego wizerunku i jego adekwatności do mojego wieku. Mam mniej więcej tyle lat co Anna Karenina w powieści, a na moim biurku w pracy znajduje się pluszowy dinozaur. Na dodatek ma na łebku papierową czapeczkę. Anna Karenina miała dość duże dziecko i była stateczną kobietą, moją ikonką na...

Wiadomo, że jak nie ma się pomysłu o czym pisać, to pisze się o tym, że nie ma się pomysłu. Albo o procesie twórczym. Akurat pomysły mam, ale jestem dzisiaj leniwa i nie chce mi się kończyć dwóch zaczętych tekstów, ani zaczynać dwóch kolejnych wymyślonych. Prezentuję zatem zdjęcia doskonale oddające moje lenistwo, nawet nie wyszłam...

W mojej szafie najbardziej lubię rzeczy po kimś. Ubrania wygrzebane w szafie babci, cioci czy sąsiadki, takie co były u mnie w domu 'od zawsze’ i nosiła je jeszcze moja mama, za którymi ciągną się długie historie. Daję im nowe życie, ale lubię zastanawiać się w jakich okolicznościach noszone były 'za młodu’. Jedną z takich...

Stan wyjątkowy trwa w najlepsze. I nie będę narzekać, bo pociągi na specjalnym rozkładzie pozwalają mi pospać prawie pół godziny dłużej. Spóźnię się co prawda do pracy, ale na tyle mało, żeby nikt nie mógł się gniewać i tylko ze zrozumieniem kiwał głową, że zima i trudno. Być może znowu skończymy wcześniej, być może znowu...

O tym, że moje pomysły na zestawienie ubrań są często zupełnie przypadkowe już kiedyś wspominałam. Ostatnimi czasy najlepsze połączenia wychodzą mi podczas prac domowych. Strój do świątecznych porządków zaprezentuję Wam pewnie w przyszłości, bo idealnie będzie komponował się z jakimś ogniskiem, jeziorem czy innym lasem. Natomiast sobotni strój do gotowania i zmywania widzicie dzisiaj na...

Główne Miasto w Gdańsku (bo w Gdańsku nie ma Starówki, a Stare Miasto nie jest wcale tam, gdzie dużo osób myśli) to dla mnie przede wszystkim kraina licealnych szaleństw. Jako, że jestem nudna nie chodziłam cały czas na imprezy, ale uciekałam na przykład z matematyki (prawie każdej) na pokątne korzystanie z rzeczy dla mnie wtedy...

Zgodnie z postanowieniem nie kupiłam żadnych ubrań od 18 dni. Wiem, że dla niektórych to jak mgnienie oka, dla mnie niekoniecznie. Dwa razy było blisko. Oczywiście jestem dziewczyną z zasadami więc trzymałam się listy dozwolonych rzeczy, ale i tak zdołałam pokonać żądzę ciuszka. Pierwsza chwila słabości spowodowana była wyprzedażą w Dahlia. Sukienka mogłaby być tą...

Nadeszła wiekopomna chwila. Ci, co jakkolwiek mnie znają wiedzą, że spodnie to mój wielki wróg. Jest ich w mojej szafie niewiele, a na blogu pojawiają się jeszcze rzadziej. Chyba, że są gaciami w kwiatki. Oczywiście nie zawsze tak było. W dawnych, prehistorycznych czasach spodnie były podstawą mojej szafy, a każda próba namówienia mnie na założenie...

Przechadzając się po angielskiej wsi, dotarłam w końcu do celu wyprawy. Oczywiście jeśli wyprawą nazwiemy półgodzinną pieszą przechadzkę po chodniku. No, może nieco dłuższą niż półgodzinną, bo ktoś musiał przecież sfotografować te wszystkie domki i płotki i zatrzymywać się co trzy minuty, bo tutaj leci dym z komina, tam stoją koniki, a jeszcze po drodze...

Miss Playground powtórzyła mi niedawno zasłyszaną opinię, że zachwycamy się najczęściej osobami, które są doskonalszą wersją nas samych. Myślę, że się zgadzam, chociaż zdjęcie rudzielców nie byłyby tymi, które wskazałabym jako lepsze wersje mnie samej. Jestem naturalną szatynką i najpiękniejsze wydają mi się dziewczęta i kobiety z ciemnymi włosami. Gdybym w tej chwili miała wybrać...

Stwierdzenie, że każdy jest inny to oczywiście straszny truizm. Podobnie jak to, że gdyby każdy był taki sam, świat byłby nudny. Nie przeszkadza to oczywiście katować się codziennie, bo jest się takim, a nie owakim. Dopiero od jakiegoś czasu przestaję sobie na przykład wyrzucać, że ilość razy kiedy byłam w klubie można policzyć na palcach...

Zdaję sobie sprawę, że ten płaszcz nie jest dla każdego. Może nawet dla prawie nikogo. Że bije po oczach, jest kiczowaty i wyglądam jak obwinięta kocem. Skoro jednak kołdra w kolekcji MMM dla H&M robiła furorę, to koc wydaje się zupełnie naturalną kontynuacją trendu. Zapragnęłam go z całego serca kiedy tylko pierwszy raz go ujrzałam,...

W ostatni dzień roku chciałabym podzielić się z Wami moim subiektywnym wyborem najlepszych zestawów, które zaprezentowałam na blogu w 2012. Jeśli macie ochotę obejrzeć cały wpis, z którego pochodzi zdjęcie, wystarczy na nie kliknąć. Jeśli macie jakieś inne typy to chętnie poznam Waszą opinię. Tym bardziej, że na przykład zestawy z miętową sukienką z odkrytymi...

Pociągi to mój ulubiony środek transportu. Samoloty są przerażające i moja bujna wyobraźnia wyczynia z nimi w powietrzu najróżniejsze rzeczy, które spędzają mi sen z powiek. Od samochodów czy autokarów na długiej trasie boli brzuch i sztywnieją nogi, poza tym i tu wyobraźnia ma pewne pole do popisu. Za to pociągi to dobroduszne dżdżownice, wewnątrz...

Jako dziecko nie mogłam spokojnie przejść obok sklepu z zabawkami, a kiedy byłam już w środku zawsze znalazłam coś co stawało się moją nową obsesją. Raz było to neonowo różowe prosię (jak ja cierpiałam czekając na Gwiazdkę!), innym razem kudłaty brązowy miś z brzuszkiem w kolorze fuksji. W każdym razie musiałam to mieć i nie...

Nie pamiętam nawet od jak dawna chciałam mieć taką teczkę. Prawdopodobnie od czasów gimnazjum, kiedy dojrzałam ją gdzieś na Jarmarku Dominikańskim czy u kaletnika przy Piwnej w Gdańsku. Atakowała mnie co jakiś czas, a powody, dla których nie stała się moją zmieniały się wraz z moim dorastaniem. W gimnazjum kilkaset złotych na teczkę było dla...

Moja choinka niczym Gwiazda ŚmierciZakłóca Moc w kącie pokoju Kiedy na nią patrzę Słyszę, jakby krzyk przerażenia z milionów gardeł A potem ciszaCicha noc. Wiadomo, jestem oryginalna na siłę, mamm czarną choinkę (innej nie było, ale cicho) i piszę o niej poezję, za którą powinno się być rozstrzelanym. Żarty na bok, życzę Wesołych Świąt wszystkim...

Nie mam pojęcia, czemu takie przypinki nie są dostępne od lat w każdym sklepie, a pojawiły się dopiero niedawno. Dzięki nim przyzwoite buty zmieniają się w czadowe imprezowe buty na kółkach. Byłam tak podekscytowana świecidełkiem (jak każda mała sroczka), że potknęłam się przez cały wieczór tylko raz, i mimo moich wcześniejszych niezadowalających doświadczeń nawet w...

Photos by Miss Playground and me Kilka lat temu, kiedy po raz kolejny porzucałam bloga, bo wszystkie ubrania były głupie i beznadziejne, a ja czułam się brzydka i gruba, dostałam email od czytelniczki. Czytelniczka oznajmiała, że mnie rozumie i że to na pewno wina mojego zbyt fikuśnego, 'teatralnego’ stylu i muszę czuć się nieswojo będąc...

Photos by StylediggerEdited by me Jedna z zalet bycia doroslym jest mozliwosc ubierania sie w to na co ma sie ochote bez potrzeby przejmowania sie uwagami mamy, babci, cioci czy kota. Po wielu latach cierpien i wyrzeczen mozna w koncu nosic w grudniu jedynie sweter (w sensie braku innego okrycia wierzchniego, nie paradowania na golasa...

Photos by Ell and meJest coś takiego jak syndrom jarmarku. Na pewno nazywa się to jakoś profesjonalnie, ale ja nazywam to właśnie tak. Chodzi o to, że dużo stoisk na raz sprawia świetnie wrażenie, podobnie jak mnogość rzeczy na tych straganach. Aż zapiera dech w piersiach, czuję wielką ekscytację i nie mogę się skupić. Ale...

Photos by mePo ciężkim finansowo listopadzie (miesiące, które mają pięć piątków są zmorą każdego, kto ma wypłatę w ostatni piątek) wiele sobie obiecywałam po grudniu. W końcu podwyżka, następna wypłata zaraz przed świętami, więc nic tylko kupować butki, sukienki i inne rupiecie. Zrobiłam sobie nawet listę pożądanych zdobyczy, żeby nie wydać za dużo na zbędne...

Photos by EllEdited by Panna Lemoniada Zainspirowana Maddy, Oliwką, Venilą i Lemonkiem, postanowiłam dać szansę moim sportowym butom, które zwykle nie widzą świata poza siłownią albo kortem. Kupiłam je na pierwszym roku studiów, ponieważ krzyczały do mnie z wystawy. Chodziłam obok nich bardzo długo. W końcu namówiłam mamę podczas jej wizyty w Glasgow, żeby się...

Kochany Mikołaju, W tym roku byłam bardzo grzeczna. Nie zabiłam żadnego z moich klientów (chociaż kilku się prosi), nie biłam Ellucha (tylko raz wczoraj, ale mu się należało!), niewiele razy ośmieszyłam się po alkoholu i byłam miła nawet jak ktoś nie był fajny. Pod choinkę poproszę nową super ekscytującą posadę w Londynie z pokaźną pensyjką...

Obsesje związane z ubiorem przychodzą i odchodzą. W tym tygodniu zdałam sobie sprawę z ponurej prawdy. W moich codziennych zestawieniach coraz rzadziej pojawia się Kiziak. Jest już wystarczająco zimno, żeby wychodził na żer każdego ranka, ale w tym miesiącu ewidentnie zapadł w sen zimowy i wyszedł tylko kilka razy za potrzebą. Mam jeszcze nadzieję, że...

Photos by Ell and me Tego samego dnia, którego powstały powyższe zdjęcia, założyłam na siebie rano skórzaną spódnicę opinającą pupcię i wymalowałam usteczka czerwoną szminką. Czułam się niczym ostra kobieta sukcesu. Oczywiście maskarada się nie udała, bo po gwałtownej kłótni z Ellem (no wiecie, taka bardzo poważna awantura, bo szlafrok, bo Gwiezdne Wojny) zakończonej gwałtownym...

Powyższa reklama pochodzi sprzed dwóch miesięcy, ale jestem opóźniona, zobaczyłam ją dopiero w ten weekend i dopiero teraz wyrażam swoją irytację. Poza tym trochę osób jeszcze zachwyca się różowym sweterkiem więc mam nadzieję, że wybaczycie. Zacznę od tego, że filmik jest oczywiście ładny, świetnie nakręcony i na pewno wielu osobom się spodoba. Ale nie wszystko...

Photos by Ell and meLata czterdzieste bardzo mnie w tej chwili inspirują, ale nie w wydaniu przepięknych gwiazd Hollywood z idealnie zakręconymi loczkami i czerwonymi usteczkami, a raczej w bardziej surowym i realistycznym stylu ’The Edge of Love’. Nie są to do końca tylko lata czterdzieste, raczej ogólnie 'English Heritage’ (i nie tylko English), ale...

Cztery lata temu w innym mieście, w innym kraju, w innym kolorze włosów napisałam swój pierwszy post. Mimo kryzysów jedziemy dalej. W ramach prezentu możesz mnie lubić, obserwować i w ogóle.Nie musisz, ale nie bądź prosiak. PS Przyznam, że ten post to trochę fejk. Cupcake jest tak obrzydliwy, że wcale nie mam zamiaru go zjeść....

Podczas Blog Forum Gdańsk jeden z prelegentów sącząc darmowego drina powiedział mi, że MUSZĘ zarabiać na blogu, bo inaczej to BEZ SENSU. Mam być może tendencję do gubienia istoty spraw i skupiania się na mało istotnych szczegółach, ale to stwierdzenie mnie zabolało. Na szczęście nie jestem znaną ani opiniotwórczą marką i mogę o tym pisać...

Photos by Ell and me Nie wiem, kiedy Wam minęła mania na 'chcę być już dorosła’ i 'na ile lat wyglądam, mam nadzieję, że na więcej’. Coś mi się kojarzy, że mnie w wieku około siedemnastu lat, kiedy zdałam sobie sprawę, że jestem już za stara na disneyowską księżniczkę, ale jeszcze pojawiała się od czasu...

Photos by Ell and me Z okazji 600 postów mam Wam, Kochani Czytelnicy, do powiedzenia to samo co z okazji 500 postów, tylko bardziej. Zastanawiam się czy to fajnie, że od maja naprodukowałam 100 postów czy raczej słabo. Jeśli macie swoje uwagi na ten temat (lub na jakikolwiek inny, np. jeśli macie coś ciekawego do...

Photos by Ell and meTytuł jest przewrotny, ponieważ nie potrafiłabym się obejść z jednym płaszczem. Najlepszy płaszcz na jesień i zimę to jeden z dziesięciu. Na chwilę obecną mam pięć, jeszcze wszystko przede mną. I nie żeby był ze mnie jakiś szastający forsą burżuj, jako kiepska fashionistka kupuję płaszcze po sezonie, a czasem nawet, o...

Photos by Miss Playground and meTak, moje ubrania jesienno-zimowe to ubrania letnie plus płaszcz. Plus budka telefoniczna. Zastanawiam się ostatnio nad moim stosunkiem do mody i związku z nią. Nie marzę, żeby być stylistką albo raczej nie jest to wielkie marzenie, bo czemu by nie spróbować. Tak samo jak chciałabym spróbować ostrzyc owcę czy pojeździć...

Zapraszam na drugą część seriali (pierwsze tutaj). Zestaw Dexter autor: Riennahera W Dexterze tak jak we wszystkich opisanych poprzednio serialach mamy do czynienia z relatywizacją zła, która sprawia, że widz zaczyna utożsamiać się z głównym bohaterem i kibicować mu, chociaż jest kryminalistą. Lub psychopatycznym seryjnym mordercą udającym praworządnego obywatela, ba, nawet stróża prawa. Dexter jest...